Kup sobie aparat cz.I

Publikujemy pierwszą część poradnika dla amatorów planujących zakup sprzętu fotograficznego. Dziś krótki wstęp i wprowadzenie do systemu APS...
Istnieją dwie popularne "metody" kupowania aparatu fotograficznego. Może to być zakup, który możemy nazwać świadomym to znaczy taki, kiedy kupujący wie czego chce, ma upatrzony model, o którym zdobył wcześniej jakieś informacje, znajduje też miejsce gdzie cena lub warunki płatności są lepsze niż gdzie indziej, a serwis jest gwarantowany. Oczywiście żeby poruszać się swobodnie po fotorynku trzeba dysponować przynajmniej podstawową wiedzą oraz czasem na podjęcie decyzji.

Jest też druga grupa, kupujących sprzęt raz na kilka lat na potrzeby domowych uroczystości i wyjazdów. Nie oznacza to bynajmniej braku ambicji robienia dobrych zdjęć, ale trudno wymagać tu zagłębiania się w techniczne szczegóły i fototechniczną terminologię. Niestety wybory dokonywane przy zakupie aparatu fotograficznego są w tym wypadku dość przypadkowe, a tym samym podatne na wpływ osób chcących go sprzedać. Dlatego proponujemy zapoznać się z kilkoma wskazówkami, które być może pomogą w podjęciu właściwej decyzji.

Na początek kilka pytań ukierunkowujących. Po pierwsze do czego aparat ma nam służyć? Czy będzie używany kilka razy w roku podczas świąt rodzinnych i wycieczek czy też będziemy go zabierać ze sobą częściej np. na spacery i wizyty w ulubionych miejscach? Pytanie drugie to jak duży wpływ chcemy mieć na ostateczny wygląd zdjęcia czyli mówiąc inaczej o czym ma decydować automat, a o czym użytkownik? Trzecia sprawa to rozmiary. Następna to jaki ma być system obrazowania (APS, klasyczny film małoobrazkowy, cyfra...)? Oraz kwestia chyba decydująca - ile jesteśmy skłonni przeznaczyć na aparat.

Wszystkie podziały, które tu wymieniono w jakiś sposób krzyżują się ze sobą lub wzajemnie wykluczają. Postaramy się zatem w kolejnych częściach artykułu wyjaśnić podstawowe różnice i dokonać możliwie czytelnego podziału wśród sprzętu różnej klasy i odmiennego stopnia zaawansowania. Przybliżymy też najważniejsze terminy języka fotograficznego co wydaje się niezbędne dla lepszego uchwycenia różnic konstrukcyjnych.

Proszę w tym momencie o wyrozumiałość "fachowców" - chodzi nam bardziej o jasność niż o skrupulatność dlatego często pozwalam sobie na tłumaczenie obrazowe zamiast encyklopedycznego. Warto także zastrzec na wstępie, że poniższy tekst nie rości sobie pretensji do wyczerpania tematu, wręcz przeciwnie, ma być kompendium i jako takie dotyka tylko podstawowych zagadnień. Podobnie podane przykłady aparatów są tylko ilustracją do tekstu i brak wielu innych znakomitych modeli nie oznacza, że są one niegodne uwagi.

Podział aparatów

1.Advanced Photo System (APS)
Jest to system stworzony w 1996 roku przez pięciu potentatów rynku fotograficznego (Kodak, Fuji, Canon, Minolta, Nikon) z zastosowaniem klasycznej błony światłoczułej o zmienionym formacie i skomplikowanej kasetki na film. Nowa konstrukcja dotyczy także aparatów fotograficznych oznaczonych zazwyczaj symbolem koła wpisanego w trójkąt.
logo aps

APS miał być udogodnieniem dla użytkowników, którzy maja kłopoty z poprawnym załadowaniem rolki do aparatu lub już podczas robienia zdjęć chcą zdecydować jakiego mają być formatu. Film nie wymaga nawinięcia końcówki na bęben ciągnący, wystarczy umieścić poprawnie cała kasetkę w magazynku a aparat zajmie się resztą.
Pronea S

