Canon 5D Mark IV - powrót kultowej serii

4
Maciej Luśtyk
25 Sierpień 2016
Artykuł na: 9-16 minut

Na następce popularnej „trójki” czekaliśmy ponad 4 lata. Nowa odsłona linii 5D wprowadza usprawnienia na niemal każdej płaszczyźnie. Ale czy sprosta oczekiwaniom pokładanym w niej przez zawodowych fotografów?

Co musisz wiedzieć:
  • Nowa 30,4-milionowa matryca zapewni bogate w detale, duże zdjęcia
  • Format zapisu Dual Pixel RAW pozwoli na mikroregulację punktu ostrości po wykonaniu zdjęcia
  • Nowa dźwignia obszaru AF umożliwi szybką regulację trybu ostrzenia
  • Filmy 4K, ale tylko w kompresji MJPEG. 120 kl./s ograniczone do jakości HD 720p

Seria EOS 5D, świetująca w zeszłym roku swoje 10-lecie, to chyba najlepiej sprzedająca się linia współczesnych lustrzanek kierowanych do zawodowców. Nic dziwnego, kolejne generacje wprowadzały przełomowe na tamten czas usprawnienia, pieczętując pozycję linii 5D, jako najbardziej uniwersalnych, profesjonalnych aparatów na rynku. Na następce wciąż cieszącego się popularnością modelu 5D Mark III czekaliśmy ponad 4 lata. Czy w tym czasie projektantom udało się tchnąć w korpus wystarczającą dozę innowacyjności, by sprostał oczekiwaniom użytkowników i dumnie reprezentował ponad 10-letnie dziedzictwo serii?

Pierwszy rzut oka na specyfikację aparatu budzi mieszane uczucia. Z jednej strony usprawniono niemal każdy jej aspekt, z drugiej, wydaje się, że nowym modelem producent jedynie równa do aktualnych potrzeb rynku, nie starając się specjalnie wybiegać naprzód. Mimo to aparat i tak ma się czym pochwalić.

Sercem modelu Canon EOS 5D Mark IV jest 30,4-milionowa matryca CMOS wspomagana znanym z flagowego modelu EOS-1D X Mark II procesorem obrazu DIGIC 6+. Zestaw ten pozwoli nam na fotografowanie w zakresie czułości ISO 100-32000 (rozszerzane do ISO 50-102400), z maksymalną prędkością 7 kl./s, oferując zdjęcia o rozdzielczości 6270 x 4480 pikseli. Dodatkowo producent chwali się, że usprawnił algorytmy odpowiadające za przetwarzanie i redukcję szumów, dzięki czemu zdjęcia wykonywane w słabym oświetleniu mają odznaczać się ponadprzeciętną jakością.

Z topowego modelu zaczerpnięto także system autofokusa, wspomagany nowym czujnikiem pomiaru RGB+IR o rozdzielczości 150 tys. punktów. Otrzymujemy 61 punktów AF, z których aż 41 to punkty podwójnie krzyżowe, czułe do wartości - 3 EV w przypadku fotografowania przy pomocyw wizjera, lub do 4 EV w trybie Live View. Co więcej wszystkie punkty będą aktywne także przy przysłonie f/8, co ułatwi pracę z zestawami telelobiektyw + konwerter. W szybkim i efektywnym ostrzeniu pomóc ma także nowy przycisk wybory obszaru AF na tylnym panelu aparatu, który najprawdopodobniej będzie działać analogicznie do dźwigni znanej z modelu 7D Mark II. Wygodne i przydatne rozwiązanie.

Być może jednak najważniejszym punktem całej konstrukcji jest format zapisu plików Dual Pixel RAW, który czerpiąc z układu ostrzenia dodatkowe informacje na temat „głębokości” sceny umożliwiać ma doostrzanie zdjęcia i regulację rozmycia już po wykonaniu zdjęcia, na etapie postprodukcji. Ma także pozwolić na zniwelowanie obecnych na zdjęciach flar i odbić światła.

 

W przeszłości już kilkukrotnie widzieliśmy próby zaimplementowania podobnych rozwiązań, nie cieszyły się one jednak specjalną popularnością, Mimo to pomysł Canona może okazać się strzałęm w dziesiątkę. Jak sugerują dostępne informacje, Dual Pixel RAW nie będzie umożliwiać pełnej kontroli nad głębią ostrości w postprodukcji, tak jak robiły to chociażby aparaty Lytro, ale będzie pozwalać na precyzyjną jej korektę w przypadkach, gdy nie udało nam się trafić w punkt. Może to mieć kluczowe znaczenie dla fotografów ślubnych i studyjnych, pracujących z jasnymi obiektywami. Jedynym problemem będzie zapewne fakt, że do regulacji - przynajmniej na początku - potrzebne będzie nam dodatkowe oprogramowanie, co zapewne wydłuży cały proces przygotowania i obróbki zdjęć.

Oprócz tego otrzymujemy wreszcie dotykowy, choć niestety nie odchylany ekran LCD o przekątnej 3,2 cala, moduły Wi-Fi, NFC i GPS, możliwość skorzystania z trybów cichego fotografowania oraz bufor będący w stanie pomieścić serię 21 zdjęć RAW. Nie za wiele, ale przecież aparat nie może być za bardzo konkurencyjny względem flagowca i drugiej generacji modelu 7D.

