Samsung NX300 - opinia Daniela Wąsiela

Przedstawiamy kolejną opinię na temat bezlusterkowca Samsung NX300. Jej autor, Daniel Wąsiel, sprawdził aparat z obiektywami 30mm i 18-55mm, w fotografii nocnej i reportażu!
Wygląd, czyli "lans"
Na pewno znacie tę anegdotę: "Kochanie kupiłem samochód. Tak? A jaki kolor?". Przytoczę więc pierwsze słowa żony po rozpakowaniu przesyłki z testowym NX300: "jejku, brązowy!!!" - oczywiście w intonacji czterolatka, który klaszcze z radości. Projektantom Samsunga udało się stworzyć prawdziwy ideał. Aparat łączący subtelną urodę klasycznych aparatów z lat 50, z ultranowoczesną techniką. Elegancka obudowa, nawiązuje do stylu retro, gdzie przed laty wygląd nierozerwalnie związany był z jakością. Wymarzony aparat dla tych, którzy lubią urządzenia w wersji luksusowej. Jednym słowem NX300 urzeka wyglądem, i nie tylko płeć piękną.

Pierwsze kroki
Prawdziwy mężczyzna nie ocenia książki po okładce, więc od razu zabrałem się za podstawy, czyli instrukcję obsługi. Najnudniejszy i najmniej ciekawy temat do przebrnięcia, szczególnie, że instrukcja tego "kompaktu" ma ponad 200 stron. Ciekawostką jest, że wstęp instrukcji to podręcznik fotografii dla zupełnie "zielonych" amatorów, a pozostała jej część to już informacje dla zaawansowanych użytkowników. Przydałaby się instrukcja w postaci filmu, który można by było odtworzyć bezpośrednio na wyświetlaczu aparatu za pomocą karty SD.

80/10 s, f/3.5, ISO 100, ogniskowa: 27 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Pierwszym wrażeniem po założeniu kitowego obiektywu 18-55mm OIS III na korpus, była niewygoda. Jestem użytkownikiem lustrzanki i na początku miałem problem z utrzymaniem aparatu. Musiałem się przyzwyczaić do kompaktowych rozmiarów korpusu i mocno wystającego obiektywu. Irytowało mnie także niskie mocowanie paska i sam pasek, który po prostu dyndał z boku uchwytu i przeszkadzał sterować przyciskami z tyłu aparatu. Ale to drobiazgi. W końcu się przyzwyczaiłem. Najważniejsze są zdjęcia.

Wyzwania, czyli fotografia nocna
Pierwsze wrażenia i instrukcję mam za sobą, a więc do dzieła. Planowałem wypróbować aparat w dolnośląskiej dziczy, ale aktualna aura zniechęciła do podróży. W plenerze szaro, buro i bez słońca. Skupiłem się więc na testowaniu sprzętu w mieście i na lokalnej imprezie dla dzieciaków.

1/50 s, f/2.0, ISO 800, ogniskowa: 46 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Matryca o rozdzielczości 21,6 mln pikseli oraz dostępna maksymalna czułość ISO do 3200 w trybach automatycznych, aż się prosiły o sprawdzenie ich możliwości w warunkach nocnych. Zabrałem więc aparat wieczorem w miasto i zrobiłem kilka zdjęć. I tu od razu przykra niespodzianka. Dołączona do zestawu zewnętrzna lampa błyskowa jest za nisko osadzona na korpusie i przy najdłużej ogniskowej kitowego obiektywu błysk powoduje powstawanie dużego cienia pod wysuniętym tubusem. Zniesmaczony musiałem zdjąć lampę. Ale to dobrze, bo szybko przekonałem się, że lampa błyskowa w tym aparacie to zbędny dodatek.

Po sesji nocnej mogę z czystym sumieniem napisać, że aparat charakteryzują minimalne szumy, praktycznie do ISO 3200, wzorowy balans bieli, sprawnie działający pomiar światła i autofokus ostrzący tam, gdzie chcemy. Do tego bardzo dobrze oddane szczegóły i nasycone kolory. Same pochwały w tej kategorii. A to również za przyczyną obiektywów systemu NX, które posiadają rewelacyjną rozdzielczość optyczną. Testowany NX300 w połączeniu z jasnym obiektywem 30mm f/2.0 sprawia, że robienie zdjęć nocnych to czysta przyjemność, a uzyskane efekty są imponujące jak na tę klasę sprzętu.


