Fotoedytorzy - spotkanie w Zachęcie

Zachęta zaprasza na spotkanie poświęcone zawodowi fotoedytora. Kim jest fotoedytor? Na czym polega jego praca? Kto może nim zostać? Na te i inne pytanie odpowiedzą Kinga Kenig i Grzegorz Gospodarek. Spotkanie towarzyszy wystawie "Ludzie, wydarzenia, przemiany - 20 lat fotografii Gazety Wyborczej". Początek jutro, 1 lipca o godzinie 18:00. Wstęp wolny.
Narodowa Galeria Sztuki Zachęta w Warszawie zaprasza na spotkanie poświęcone pracy fotoedytora. Wezmą w nim udział: Kinga Kenig i Grzegorz Gospodarek, a rozmowę poprowadzi Joanna Kinowska i Piotr Wójcik. Spotkanie odbędzie się jutro, 1 lipca o godzinie 18:00 w sali kinowej (wejście od ulicy Burschego, schodkami w dół). Wstęp wolny.

2005 - Rosja, Moskwa. Gazeta "KOMIERSANT" ukazała się pustymi stronami na znak protestu przeciwko karze zasądzonej przez moskiewski sąd. /fot.Krzysztof Miller/Agencja Gazeta


Beata Łyżwa-Sokół (fotoedytorka w Gazecie Wyborczej): Fotoedytor - idealne połączenie cech fotografa i dziennikarza oraz researchera. Potrafi szybko ocenić wagę wydarzenia i podjąć decyzję, czy coś trzeba sfotografować, czy coś w ogóle można pokazać za pomocą zdjęcia. Współpracuje z dziennikarzami, zapoznaje się z tekstami, do których szuka, zleca bądź zdobywa zdjęcia. Fotoedytor nie szuka obrazków, tylko zdjęć które niosą dodatkową informację, uzupełniają tekst bądź go zastępują. Posiada pamięć fotograficzną - fotoedytor ma w głowie tysiące zdjęć, tysiące twarzy i sytuacji, dzięki czemu zawsze może się wydobyć zdjęcie, które kiedyś nie zostało wykorzystane albo było ważne w związku z danym wydarzeniem.

Rafał Szczepankowski (fotoedytor w Gazecie Wyborczej): Najbardziej istotną kwestią przy wyborze zdjęć do tekstu, jest dla mnie sposób ujęcia tematu przez fotografa, to jak przepuszcza on/ona temat przez swój osobisty filtr, jak naznacza zdjęcie swoją osobowością. Mając na co dzień do czynienia z pracami naszych fotografów, możemy czasami ze stuprocentową pewnością określić autora, nie czytając podpisu. Oglądając przygotowany materiał oczekuję jednak, że fotograf mnie czymś zaskoczy - nietypową formą, nowatorską kompozycją... Liczy się również jego zaangażowanie w zamówiony temat, a również znajomość zagadnienia. Dlatego wysyłając fotografa biorę pod uwagę jego osobiste zainteresowania. Jeśli mam zamówienie na przykład na koncert hiphopowy, to nie wysyłam na ten temat maniaka jazzowego i vice versa, a mamy w naszej agencji miłośników zarówno jazzu, jak i hiphopu. Idealne zdjęcie to takie, które spełnia oczekiwania zarówno grafika, redaktora, jak i fotoedytora, pozostając czytelnym w kwestii przekazu dla czytelnika - obrazuje tekst dziennikarza, będąc nie tyle transparentną ilustracją, co również komentarzem autorskim fotografa. Wydaje się, że mając do spełnienia tyle oczekiwań, niekiedy ze sobą konkurujących, rola fotografa ogranicza się tylko do naciśnięcia spustu migawki. Nic bardziej mylnego - autor zdjęć ma cały wachlarz możliwości do wyboru - kompozycji kadru, sposobu oświetlenia, po aktywne zastosowanie głębi ostrości, dodatkowe parametry naświetlania i technikę. Niekiedy wizja fotografa okazuje się dla redaktora zbyt śmiała, wtedy trzeba walczyć o zdjęcie i wypracować wspólny kompromis. Na etapie łamania gazety, tj. wlewania tekstu i zdjęcia na stronę następuje niekiedy zderzenie oczekiwań grafika, redaktora i fotoedytora, np. co do formatu zdjęcia. Może się tak zdarzyć, że na stronach sąsiadujących ze sobą pojawiają się zdjęcia w podobnej formie (np. dwie fotografie 3-szpaltowe). Żeby tego uniknąć, już na etapie zamawiania zdjęć, prosimy fotografa, żeby przygotował zdjęcie w dwóch formatach: poziomym i pionowym. Z tym drugim bywa niekiedy trudność, gdyż nie każdą scenę da się pokazać w naturalny sposób wertykalnie. Człowiek przyzwyczajony jest do oglądania rzeczywistości w kadrze horyzontalnym. Niestety, układ gazety wymaga pewnej dynamiki, a tę można uzyskać nie tylko poprzez samą treść zdjęcia, ale również poprzez zróżnicowanie formatów.
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
2
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0