Redmi Note 7: 48 Mp aparat, Snapdragon 660, 6 GB RAM i cena (po przeliczeniu) mniejsza niż 1000 zł

Redmi Note 7: 48 Mp aparat, Snapdragon 660, 6 GB RAM i cena (po przeliczeniu) mniejsza niż 1000 zł

Dwa moduły kamer z czego jeden korzysta z 48 Mp sensora i obiektywu f/1.8, sztuczna inteligencja na pokładzie wspomagająca fotografowanie, zaawansowane podzespoły i design, którego nie powstydziłby się niejeden flagowiec – oto nowy Redmi Note 7.

Do tej pory smartfony Redmi były kojarzone z Xiaomi. I słusznie. Jednak od nowego roku mamy do czynienia z pewnymi zmianami marketingowymi. Firma ogłosiła podział (a raczej wyodrębnienie ze swojego portfolio) na kilka odrębnych pomniejszych marek, w tym właśnie na linię Redmi. Swego czasu podobny zabieg uczynił Huawei z serią Honor.

Tak więc nowy Redmi Note 7 jest pierwszym reprezentantem rodziny smartfonów, które mają łączyć zaawansowane rozwiązania i technologie oraz nowatorski design z przyjazną dla użytkownika ceną. Czy taki cel udało się osiągnąć producentowi i czy Redmi Note 7 będzie liderem średniej półki smartfonów?

Mocna specyfikacja godna flagowca

Aż trudno uwierzyć, że smartfon ze średniej półki może pochwalić się tak mocną specyfikacją. Nowy Redmi Note 7 spokojnie powinien przekonać do siebie niejednego miłośnika fotografii. Otrzymujemy dwa moduły kamer. Pierwszy to połączenie 48-megapikselowej matrycy Samsunga (GM1, piksel 0,8 mikrona) i obiektywu o świetle f/1.8. Z kolei druga jednostka to 5 Mp sensor, który w tym przypadku wspomaga tryb portretowy i odpowiada za odseparowanie obiektu od rozmytego tła i dostarczenie ciekawego efektu bokeh. Natomiast na przednim panelu znajdziemy 13-megapikselowy aparat do wideokonferencji lub selfie.

Jak mogliśmy usłyszeć podczas prezentacji, 0,8-mikronowa matryca głównego 48 Mp aparatu odpowiada 12-megapikselowemu przetwornikowi z 1,6-mikronowymi pikselami, dzięki czemu Redmi Note 7 ma gwarantować wyraziste i kontrastowe zdjęcia w dobrym świetle, jak również obrazy o mniejszym zaszumieniu zarejestrowane w trudniejszych warunkach. Całość wspomagać mają algorytmy sztucznej inteligencji, która oferować ma między innymi tryb HDR z podglądem na żywo.

Za szybkość działania odpowiada 8-rdzenowy Qualcomm Snapdragon 660. W najmocniejszej konfiguracji wspomagać go będą 6 GB RAM i 64 GB wbudowanej pamięci, którą będziemy w stanie rozszerzyć poprzez karty microSD. Do wyboru będziemy mieć także modele z 3 GB RAM i 32 GB pamięci oraz 4 GB RAM i 64 GB pamięci. Na froncie znajdziemy ekran IPS o wielkości 6,3 cala i rozdzielczości Full HD (2340 x 1080 pikseli).

 

Do tego otrzymamy jeszcze: baterię o sporej pojemności 4000 mAh, Bluetooth 5.0, port podczerwieni, złącza USB-C i mini-jack czy czytnik linii papilarnych. System operacyjny to dobrze znany Android 9.0 Pie z MIUI 10. To wszystko zamknięto w eleganckiej obudowie o wymiarach 159,21 x 75,2 x 8,1 mm i wadze 186 g.

W tym wszystkim najlepsza jest cena

Redmi Note 7 jest już dostępny w przedsprzedaży, a pierwsze dostawy mają rozpocząć się już 15 stycznia. Na razie jednak smartfon podbije rynek chiński, ale już niedługo powinien zadebiutować także i w naszym kraju. Biorąc pod uwagę mocną specyfikację oraz niską cenę ma szansę stać się „łakomym kąskiem”. Najsłabszą wersję 3/32 GB producent wycenił na 999 juanów (ok. 550 zł), średnią 4/64 GB na 1199 juanów (ok. 660 zł), zaś najmocniejszą konfigurację 6/64 GB na 1399 juanów (ok. 770 zł).

Jednak jeśli zastosowane rozwiązania i technologie nie w pełni spełniają wasze oczekiwania to producent zapowiedział już model Redmi Note 7 Pro (z mocniejszym Snapdragonem 675 i lepszą 48 Mp matrycą Sony IMX586), którego premiera jest planowana na luty.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
Panasonic Lumix S1 - test aparatu
6 Maj 2019
Lumix S1 to tańszy model z zaprezentowanego niedawno duetu pełnoklatkowych bezlusterkowców Panasonika. Z matrycą o mniejszej rozdzielczości, ale z bardziej rozwiniętym trybem filmowym, ma przyciągać szerokie rzesze profesjonalistów szukających uniwersalnego i niezawodnego body. Sprawdźmy, czy podstawowa pełna klatka Lumix ma szansę spełnić ich oczekiwania!
0
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
4
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
12
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1