1/80 s, f/2.2, ISO 200, ogniskowa: 46 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

W tej kategorii posługiwałem się systemowym zoomem 18-55mm OIS, więc nie oczekiwałem spektakularnych efektów pracy. Ale pozytywnie się zawiodłem. W plenerze aparat z tym obiektywem sprawuje się wyśmienicie. W świetle dziennym zdjęcia charakteryzuje fenomenalna wręcz rozdzielczość i kolorystyka. Dopracowane programy tematyczne działają bardzo efektownie, ale bez przesłodzeń i z profesjonalnym sznytem. Samsung NX300 z testowym obiektywem 18-55mm ostrzy szybko i precyzyjnie. Bardzo przydatną funkcją jest umieszczony z boku obiektywu przycisk "iFn", którego naciśnięcie uaktywnia sterowanie podstawowymi parametrami ekspozycji. Ten sam przycisk, przy dłuższym przytrzymaniu włącza sterowanie funkcją "i-Depth", czyli głębią ostrości i jest ukłonem w stronę bardzo "zielonych" jeszcze amatorów. Zaawansowani użytkownicy wybiorą tradycyjne sterowanie przysłoną obiektywu.

60/10 s, f/11.0, ISO 100

Pomimo, że kitowy obiektyw Samsunga jest ciemny, bardzo przyjemnie rysuje, a wykonane zdjęcia są bardzo plastyczne, świetnie oddają kolory i przypominają te z obiektywów stało-ogniskowych. I co najważniejsze, mają "to coś", co zachęca do wychodzenia z domu i robienia coraz to nowych zdjęć. Pod tym względem obiektyw jest bezkonkurencyjny w swojej klasie.

1/400 s, f/7.1, ISO 100, ogniskowa: 27 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Niemałym zaskoczeniem były zdjęcia zrobione obiektywem 30mm f/2.0. To bardzo niepozorny, leciutki jak piórko obiektyw, bez stabilizacji i z maciupką przednią soczewką. Wygląda trochę jak zabawka i nie przypomina typowych obiektywów ze światłem f/2.0 o tej ogniskowej i w tej cenie. Ale założony na korpus rozwiewa wszelkie obawy, robione nim zdjęcia to po prostu: cud, miód i malina. Wzorowa praca autofokusu, cichy, użyteczna przesłona f/2.0 i przede wszystkim fenomenalna plastyka, która urzeka od pierwszego zrobionego zdjęcia. Nawet w najtrudniejszych warunkach oświetleniowych obiektyw świetnie sobie radził, ostrzył szybko i celnie. Osobiście to mój faworyt. Można się rozwodzić nad winietowaniem na pełnym otworze, zniekształceniom na brzegach kadru, itd., ale plastyka i urok zdjęć wykonanych tym obiektywem wszystko z nawiązką wynagradza.

1/100 s, f/7.1, ISO 100, ogniskowa: 27 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Muszę jeszcze wtrącić o fenomenalnej funkcji wspomagania manualnego ostrzenia (Wspomaganie MF). Pierwszy raz miałem okazji jej używać i jestem nią zachwycony. W tym trybie, obracanie pierścieniem ostrości sprawia, że wyświetlany kadr jest kilkukrotnie powiększany na wyświetlaczu, a obrysy obiektu w głębi ostrości stają się podświetlone. Nie trzeba się już martwić wadami wzroku, przy ostrzeniu manualnym. W prosty i przyjemny sposób można precyzyjnie wyostrzyć każdy element kadru. I to za pierwszym razem.


1/100 s, f/4.0, ISO 100

Reportaż, plusy i minusy

Najpierw plusy

NX300 świetnie się sprawdza w reportażu. Jest mały, dyskretny, nie peszy, przypomina typowy kompakt, więc nie wzbudza irytacji. Dzięki uchylnemu wyświetlaczowi możemy podejść bardzo blisko fotografowanego obiektu i błyskawicznie wykonać kilka zdjęć w różnych perspektywach. I to bez zwracania na siebie uwagi. Pod tymi względami aparat zdecydowanie góruje nad konstrukcjami z lustrem.

