Jak robić lepsze zdjęcia smartfonem cz. 7 – architektura, czyli kompozycja w praktyce!

Autor: Maciej Zieliński

26 Luty 2023
Artykuł na: 17-22 minuty

Szklane wysokościowce, monumentalne zabytki czy urokliwe ciasne uliczki – architektura to jeden z najpopularniejszych, ale też najtrudniejszych fotograficznych tematów. Oto garść porad co i jak fotografować w wielkim mieście.

Architektura stanowi dla fotografów prawdziwe wyzwanie, wymaga bowiem nie tylko umiejętności technicznych, ale również kreatywności, wyczucia proporcji, światła i perspektywy. Właściwe uchwycenie przestrzeni miejskiej to sztuka pokazania jej unikalnych cech, posługując się takimi środkami stylistycznymi jak symetria, kształty i faktury.

By robić lepsze zdjęcia architektury należy sobie przede wszystkim uświadomić, że tak naprawdę jest to tylko jedna z odmian fotografii krajobrazowej, która choć ma swoją specyfikę, rządzi się tymi samymi prawami co klasyczny pejzaż. Oznacza to więc, że zastosowanie znajdą tu niemal wszystkie omówione w poprzednich dwóch odcinakach zasady kompozycji. Musimy jednak pamiętać również o innych elementach dobrego krajobrazu, takich jak pora dnia, kierunek światła i warunki pogodowe. Przede wszystkim musimy jednak nauczyć się panować na perspektywą i geometrią obrazu.

 

Bangkok, widok na dzielnicę Sukhumvit. OPPO Find X5 PRO, Ustawienia: 55 mm; f/2,4; 1/125 s; ISO 100

Optyka. Krótka lekcja dla laika

Zanim przejdziemy do fotografowania, przyjrzyjmy się szybko możliwościom naszego aparatu. Tym razem interesują nas głównie obiektywy a dokładnie ich ogniskowe, bo to właśnie kąt widzenia będzie elementem determinującym perspektywę na naszych zdjęciach. Nasz cykl realizujemy posługując się topowym smartfonem fotograficznym OPPO Find X5 Pro. Na opracowany wspólnie z marką Hasselblad moduł foto składają się trzy obiektywy i trzy ogniskowe:

  • Standardowy 25 mm f/1.7
  • Ultraszerokokątny 15 mm f/2
  • Krótkie tele 52 mm f/2.4

Wszystkie zdjęcia w tym tekście wykonaliśmy smartfonem fotograficznym OPPO Find X5 Pro

Zupełnie oczywiste jest zapewne dla wszystkich, którzy fotografią interesują się choć trochę, że obiektyw szerokokątny oferuje szerszy kąt widzenia a teleobiektyw zawęża go, by lepiej wyeksponować detal. Mało kto na początku swojej przygody z fotografią zastanawiał się jednak, jak ogniskowa obiektywu wpływa na relacje elementów znajdujących się w kadrze.

Zacznijmy od szerokiego kąta. Prezentowana poniżej seria zdjęć najlepiej obrazuje w jaki sposób zastosowanie krótkiej ogniskowej może powodować efektowne, lub wręcz absurdalne przerysowania. By sama rzeźba na wszystkich trzech ujęciach zachowała podobne rozmiary (w podobnym stopniu wypełniała kadr), musiałem fotografować ją z coraz mniejszej odległości.

Zdjęcia obrazują efekt zastosowania (kolejno od lewej) obiektywu 52, 25 i 15 mm

O ile dla obiektywu 52 mm było to co najmniej kilka metrów, w przypadku 15 mm smartfon był dosłownie kilka centymetrów od dłoni. Szeroki kąt i mała odległość obiektywu powodują karykaturalne przerysowanie i wyolbrzymienie elementów znajdujących się najbliżej aparatu. Jest to technika, z której warto korzystać, ale świadomie i przede wszystkim z umiarem.

Drugi efekt, który w fotografii krajobrazu miejskiego jest wyjątkowo użyteczny, to tzw. „kompresja perspektywy” wynikająca z zastosowania długiej ogniskowej (z fizycznego punktu widzenia z połączenia dwóch zasad optyki: zmiany skali i zmiany kąta widzenia). Odwrotnie niż w przypadku szerokiego kąta, mamy do czynienia z kompresją planów a więc pozornym przybliżeniem elementów znajdujących się od siebie w dużej odległości.

