Redmi Note 7: 48 Mp aparat, Snapdragon 660, 6 GB RAM i cena (po przeliczeniu) mniejsza niż 1000 zł

0
Michał Chrzanowski
11 Styczeń 2019
Artykuł na: 6-9 minut

Dwa moduły kamer z czego jeden korzysta z 48 Mp sensora i obiektywu f/1.8, sztuczna inteligencja na pokładzie wspomagająca fotografowanie, zaawansowane podzespoły i design, którego nie powstydziłby się niejeden flagowiec – oto nowy Redmi Note 7.

Do tej pory smartfony Redmi były kojarzone z Xiaomi. I słusznie. Jednak od nowego roku mamy do czynienia z pewnymi zmianami marketingowymi. Firma ogłosiła podział (a raczej wyodrębnienie ze swojego portfolio) na kilka odrębnych pomniejszych marek, w tym właśnie na linię Redmi. Swego czasu podobny zabieg uczynił Huawei z serią Honor.

Tak więc nowy Redmi Note 7 jest pierwszym reprezentantem rodziny smartfonów, które mają łączyć zaawansowane rozwiązania i technologie oraz nowatorski design z przyjazną dla użytkownika ceną. Czy taki cel udało się osiągnąć producentowi i czy Redmi Note 7 będzie liderem średniej półki smartfonów?

Mocna specyfikacja godna flagowca

Aż trudno uwierzyć, że smartfon ze średniej półki może pochwalić się tak mocną specyfikacją. Nowy Redmi Note 7 spokojnie powinien przekonać do siebie niejednego miłośnika fotografii. Otrzymujemy dwa moduły kamer. Pierwszy to połączenie 48-megapikselowej matrycy Samsunga (GM1, piksel 0,8 mikrona) i obiektywu o świetle f/1.8. Z kolei druga jednostka to 5 Mp sensor, który w tym przypadku wspomaga tryb portretowy i odpowiada za odseparowanie obiektu od rozmytego tła i dostarczenie ciekawego efektu bokeh. Natomiast na przednim panelu znajdziemy 13-megapikselowy aparat do wideokonferencji lub selfie.

Jak mogliśmy usłyszeć podczas prezentacji, 0,8-mikronowa matryca głównego 48 Mp aparatu odpowiada 12-megapikselowemu przetwornikowi z 1,6-mikronowymi pikselami, dzięki czemu Redmi Note 7 ma gwarantować wyraziste i kontrastowe zdjęcia w dobrym świetle, jak również obrazy o mniejszym zaszumieniu zarejestrowane w trudniejszych warunkach. Całość wspomagać mają algorytmy sztucznej inteligencji, która oferować ma między innymi tryb HDR z podglądem na żywo.

Za szybkość działania odpowiada 8-rdzenowy Qualcomm Snapdragon 660. W najmocniejszej konfiguracji wspomagać go będą 6 GB RAM i 64 GB wbudowanej pamięci, którą będziemy w stanie rozszerzyć poprzez karty microSD. Do wyboru będziemy mieć także modele z 3 GB RAM i 32 GB pamięci oraz 4 GB RAM i 64 GB pamięci. Na froncie znajdziemy ekran IPS o wielkości 6,3 cala i rozdzielczości Full HD (2340 x 1080 pikseli).

 

Do tego otrzymamy jeszcze: baterię o sporej pojemności 4000 mAh, Bluetooth 5.0, port podczerwieni, złącza USB-C i mini-jack czy czytnik linii papilarnych. System operacyjny to dobrze znany Android 9.0 Pie z MIUI 10. To wszystko zamknięto w eleganckiej obudowie o wymiarach 159,21 x 75,2 x 8,1 mm i wadze 186 g.

W tym wszystkim najlepsza jest cena

Redmi Note 7 jest już dostępny w przedsprzedaży, a pierwsze dostawy mają rozpocząć się już 15 stycznia. Na razie jednak smartfon podbije rynek chiński, ale już niedługo powinien zadebiutować także i w naszym kraju. Biorąc pod uwagę mocną specyfikację oraz niską cenę ma szansę stać się „łakomym kąskiem”. Najsłabszą wersję 3/32 GB producent wycenił na 999 juanów (ok. 550 zł), średnią 4/64 GB na 1199 juanów (ok. 660 zł), zaś najmocniejszą konfigurację 6/64 GB na 1399 juanów (ok. 770 zł).

Jednak jeśli zastosowane rozwiązania i technologie nie w pełni spełniają wasze oczekiwania to producent zapowiedział już model Redmi Note 7 Pro (z mocniejszym Snapdragonem 675 i lepszą 48 Mp matrycą Sony IMX586), którego premiera jest planowana na luty.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
Google Pixel 4 - tak dobry, że używa go Annie Leibovitz
Google Pixel 4 - tak dobry, że używa go Annie Leibovitz
Wytarty frazes, mówiący o tym że najlepszy jest aparat, który mamy przy sobie, Google stara się przekuć w rzeczywistość, po raz kolejny przenosząc software'ową magię na nowy poziom.
0
2
iPhone 11 kontra średnioformatowy Fujifilm GFX 100. Czy potrafisz wskazać różnicę?
iPhone 11 kontra średnioformatowy Fujifilm GFX 100. Czy potrafisz wskazać różnicę?
Co robi lepsze zdjęcia? Najnowszy smartfon czy aparat za 50 tys. złotych? Odpowiedź wcale nie jest tak prosta, jak myślisz.
97
10
Zhiyun Smooth Q2 - najmniejszy zaawansowany gimbal do smartfonów na rynku
Zhiyun Smooth Q2 - najmniejszy zaawansowany gimbal do smartfonów na rynku
Po zaprezentowanym w sierpniu DJI Osmo Mobile 3 myśleliśmy, że w kwestii gimbali do smartfonów nic nas już nie zaskoczy. Tymczasem Zhiyun pokazuje model o zbliżonych...
0
0