Canon PowerShot SX70 HS - znana konstrukcja, nowe możliwości

0
Michał Chrzanowski
21 Wrzesień 2018
Artykuł na: 6-9 minut

65-krotny zoom optyczny o ekwiwalencie 21-1365 mm i świetle f/3.4-6.5, nowa 20,3 Mp matryca, usprawniony procesor, rozwinięta ergonomia czy chociażby nagrywanie w rozdzielczości 4K - to tylko niektóre z cech zaprezentowanego Canona PowerShot SX70 HS.

Canon poszerzył swoją ofertę superzoomów i zaprezentował model PowerShot SX70 HS, czyli następcę popularnego SX60, który swoją premierę miał przed czterema laty. W tym czasie producent znacznie usprawnił całą konstrukcję wyposażając ją w najnowsze i najbardziej zaawansowane rozwiązania. W efekcie SX70 HS ma okazać się optymalną propozycją dla miłośników fotografowania dzikiej natury, ptaków, samolotów, księżyca czy zbliżeń z imponującej odległości.

Zobacz nieuchwytne

Zaprezentowany Canon PowerShot SX70 HS to sporo nowości, które od razu rzucą się w oczy, gdy tylko spojrzymy na specyfikację. Zacznijmy jednak od przyjrzenia się temu, co nie zostało zmienione. Nowy model korzysta z tego samego stabilizowanego optycznie obiektywu, który zapewnia 65-krotny zoom optyczny o ekwiwalencie 21-1365 mm i zmiennym świetle f/3.4-6.5. Taki zakres wydaje się imponujący, niemniej jednak Canon wypada blado przy swoim największym konkurencie. Nikon Coolpix P1000 zapewnia bowiem rekordowe w tym segmencie 125-krotne przybliżenie o ekwiwalencie 24-3000 mm i światłe f/2.8-8.

Niemniej jednak PowerShot SX70 HS ma asa w rękawie, dzięki któremu będziemy w stanie „podejść“ nieco bliżej. Dzięki technologii ZoomPlus zakres ogniskowej aparatu można będzie rozszerzyć do wartości 2730 mm, ale w tym przypadku będziemy mieli już do czynienia z cyfrowym przybliżeniem obrazu. Natomiast funkcja Zoom Frame Assist Lock dodatkowo ułatwi kadrowanie podczas pracy najdłuższych ogniskowych, pomagając przy tym utrzymać w kadrze obiekty będące w ruchu. A co jeśli zechcemy sfotografować rzeczy z bliskiej odległości? Producent pomyślał też i o tym. Tryb makro ma pozwolić uchwycić obiekty niemal dotykające obiektywu, przy jednoczesnym zachowaniu ostrości.

Ciesz się lepszą jakością obrazu

Jednak najwięcej zmian na lepsze znajdziemy we wnętrzu SX70 HS. Producent wyposażył go w nową 20,3-megapikselową matrycę 1/2.3 BSI-CMOS, która zapewnia o 25% wyższą rozdzielczość niż 16,1 Mp sensor zastosowany w poprzednim modelu SX60 HS. Do tego otrzymujemy najnowszy procesor obrazu DIGIC 8, który ma znacznie poprawić osiągi aparatu. Fotografować będziemy w stanie z maksymalną prędkością 10 kl./s (5.7 kl./s w trybie ciągłego autofokusa) w przedziale ISO 100-3200. Natomiast zdjęcia zapiszemy w bezstratnym formacie RAW, co daje dodatkowe możliwości podczas postprodukcji w programach graficznych. Z kolei entuzjaści filmowania będą mogli nagrywać w rozdzielczości 4K 30p (120 Mbps). Jest także możliwość tworzenia filmów poklatkowych, jak również wyciągnięcia z materiału 4K pojedynczej klatki i zapisania jej jako odrębne zdjęcie.

Usprawniona ergonomia, czyli wygoda pracy

„Ergonomia nowego aparatu czerpie z najlepszych rozwiązań, znanych z cyfrowych lustrzanek Canon“ - zaznacza producent. W rzeczywistości jednak wygląd nowego SX70 HS niemal do złudzenia przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy zatem design zbliżony do amatorskich lustrzanek z wyraźnie zaakcentowanym gripem pokrytym gumową okładziną oraz intuicyjnym rozkładem przycisków i pokręteł. Jednak mimo podobnego wyglądu nowy model wyróżnia się kilkoma kwestiami. Otrzymujemy usprawniony elektroniczny wizjer OLED o 2.36 milionami punktów, co jest wyraźną poprawą względem zastosowanego w poprzedniku wyświetlacza LCD o rozdzielczości 922 tys. punktów. Poza tym wizjer wyposażono w końcu w czujnik oka, którego brakowało w poprzedniej generacji superzooma. Kadrować ujęcia z mniej wygodnych pozycji i nietuzinkowych perspektyw będziemy także za pomocą odchylanego i obracanego 3“ ekranu TFT LCD o rozdzielczości 922 tys. punktów. Niestety wyświetlacz nie otrzymał dotykowego panelu. Po stronie zmian należy zapisać również przełącznik zooma, który znajdziemy na obiektywie, a także zniknięcie z korpusu gorącej stopki, do której - w poprzednim modelu - mogliśmy podpiąć zewnętrzne lampy i akcesoria.

Nie mogło natomiast zabraknąć programowych usprawnień. Funkcje Auto Image Sync i tryb Transfer pozwolą natychmiast zgrać multimedia na urządzenia mobilne oraz komputery. Z kolei dzięki aplikacji Canon Camera Connect (Android/iOS) skopiujemy nasze zdjęcia na smartfon lub tablet. Jest także możliwość zdalnego fotografowania (Remote Live View) przy pomocy urządzeń mobilnych.

Cena i dostępność

Canon PowerShot SX70 HS będzie dostępny w sprzedaży od listopada. Za aparat zapłacimy około 550 dolarów. Polska cena nie jest jeszcze znana.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Olympus OM-D E-M5 Mark III - sprawdzona formuła w nowym wydaniu
Olympus OM-D E-M5 Mark III - sprawdzona formuła w nowym wydaniu
Po 4 latach od premiery Olympusa OM-D E-M5 Mark II do walki na arenie systemu mikro 4/3 staje jego następca, który wprowadza tę linię aparatów o przygodowym zacięciu w świat 4K
14
0
Canon Ivy Rec - nowy pomysł na odporny aparat
Canon Ivy Rec - nowy pomysł na odporny aparat
Outdoorowy aparat i kamerka Ivy Rec to propozycja dla użytkowników, którym zależy przede wszystkim na uwiecznianiu codziennych chwil, bez obawy o uszkodzenie...
19
3
Nikon Z50 - niezła cena i dobra specyfikacja w korpusie dla amatora
Nikon Z50 - niezła cena i dobra specyfikacja w korpusie dla amatora
Po tygodniach plotek wreszcie światło dzienne ujrzał Nikon Z50, czyli pierwszy kierowany do amatorów aparat w bezlusterkowym systemie Z. Otrzymujemy 21-megapikselową...
8
1