Powracające trendy z lat 2000 przynoszą także nieoczekiwaną, ale potrzebną zmianę na rynku aparatów. W ostatnim czasie widzimy coraz więcej urządzeń nawiązujących do niezobowiązującej natury pierwszych cyfrowych kompaktów i towarzyszącym ich oryginalnych designów. Furorę robię aparaty-breloki, nawiązujące do analogów kompakty bez ekranów czy budżetowe „digicamy” a producenci przywracają do życia serie wygaszone w zeszłej dekadzie. Teraz swoje trzy grosze dorzuca Godox - producent, którego znamy głównie z akcesoriów oświetleniowych.
To nie iPod, choć zdjęcia będzie pewnie robił podobne
Godox C100 raczej nie zastąpi zwykłego aparatu (czy nawet smartfona) osobom, które w zdjęciach poszukują jakości. To raczej fotograficzna zabawka. Kluczowa jest jednak jej forma, która oferuje zupełnie nowe podejście do codziennego pstrykania.
Aparat Godoxa wyglądem przypomina pierwsze iPody, z tą różnicą, że zamiast ekranu mamy tu duży, przezroczysty panel LCD pełniący rolę celownika, na którym wyświetlają się ramki kadrowania oraz podstawowe informacje na temat ekspozycji.
Jeżeli chodzi o same możliwości fotograficzne, raczej nie należy spodziewać się tu cudów. Producent nie zdradza informacji na temat matrycy, a kilka miniaturywch zdjęć przykładowych na chińskiej stronie producenta każe nam spodziewać się efektów jak z pierwszych cyfrówek (ale może na tym właśnie polega cała zabawa). Otrzymujemy natomiast możliwość fotografowania w kilku formatach (1:1, 3:2, 4:3 i 16:9), tryb wideo, a także przyciski, które pozwalają na regulację ustawień. Być może możliwa będzie chociaż regulacja ekspozycji.
Oprócz tego, Godox C100 pozwala na zapisywanie zdjęć na karcie MicroSD i wygodne przesyłanie zdjęć na smartfona po kablu USB-C. Jest to też urządzenie wyjątkowo kompaktowe i lekkie (104 x 72 x 19 mm i tylko 65 g wagi) oraz bardzo przystępnie wycenione, dzięki czemu staje się gadżetem, na który pozwolić będzie mógł sobie absolutnie każdy.
Cena i dostępność
Godox C100 trafia na rynek w cenie jedynych 199 juanów, czyli ok. 110 zł. Na razie nie wiemy jeszcze jednak czy urządzenie trafi poza rynek azjatycki.
Więcej informacji znajdziecie na stronie godox.com.cn.