Do dyspozycji są trzy ustawienia C, H, P, które oznaczają zmianę dedykowanej proporcji kadru, "objętość" można podejrzeć dzięki ogranicznikom wbudowanym w wizjer. Ustawienie "C" odpowiada klasycznej odbitce 10x15, "H" - 10x18, "P" - 10x25 lub 10x30. Takie udogodnienie ma na celu ułatwienie sprawy podczas obróbki filmu w zakładzie fotograficznym. Jeśli zlecimy wywołanie "według naświetleń" dostaniemy odbitki w formatach zadanych i zapisanych na pasku kodowym filmu. Warto pamiętać, że wybrany format nie jest sztywny i każde zdjęcie rejestrowane jest na pełnej klatce (odpowiednik formatu "H") tak więc możemy wybraną klatkę powielić w dowolnym formacie ("C", "P" lub innym). Ponadto "P" nie oznacza zdjęcia szerokokątnego, a jedynie panoramę czyli ograniczenie kadru z góry i z dołu przez co zmieniamy proporcję odbitki.
naświetlona klatka APS

Zamknięta kasetka kryje film negatywowy o średnicy 18mm i jest pomyślana tak by użytkownik nie miał dostępu do błony. Trudno powiedzieć wynikiem jakiej obawy jest taka a nie inna jej konstrukcja. Z jednej strony nie jest możliwe samodzielne wyciągnięcie filmu i podejrzenie zdjęcia bezpośrednio na nim. Gdyby dało się to zrobić można by się łatwo przekonać, że nie ma na klatce żadnych czarnych pasków i wszystkie zdjęcia są tej samej wielkości. Wprowadzane przez nas ustawienie formatu zapisywane jest na pasku kodowym i odczytywane przez minilab w zakładzie. Być może chodzi o zminimalizowanie ryzyka zniszczenia negatywu przez dotykanie i zwijanie. Ale z drugiej strony podczas obróbki niezbędne jest przewinięcie filmu do drugiej kasety (robi to automat do przewijania), a potem poddanie zwykłemu wywołaniu. Po tym zabiegu film ponownie przewija się do macierzystej puszki i jeszcze raz rozwija na poziomie labu gdzie każda klatka jest najpierw skanowana, a potem naświetlana. Nie trzeba chyba tłumaczyć ile razy jest w tym czasie narażony na mechaniczne uszkodzenia. Pamiętajmy także, że film w kasecie po wywołaniu pozostaje zwinięty co po dłuższym leżakowaniu owocuje pękaniem wyschniętej emulsji. Film wyprostowany, pocięty i zafoliowany znosi to znacznie lepiej. Gdzie jest więc troska o negatyw...? Wniosek jest taki, że konstruktorzy ufali pracownikom laboratoriów fotograficznych a nie osobom, dla których sprzęt jest przeznaczony. Czy słusznie...?
Format C

Format H

Format P

Pewnym udogodnieniem zastosowanym w aparatach APS jest możliwość zwinięcia kliszy w dowolnym momencie i załadowania innej (na przykład o innej czułości) co nie oznacza spisania filmu na straty. Jeśli wrócimy do pierwszego filmu aparat rozpozna gdzie skończyliśmy i przewinie go do ostatniego zrobionego zdjęcia. Nie dotyczy to wszystkich aparatów APS a jedynie tych oznaczonych symbolem MRC. Inna, moim zdaniem największa zaleta systemu, trafia do osób przywiązanych do datowania zdjęć. W przeciwieństwie do zwykłego filmu, APS nie wymaga naświetlania daty bezpośrednio na negatyw co bardzo często zwyczajnie szpeci zdjęcie. Tutaj czas zrobienia zdjęcia zapisywany jest "obok" klatki i drukowany na odwrocie odbitki w laboratorium. Tak samo podpisy do zdjęć jakie producenci wbudowują w pamięć aparatu. Jest to najczęściej 5 różnych okolicznościowych haseł takich jak "Happy Birthday" w kilku dostępnych językach (bez polskiego).

Ostatnia zaleta, która jest jednocześnie pierwsza wadą APS to miniaturyzacja. Dobrze, że aparat nie zajmuje dużo miejsca, ale po przekroczeniu pewnej wielkości i wagi przestaje on być stabilny i dobrze leżeć w dłoni. Oznacza to większe ryzyko zrobienia nieostrego zdjęcia. Jednocześnie obecne konstrukcje aparatów na zwykły film mogą spokojnie rywalizować gabarytowo ze sprzętem APS.