1/100 s, f/2.0, ISO 100

Aparat świetnie wypada w połączeniu ze stało-ogniskowym obiektywem 30mm f/2.0 i aktywnym programem "clasic". Jestem zwolennikiem ustawień manualnych i wszelkie gotowe programy omijam szerokim łukiem, ale w tym szczególnym przypadku jest inaczej. Co jest wyjątkowego w tym programie? Otóż, umożliwia on wykonanie zdjęć i filmów czarno-białych, nie na etapie końcowej edycji, lecz już na etapie ich rejestracji i to w dowolnym trybie. Powiecie, ok, ale co w tym szczególnego, skoro zdjęcia monochromatyczne można uzyskać w każdym amatorskim programie do obróbki zdjęć? Można, ale nie takie. Te, które jako gotowe zapisywane są karcie, tak doskonale oddają charakter i plastykę analogowych zdjęć czarno-białych, że nie ma już potrzeby obrabiać ich dodatkowym softem. Dostajemy natychmiast gotowe pliki, których jakość możemy ocenić "w biegu" na bardzo dobrym wyświetlaczu AMOLED. A filmy wykonane przy pomocy tego programu? To już wisienka na torcie. Polecam wypróbowanie tego programu, bo efekty was zaskoczą.
1/50 s, f/2.0, ISO 800, ogniskowa: 46 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)


Teraz minusy
Zdjęcia szybko biegających dzieci, nie należą do najłatwiejszych i są prawdziwym wyzwaniem zarówno dla sprzętu, jak i fotografującego. Stabilizacja w obiektywie 18-55mm AIS działa bez zarzutu, ale ostrzenie w trybie seryjnym nie jest już takie precyzyjne. Zależnie od sytuacji pojawiał się back lub front focus przy zdjęciach seryjnych. Dość szybko zapełnia się też bufor i po kilku klatkach rejestrowanych w raw-ach aparat nie reaguje przez dłuższą chwilę na wyzwolenie migawki.

Zdarzały się też sporadyczne błędy w pracy autofocusu i w czasie zapisu zdjęć na kartę, domyślam się, że z winy oprogramowania aparatu.

1/20 s, f/5.6, ISO 1600, ogniskowa: 84 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Podsumowanie
Niestety przez te kilka dni testów zabrakło mi czasu na poznanie pełni możliwości jakie daje NX300 w trybie filmowania. Moja opinia opiera się więc w większości na doświadczeniach związanych z fotografowaniem. Pytanie czy kupiłbym ten aparat? Po kilku dniach użytkowania, już wiem, że tak. Przede wszystkim ze względu na tryb "classic", który fantastycznie oddaje plastykę zdjęć czarno-białych. Duet NX300 i "naleśnik" 30mm f/2.0 kreuje zdjęcia, które z powodzeniem mogą konkurować z tymi zrobionymi sprzętem z najwyższej półki. Następnie za zakres tonalny i świetną pracę w trudnych warunkach oświetleniowych. Moim zdaniem to idealny zestaw do reportażu środowiskowego. Ma kilka wad, ale jakość zdjęć je rekompensuje. Szczególnie, że NX300 sam w sobie jest dziełem sztuki i wzbudza emocje już samym wyglądem.

Specjalne podziękowania dla żony Asi za wytrwałość w pozowaniu i dokarmianiu komarów oraz dla synka Macieja za budowę scenografii i pomoc w kręceniu klipów.

Kup ten aparat w sklepie
EURO RTV AGD
słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Stanley Kubrick był także świetnym fotografem. Zobaczcie mniej znane oblicze kultowego reżysera
20 Sie 2018
“Mechaniczna Pomarańcza”, “2001: Odyseja kosmiczna”, “Oczy szeroko zamknięte” czy “Full Metal Jacket” to filmowe klasyki, znane niemal wszystkim. Znacznie mniej osób wie, że Stanley Kubrick swoją karierę zaczynał jako fotograf.
0
George Eastman Museum udostępnia serię filmów poświęconych największym przełomom w fotografii. Pozycja obowiązkowa!
14 Sie 2018
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się jak długą drogę fotografia przeszła od czasów camery obscury aż do dzisiaj, zobaczcie dokumentalną serię stworzoną przez Goerge Eastman Museum. To fantastyczna podróż przez najważniejsze techniki i odkrycia, które zrewolucjonizowały to medium.
0
Tadeusz Rolke: „Sztuka nie polega na pokazywaniu piękna”
13 Sie 2018
Od czwartku, w warszawskiej galerii Le Guern można oglądać najnowszy projekt Tadeusza Rolke, jednego z mistrzów polskiej fotografii. W dniu wernisażu rozmawialiśmy z autorem o powstawaniu najnowszej serii.
0
Karen Miranda Rivadeneira odtwarza swoje dzieciństwo. "Pomysł ten zrodził się z rozmyślań o pamięci i jej niedoskonałości”
7 Sie 2018
“Uświadomiłam sobie, że brakuje mi wiedzy o mnie samej. Rozmyślając o pamięci i jej wadliwości, postanowiłam odkopać osobiste mity i rodzinne historie” - opowiada nam o swoim projekcie amerykańska fotograf.
0