 

Jak przystało na lustrzankę w 2016 roku, nowy EOS 5D Mark IV pozwala na rejestrację wideo w jakości 4K, choć z maksymalną prędkością „tylko” 30 kl./s (60 kl./s w trybie Full HD). Otrzymujemy jednak znaną z modelu EOS-1D X możliwość filmowania w zwolnionym tempie, z prędkością 120 kl./s, niestety tylko w jakości HD 720p oraz pełne wsparcie doskonałęgo system Dual Pixel CMOS, a także tryb filmów HDR. Dodatkowo z zarejestrowanego materiału będzie można wyciagać pojedyncze klatki o rozmiarze 8,8 Mp. Niestety producent nie udostępnił żadnych profili kolorystycznych LOG.

 

Czy to wystarczy by z powodzeniem konkurować na rynku? Na razie z pewnością tak. Główny konkurent nie ma w swojej ofercie jeszcze bezpośredniej odpowiedzi na produkt Canona, a bezlusterkowce wciąż odstają od lustrzanek ogólną wydajnością, co sprawia, że wzrok zawodowych fotografów, szukających uniwersalnego body z pewnością zwróci się w kierunku nowej „czwórki”. Pytanie tylko, czy nowy model będzie równie atrakcyjny za  na przykład 2 lata.

Aparat trafić ma do sprzedaży już we wrześniu, w cenie $3,499.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem canon.pl.

SPECYFIKACJA:

Nazwa Canon EOS 5D Mark IV
Producent Canon
Typ aparatu lustrzanka cyfrowa
Matryca Full Frame (35,9 x 24 mm)
Efektywna rozdzielczość 30,4 Mp
Matryca (do filtra) pełna klatka
Czułość ISO 50 (rozszerzona), ISO 100, ISO 200, ISO 400, ISO 800, ISO 1600, ISO 3200, ISO 6400, ISO 12800, ISO 25600, ISO 51200 (rozszerzona), ISO 102400 (rozszerzona)
Procesor Digic 6+
Rozdzielczość maksymalna 6720 x 4480 pikseli
Formaty obrazu 3:2, 4:3, 16:9, 1:1
Formaty zapisu RAW, JPEG, RAW + JPEG, Dual Pixel RAW
Kompresja L, M, S
Balans bieli auto, manualny, ustawienie w Kelvinach, ustawienia predefiniowane
Mocowanie obiektywu Canon EF
Kontrola błysku TTL Auto, Manual, Redukcja efektu cz. oczu, Synchronizacja z długimi czasami, Synchronizacja na drugą kurtynę migawki, wymuszona (błysk wypełniający)
Lampa błyskowa brak
Synchronizacja z lampą 1/200 s
Tryby ekspozycji P, A, S, M, scenerie, Bulb
Karta pamięci SD/SDHC/SDXC, Compact Flash, dwa gniazda
Kompensacja ekspozycji +/- 5 EV w skoku co 1/3 lub 1/2 EV
Migawka 1/8000 - 30 s
Blokada ekspozycji półpozycja spustu migawki, przycisk AEL
Bracketing ekspozycji 2, 3, 5 albo 7 klatek +/- 0,3 / 0,5 EV
Zdjęcia seryjne 8.3 kl/s
Pomiar światła matrycowy, centralnie-ważony, punktowy, strefowy
Samowyzwalacz 2
Pomiar ostrości Detekcja fazy, detekcja kontrastu
Tryb pracy AF pojedynczy AF, ciągły AF, ustawienie ręczne (MF), śledzący AF, wykrywanie twarzy, AF dotykowy
Blokada ostrości półpozycja spustu migawki, przycisk AF-Lock
Podgląd głębi tak, po zdefiniowaniu przycisku
Wizjer tak, optyczny, 100% krycia kadru, powiększenie 0,7x
Ekran LCD dotykowy, 3,2-calowy, 1 620 000 punktów, TFT LCD
Rejestracja filmów Full HD 30fps, Full HD 25fps, Full HD 24fps, Full HD 60 kl/s, MPEG-4, H.264, Motion JPEG, 4K 25 kl/s, 4K 24 kl/s, 4K 30 kl/s, ALL-i, HD 720p 120 kl./s
Złącza miniHDMI, USB 3.0, gniazdo mikrofonu, gniazdo słuchawek, Wi-Fi, NFC
Pilot możliwość sterowania przez Wi-Fi
GPS Tak
Zasilanie akumulator litowo-jonowy, LP-E6N
Wydajność zasilania 900 (wg CIPA)
Obudowa magnezowa, uszczelniona
Wymiary 151 x 116 x 76 mm
Waga 890 g
Stopka akcesoriów tak
Gwint statywu Tak

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)
Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - 60-megapikselowy potwór wyznacza nowy rekord w świecie pełnej klatki
Sony A7R IV - 60-megapikselowy potwór wyznacza nowy rekord w świecie pełnej klatki
Sony wyprzedza konkurencję o dwie długości. Najnowszy bezlusterkowiec producenta oferuje największą jak do tej pory rozdzielczość wśród aparatów pełnoklatkowych, a do...
179
4
Sigma fp - najmniejszy pełnoklatkowy aparat systemowy na świecie
Sigma fp - najmniejszy pełnoklatkowy aparat systemowy na świecie
Sigma lubi zaskakiwać i mimo tego, że aparaty firmy są produktami dosyć niszowymi, stale je rozwija. Najnowszy aparat systemu L to zarazem jedna z najciekawszych...
56
15
V-Lux 5 to najnowszy superzoom Leiki, który… wygląda znajomo
V-Lux 5 to najnowszy superzoom Leiki, który… wygląda znajomo
Leica zaprezentowała model V-Lux 5 - brata bliźniaka Panasonika Lumix FZ1000 II. Oba modele łączy ta sama specyfikacja, jednak propozycja niemieckiego producenta...
21
2