Kolejny minus to jakość zdjęć - w przypadku "C" odpowiadającym odbitce 10x15 "aktywna" powierzchnia negatywu jest dwukrotnie mniejsza niż w zwykłym filmie małoobrazkowym, a więc jakość odwzorowań jest dwukrotnie gorsza. Pozornie nie ma to znaczenia w fotografii amatorskiej, ale różnica będzie widoczna jeśli zrobimy większe odbitki niż 10x15.
Spore kłopoty sprawia też zaawansowana konstrukcja kasetki na film.
film APS
Aparat rozpoznaje czy jest on nienaświetlony, naświetlony częściowo, naświetlony całkowicie i niewywołany czy naświetlony i wywołany, dzięki ustawieniu ruchomej zaślepki (na bocznej ściance kasetki) na jednej z czterech pozycji. Zasada działania jest tu podobna do kasety magnetofonowej, która po wyłamaniu "ząbków" nie zostanie skasowana. Wszystko działałoby sprawnie gdyby zaślepka nie miała ochoty przestawić się od czasu do czasu na niewłaściwą pozycję. Aparat nie będzie w tedy poprawnie odczytywał stopnia naświetlenia odrzucając załadowaną kasetkę. Należy w takim wypadku przestawić zaślepkę śrubokrętem przekręcając osiowy bęben filmu. Może się też przytrafić, że znając symbole i ustawienia na kasecie oddamy do laboratorium już wywołany film. Nie byłoby tego problemu gdyby dało się bez problemu wyciągnąć końcówkę filmu do kontroli. Niestety, bez znajomości sztuczki ciężko sobie z tym poradzić, najlepiej przed pierwszym użyciem spisać jedną kasetkę na straty, rozebrać, pomajstrować i zapamiętać :- ).

Trudno oprzeć się wrażeniu, że cały system stworzono z myślą o rozruszaniu rynku fotograficznego. W połowie lat 90-tych, zanim rozpoczął się boom na fotografie cyfrową dochody koncernów fotograficznych zdecydowanie malały. Bussinesplany związane z nowym systemem zakładały opanowanie 4% rynku w pierwszym roku sprzedaży, 10% w następnym itd., w praktyce w przeciągu kilku lat w różnych krajach na APS zdecydowało się od 1 do kilku procent fotoamatorów. W tej chwili Minolta już wycofuje się z dalszej produkcji, inne koncerny wyraźnie skupiają się na rozwoju fotografii cyfrowej. Trudno przewidzieć jakie będą dalsze losy systemu APS. Inna sprawa to ograniczony dostęp do usług z nim związanych. Specjalnych filmów nie kupimy w kiosku "Ruchu", tak samo nie wszystkie laboratoria fotograficzne wykonują obróbkę tego typu materiałów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że cała zabawa jest średnio 20% droższa niż w wypadku zwykłych filmów małoobrazkowych.
IXUS II

Nie da się ukryć, że Advanced Photo System nie zrobił zawrotnej kariery i zdaje się, że już nie zrobi. Wobec możliwości jakie daje fotografia cyfrowa przechodzi powoli do magazynu sezonowych wynalazków razem z innymi niewielkimi i wygodnymi w obsłudze zabawkami.
Oczywiście nie znikną nagle z rynku i wiele osób być może zdecyduje się na taki właśnie zakup. Godne uwagi są przede wszystkim eleganckie konstrukcje Canona serii Ixus oraz kilka modeli serii Vectis Minolty (produkowane do pierwszej kwarty przyszłego roku).

Dalszy ciąg naszego przewodnika dotyczy zakupu małoobrazkowych aparatów kompaktowych.
 
Komentarze
Polecane artykuły
Jeśli podróż, to tylko z aparatem. Zobaczcie najlepsze zdjęcia z konkursu Travel Photographer of the Year 2018
13 Gru 2018
Poznaliśmy zwycięzców jednego z największych konkursów poświęconych fotografii podróżniczej. Finałowa galeria TPOTY 2019 to zarówno ujmujące zdjęcia natury jak i ciekawe reportaże.
0
Natura, miejsca, ludzie, czyli najlepsze zdjęcia z konkursu National Geographic Photo Contest 2018
7 Gru 2018
Poznaliśmy wyniki tegorocznej edycji National Geographic Photo Contest. Finałowa galeria to zarówno piękne kadry, jak i przykład niszczącej działalności człowieka. Zobaczcie zwycięskie zdjęcia.
1
Oto wyniki Leica Street Photo 2018 - zobacz najlepsze polskie zdjęcia uliczne
28 Lis 2018
Dobiegła końca 8. edycja konkursu fotografii ulicznej organizowanego przez Leikę. Głównego zwycięzcę poznamy jutro, a już teraz możemy oglądać kompletną galerię finalistów.
4
Kalendarz Lavazza 2019 - natura jako sztuka w nowej, oryginalnej odsłonie
22 Lis 2018
4 kontynenty, 6 wyjątkowych instalacji artystycznych, kobiecie spojrzenie. Tak w skrócie można opisać najnowszą, zaskakująca edycję kalendarza Lavazza, za której sterami stanęła związana z National Geographic, sześciokrotna laureatka nagrody WPP Ami Vitale.
0