HoverAir Versa - kamerka do vlogowania, którą zamienisz w drona

HoverAir od kilku lat przeciera nowe szlaki w kategorii autonomicznych dronów. Teraz zapowiada jeden z najbardziej interesujących produktów dotychczas - vlogerską kamerkę Versa, która może latać.

Dodaj do źródeł Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Choć rynek dronów i kamerek sportowych zdominowany jest obecnie przez DJI i Insta360, od pewnego czasu jedne najbardziej innowacyjnych produktów tego segmentu prezentuje ich mniejszy, ale szybko rosnący rywal Zero Zero Robotics, producent dronów HoverAir.

Drony HoverAir były pierwszymi w pełni autonomicznymi latającymi kamerkami, które nie wymagały pilotażu i adaptowały ideę drona do potrzeb influencerów działających w pojedynkę. Do tej pory w serii pojawił się bazowy HoverAir X1, przygotowane do śledzenia sportów modele X1 Pro i X1 Pro Max, a także model HoverAir Aqua, będący jedynym na rynku dronem stworzonym z myślą o sportach wodnych. Już niebawem do rodziny Hovera dołączy być może najciekawsza konstrukcja dotychczas - urządzenie, które łączy popularne vlogerskie kamerki na gimbalu z możliwością filmowania z powietrza.

2 w 1 - nadchodząca kamera HoverAir Versa ma szansę odmienić oblicze urządzeń do vlogowania

HoverAir Versa, bo o nim mowa, to pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku, które ma szansę zupełnie zmienić rynek kamerek do vlogowania. Wszystko przez to, że w jednej konstrukcji łączy dwie najbardziej popularne rozwiązania z segmentu konsumenckiego wideo.

W swojej bazowej formie, Versa jest po prostu kamerka na gimbalu, analogiczną do lubianych i powszechnie używanych modeli DJI Pocket. Wyposażona w 3-osiowy gimbal, obracany ekran i szerokokątny obiektyw, pozwoli nam sprawnie ogrywać wszelkie vlogerskie sytuacje, do jakich używamy analogicznych kamer innych producentów. Wystarczy jednak doczepić do niej składany moduł rotorów, by zamienić ją w autonomicznego drona, bezpiecznego drona, przypominającego wyglądem model X1.

Dzięki 10 zaprogramowanym trybom lotu i systemowi trackingu opartym o układy AI, dron ma być  w stanie sprawnie podążać za nami w większości warunków i automatycznie kadrować zdjęcia (w trybie Photo). Co chyba jednak najważniejsze, wygląda na to, że nie będzie to tylko ciekawy gadżet, ale również kamera, która będzie w stanie dostarczyć wymierne rezultaty w zakresie jakości.

Choć producent nie zdradza jeszcze szczegółów specyfikacji, twierdzi że wszystko opiera się tu na wiodącym systemie przetwarzania, który "wyznaczać ma nowe standardy w temacie zakresu dynamicznego", dostarczając naturalnie wyglądające obrazy o szerokiej dynamice w każdych warunkach oświetleniowych.

Ile w tym prawdy dowiemy się dopiero, gdy urządzenie finalnie trafi na rynek, ale przykłady udostępnione przez producenta robią naprawdę dobre wrażenie, a dodatkowo wygląda na to, że sam gimbal dysponuje relatywnie dużą matrycą. Na kilku ujęciach na stronie producenta widzimy kadry pieska i ujęcie selfie z widocznie rozmytym tłem, co mogłoby sugerować użycie matrycy typu 1”.

Latanie to za mało? Versa będzie również mapować przestrzeń do tworzenia edytowalnych zdjęć 3D

Oprócz tego, Versa będzie dysponował jeszcze jedną i jedyną w swoim rodzaju funkcją, która pozwoli na mapowanie 3D i stworzenie zdjęcia przestrzennego, po którym będziemy mogli swobodnie nawigować, a także je udostępniać. Choć to raczej gadżet, z pewnością znajdą się dla niego bardzo praktyczne zastosowania, jak chociażby wygodne tworzenie ujęć na zajawki do social mediów czy tworzenie precyzyjnych „przelotów” w celach prezentacji przestrzeni (o ile oprogramowanie pozwoli na takie rzeczy).

Wszystko to zapowiada się bardzo imponująco i ma szansę realnie zainteresować twórców internetowych. W końcu w jednym pakiecie otrzymujemy tu wszystko, co może być potrzebne do szczęścia osobom relacjonującym swoje życie w mediach społecznościowych. Diabeł często jednak tkwi w szczegółach. Na razie nie wiemy nic na temat żywotności baterii, trybach rejestracji, możliwości łączności z bezprzewodowymi mikrofonami czy samej cenie urządzenia. A te informacje poznamy zapewne dopiero w momencie premiery, której termin nie został jeszcze podany.

Aby być na bieżąco, możecie zapisać się do listy oczekujących na stronie producenta.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Fotopolis do ulubionych źródeł
Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: dron
Magazyny
Zamów