 

Odległość między planami nie zmienia się, to długa ogniskowa 55 mm (po prawej) sprawiła, że kolejne bramy zdają się być bliżej siebie. 

Spójrzcie na nasz przykład. Choć pierwsza brama świątyni w obu przypadkach wypełnia kadr w podobnym stopniu, kolejne wrota do których prowadzi ścieżka wydają się być znacznie bliżej. W krajobrazie górskim długa ogniskowa pozwala skutecznie "zagęścić" perspektywę przybliżając do siebie kolejne pasma i łańcuchy górskie, w pejzażu miejskim ułatwia panowanie nad geometrią i precyzyjne izolowanie obiektów w ciasnej przestrzeni metropolitalnej zabudowy. W ten sposób docieramy do kolejnego słowa klucz jakim jest „geometria!”

Panowanie nad geometrią – bądź dalej wyżej albo wracaj przed monitor

Oparta na liniach i bryłach architektura w naturalny sposób lubi symetrię i porządek. Finezyjne kształty, połyskujące powierzchnie i misterne detale to wyjątkowo wdzięczne ale też wymagające tematy fotografii, które kreatywny fotograf może interpretować na wiele sposobów. Zanim jednak przejdziemy do kreatywnego wycinania fragmentów miejskiej tkanki, przyjrzyjmy się akademickim zasadom dobrej fotografii architektury.

Pierwsza i najważniejsza, to panowanie nad geometrią. I nie chodzi tu tylko o równy horyzont (który też jest ważny!) ale wszelkie przechyły, które powodują zaburzenia perspektywy i proporcji. Najczęstszym błędem jest fotografowanie ze zbyt małej odległości. Gdy jesteśmy zbyt blisko budynku, zadzieramy obiektyw w górę, aktywując dodatkowo szeroki kąt, by zawrzeć w kadrze jak najwięcej.

OPPO Find X5 PRO, Ustawienia: 15 mm; f/2,2; 1/1150 s; ISO 100

W efekcie linie budynku zaczynają dynamicznie się zbiegać, co w branżowym żargonie określane jest „efektem walących się domów”. Oczywiście możecie w tym momencie powiedzieć, że takie zdjęcia podobają Wam się nawet bardziej, ale uwierzcie, tak dramatyczne przerysowania szybko Wam się znudzą. Przekonacie się, że umiejętność panowania nad perspektywą jest tym co odróżnia zdjęcia amatorskie od profesjonalnych.

Jak więc poradzić sobie z tym problemem? Są na to co najmniej cztery sposoby. Zawodowi fotografowie architektury i wnętrz zazwyczaj posługują się specjalistyczną (i horrendalnie drogą) optyką Tilt-Shift, która poprzez łamanie osi optycznej (pochylanie i przesuwanie przedniej soczewki) pozwala prostować perspektywę już w aparacie.

W mobilnej wersji Adobe Lightroom geometrię możemy łatwo skorygować manualnie lub automatycznie

Fotografując smartfonem podobny efekt możemy uzyskać w postprodukcji, bo niemal każda aplikacja do edycji zdjęć, oprócz wyrównywania horyzontu, oferuje już korekcję również w pionie i poziomie. Jest to wyjątkowo proste i wygodne, ale jak widzicie ma też swoją cenę. Korekcja programowa powoduje utratę części zdjęcia, więc jeśli od razu wiecie, że zdjęcie wyprostujecie po fakcie, kadrujcie szerzej, pozostawiając sobie nieco zapasu.

Oczywiście najlepiej zrobić to dobrze już na etapie fotografowania. Włączcie siatkę pomocniczą wyświetlaną na ekranie i postarajcie się odsunąć od tematu na odległość, która pozwoli Wam ustawić smartfon idealnie prostopadle do fotografowanego obiektu. Jeśli jest naprawdę wysoki, konieczne może być fotografowanie również z większej wysokości (wiele najlepszych zdjęć wysokościowców zrobiono z okna sąsiedniego budynku). Rozejrzyjcie się więc za dogodnym punktem widokowym w okolicy.

Czasem wystarczy zrobić kilka kroków wstecz, by uchwycić budynek we właściwych proporcjach. Prawda, że lepiej?

Jeśli jednak nie jesteście w stanie zrobić nawet kroku wstecz, wejścia do pobliskich budynków strzeże nieugięty pracownik ochrony, wasz „model” jest zbyt wysoki, by poprawić zdjęcie w postprodukcji, pozostaje Wam zabawa formą i kreatywne kadrowanie wbrew zasadom. Bo jak wicie już z poprzednich odcinków – zasady są po to, by je łamać!

Wielkie miasto to dla kreatywnego fotografa najlepszy plac zabaw. Ciekawe zdjęcie możesz zrobić jeszcze przed śniadaniem wybierając się na hotelowy basen. Umieszczenie aparatu zaraz nad linią wody (spokojnie, OPPO Find X5 Pro jest uszczelniony) i użycie obiektywu tele pozwoliło uzyskać tak abstrakcyjny obraz. Umieszczenie w kadrze człowieka dodaje punkt zainteresowania i nadaje skalę - dla widza będzie to element odniesienia pozwalający ocenić proporcje.

Wyciśnij z tematu ile się da. Kadruj szeroko szukając odbić, lub bardzo ciasno wycinając tylko fragment z całej sceny. Zmieniaj ogniskową i eksperymentuj z kątem widzenia. Staraj się utrzymać prostą kompozycję i proste linie. W przypadku lustrzanych odbić nie bój się dzielić zdjęcia na pół. Tego typu ujęcia lubią symetrię!

Czasem kolor tylko przeszkadza. Jeśli siłą zdjęcia jest kształt, bryła czy faktura budynku, konwertując obraz do czerni i bieli jeszcze je podkreślisz. Z czasem nauczysz się "patrzeć w mono", natychmiastowo wychwytując motywy, które lepiej zaprezentują się bez koloru. Fotografowanie w B&W lubi też mocne kontrasty a więc będzie idealne do zdjęć wykonywanych w mocnym południowym słońcu. W końcu nie zawsze mamy komfort fotografowania o wschodzie lub zachodzie słońca. Zwłaszcza podczas wakacji gdy agenda jest napięta.

 

Spójrz w górę. Przełącz się na szeroki kąt i zadrzyj obiektyw jeszcze wyżej. Spiralne schody i zdobione sklepienia to naturalne i popularne tematy do fotografowania z tej nietypowej perspektywy. Unieś aparat ponad głowę i obracaj się powoli by zdecydować gdzie umieścić środek kompozycji, co włączyć do ujęcia lub co usunąć z kadru. Wypróbuj ponownie wszystkie trzy ogniskowe - częstym błędem jest fiksowanie się na szerokim kącie. 

Czasem kompozycja w naturalny sposób układa nam się po skosie. Co wcale nie oznacza, że takie zdjęcia są proste do skomponowania. Zdjęcie po lewej stronie wykonałem w kilkunastu wariantach zmieniając co chwila rozmieszczenie elementów w kadrze. I nadal nie jestem pewien, że wybrałem ten najlepszy. Zdjęcie po prawej było zdecydowanie prostsze. Decyzja o użyciu obiektywu tele rozwiązała wszelkie wątpliwości.

To inny wariant kompozycji opartej o skosy. Kompleks świątyń Wat Pho to prawdziwa orgia barw, faktur i różnorodnych form architektonicznych, które rywalizują o naszą uwagę. Nie sposób zawrzeć je w kadrze wszystkie a gęsta zabudowa utrudnia też izolowanie poszczególnych elementów. W końcu w miejscu odwiedzanym przez tysiące turystów trudno nie otrzeć się o sztampę i uchwycić coś naprawdę oryginalnego. Zapewne również nie ja pierwszy postanowiłem skompresować plany długą ogniskową skupiając się wielobarwnych dachach. 

A skoro mowa już o kompresowaniu planów - w gęstwinie wieżowców biurowej części dzielnicy Sukhumvit w Bangkoku, naprawdę niełatwo o czyste minimalistyczne kadry. Ale to właśnie tam polubiłem fotografowanie dłuższą ogniskową. Wypełnianie kadru i zabawa proporcjami stały się moim ulubionym ćwiczeniem warsztatowym na dobrych kilka dni. Większość zdjęć powstawała też w dobrym świetle, nie musiałem się więc martwić o gorszą jakość obrazu z obiektywu tele. 

Architektura lubi symetrię i tak lubi być też fotografowana. Oczekuje precyzji, by obie strony ujęcia wyglądały jak lustrzane odbicie. Pamięta by włączyć w aparacie funkcję siatki kadrowania. W przypadku zdjęć architektury to nieoceniona pomoc, dzięki której komponujemy ujęcia niemal jak od linijki!

Miasto nocą najlepiej wygląda z góry. Ale wjedź na upatrzony wcześniej punk widokowy co najmniej pół godziny przed zachodem słońca. Da Ci to szansę wykonania ciekawych zdjęć miasta skąpanego w ostatnim ciepłym świetle jak również podczas niebieskiej godziny, czyli zaraz po zmierzchu, gdy niebo nie jest jeszcze zupełnie czarne (a więc nudne). Moment gdy miasto przestawia się na "tryb nocny" to też po prostu wspaniały spektakl. Te zdjęcia zrobiłem szerszą ogniskową ze sporym zapasem, by móc wyprostować zbiegające się w dół linie budynków w edycji. Ochłodziłem też nieco balans bieli (patrz odcinek drugi). Zdjęcia wykonałem oczywiście w trybie nocnym, który w OPPO Find X5 Pro jest naprawdę rewelacyjny.

Wracając do hotelu nadłożyłem drogi by przejść przez Chinatown. Gwarne stragany i wózki z jedzeniem niestety dawno już zniknęły z ulic, ale dla tych kolorów i tak było warto! Wiedziałem, że do Chinatown jeszcze wrócę, tym razem w poszukiwaniu ciekawych twarzy i pomysłów na naturalne uliczne portrety. Ale o tym w kolejnym odcinku naszego cyklu!

Pamiętaj o...

  • Research i planowanie – poszukaj w internecie zdjęć budynku, który Cię interesuje – być może da Ci to wyobrażenie jak rozkłada się na nim światło o rożnych porach dnia. Przespaceruj się wokół za pomocą Google Street View w poszukiwaniu dogodnego punktu do fotografowania.
  • Szukaj kadru – wirtualny spacer nie zastąpi tego prawdziwego, z aparatem w ręku. Obejdź cel dookoła nawet kilka razy, testując różne kąty widzenia i ogniskowe. Wróć o innej porze dnia.
  • Właściwa pora – najlepiej fotografować o świcie, gdy ulice są jeszcze puste, lub na chwilę przed zachodem, gdy ciepłe promienie słońca przebijają się między budynkami.
  • Niebieska godzina – jeśli chcesz pokazać światła miasta po zmroku, najlepiej zrobić to godzinę po zachodzie słońca, gdy niebo jest ciemnogranatowe a nie zupełnie czarne. To tak zwana „niebieska godzina”.
  • Skup się na detalu - oprócz zdjęć ogólnych warto również sfotografować detale architektoniczne, takie jak rzeźby, fryzy czy ornamenty. Możesz później pokazać ujęcia obok siebie opowiadając w ten sposób szerszą historię.

Płatna współpraca z firmą OPPO

Skopiuj link

Autor: Maciej Zieliński

Redaktor naczelny serwisu fotopolis.pl i kwartalnika Digital Camera Polska – wielki fan fotografii natychmiastowej, dokumentalnej i podróżniczego street-photo. Lubi małe dyskretne aparaty, kolekcjonuje albumy i książki fotograficzne.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Poradniki
Jak dobrać kabel HDMI do filmowania i streamingu?
Jak dobrać kabel HDMI do filmowania i streamingu?
Jak wybrać kabel HDMI, żeby nie mieć problemów na planie i uzyskać optymalną jakość? W tym poradniku przyglądamy się odpowiednim kablom do filmowania na przykładzie oferty marki...
16
Jak zrobić oryginalne zdjęcie na walentynki? Zapytaliśmy ChatGPT
Jak zrobić oryginalne zdjęcie na walentynki? Zapytaliśmy ChatGPT
Nadal myślisz, że najlepszym pomysłem na walentynkowe zdjęcie jest serce narysowane na zaparowanej szybie? Zobaczcie, co na ten temat ma do powiedzenia sztuczna inteligencja.
4
Oświetlenie filmowe w fotografii portretowej - GlareOne LED 300 BiColor D w praktyce
Oświetlenie filmowe w fotografii portretowej - GlareOne LED 300 BiColor D w praktyce
Filmowo-fotograficzny świat nie mógłby istnieć bez światła. W tym artykule fotograf Piotr Werner na przykładzie lamp GlareOne 300 BiColor D pokazuje trzy filmowe ustawienia...
16
Powiązane artykuły