Test aparatu Samsung Pro815

Samsung Pro815 to bez wątpienia aparat bijący kilka konstrukcyjnych rekordów w klasie zaawansowanego sprzętu kompaktowego. Najszerszy zakres obiektywu czy największy wyświetlacz LCD to tylko dwie podstawowe i jakże elektryzujące cechy tej wyśrubowanej konstrukcji. Zapraszamy do lektury naszego testu.
0
mmi
14 Grudzień 2005
Artykuł na: 6-9 minut
7. MOŻLIWOŚCI I JAKOŚĆ OBRAZU

Czułości i szumy
Jak wspomnieliśmy Pro815 to przedstawiciel grupy "super-kompaktów" z matrycą typu 2/3". Zastosowany tu (i jakże charakterystyczny dla tego typu sprzętu) niewielkich rozmiarów przetwornik, dość gęsto upakowany pikselami, przekłada się na stosunkowo słabsze uczulenie na światło, a zatem i większą potrzebę wzmacniania sygnału. Owocuje to nieuniknionym wzrostem zaszumienia obrazu przy wyższych czułościach (szerszej ten problem staraliśmy się opisać podczas porównania pierwszych konstrukcji tego typu przy okazji testu Olympusa C-8080WZ). Pro815 nie stanowi w tej materii wyjątku. W zamian za to otrzymujemy aparat o imponujących możliwościach optycznych, a pamiętajmy, iż mniejszy sensor obrazowy przekłada się na większą swobodę podczas projektowania konstrukcji o takiej charakterystyce krotności.

Fotografując testowanym Digimaxem zadowalającą jakość uzyskamy przy ekwiwalentach ISO 50 i ISO 100. Wprawdzie po głębszej analizie już przy tych ustawieniach widoczne jest nieznaczne zaszumienie, jednakże przyjmuje ono poziom absolutnie typowy dla tej klasy sprzętu. ISO 200 znacznie bardziej uwydatnia "cyfrowe ziarno" jednakże jest ono rażące głównie w miejscach nieoświetlonych (przykład różnicy luminancji pikseli na skali szarości) a jakość obrazu wciąż mieści się w granicach tolerancji. Natomiast przy skrajnej wartości ISO 400 zaszumienie obrazu jest już na tyle wyraźnie, iż w skrajnych przypadkach potrafi zakłócić odbiór zdjęcia, zatem najbezpieczniej jest operować w zakresie ISO 50- 200. Poniżej przykłady pól RGB oraz skali szarości zestawione według zastosowanej czułości.

ISO50

ISO100

ISO200

ISO400


ISO50

ISO100

ISO200

ISO400

To, na co naszym zdaniem warto jeszcze zwrócić uwagę, a czego nie widać na powyższych ilustracjach, to fakt, iż wzrost czułości w Pro815 powoduje charakterystyczne zwiększenie ziarnistości obrazu, który jednak zachowuje swą stosunkowo dobrą ostrość (w przeciwieństwie do części przedstawicieli konkurencji korzystających z agresywnych technologii rozmiękczającej optymalizacji).

W tej części testu warto także wspomnieć o stałych, ciemnych szumach matrycy. Objawiają się one w sytuacjach wymuszających długi czas naświetlania, kiedy to fotografowany obiekt "odbijając" niewielką ilość światła "wytwarza" podobnej wartości ładunek elektryczny do tego, który jest stale obecny na matrycy CCD. Jak pokazuje poniższa ilustracja nawet przy czasie 15s obraz jest wolny od przypadkowych kolorów czy "gorących" pikseli. Duży plus.

Pro815 oferuje dobrą jakość zdjęć nocnych - ISO 50, 15s, F4.6


Korekta parametrów obrazowych
Jak już wielokrotnie mogliśmy się przekonać, Pro815 swoimi możliwościami aspiruje do grona zaawansowanych aparatów dla wymagających. I nie inaczej jest pod względem korekty parametrów obrazowych. Zacznijmy od obecności przestrzeni Adobe RGB, która do tej pory zarezerwowana była dla sprzętu najwyższych lotów, z uwagi na szerszą paletę barw. Dalej z pewnością wymienić należy olbrzymią plastyczność uzyskiwanych efektów w przestrzeni sRGB. Możliwość ręcznej definicji nasycenia, kontrastu czy ostrości obrazu, dzięki bardzo szerokiemu zakresowi, owocuje swobodną realizacją preferencji niemal każdego użytkownika, nawet pomimo stosunkowo wąskiej skali (jedynie +/-2). Na szczególne uznanie zasługuje korekta ostrości, która podkreśla w obrazie wysoką wyrazistość linii (szczególnie po bezpośredniej obróbce z pliku RAW). Poniżej przykłady.

korekta ostrości -2 / normal / +2

korekta nasycenia -2 / normal / +2

korekta kontrastu -2 / normal / +2


Wady optyczne
Trzeba przyznać, iż, tworząc prawdziwego optycznego rekordzistę, Schneider-Kreutznach podjął się prawdziwie karkołomnego zadania, a tak wyśrubowane możliwości zastosowanej optyki nie mogły oczywiście pozostać bez wpływu na podstawowe jej wady. I tak dystorsja czy aberracja chromatyczna oczywiście występują, przyjmując jednak poziom typowy dla tej klasy sprzętu. Ale po kolei. Dystorsja, czyli wygięcie linii równoległych w obrazie ku naszemu zaskoczeniu dotyczy tylko ujęć szerokokątnych. Zatem charakterystyczna dla nich wypukła "beczka" kształtuje się na poziomie 1,7% jednakże całkowicie ustępuje przy maksymalnym zbliżeniu, nie przechodząc przy tym we wklęsłą "poduszkę".

widoczna "beczka" oraz zaskakujący brak "poduszki"


Aberracja barwna, czyli rozszczepienie widma na soczewkach i jego nieprecyzyjne przekazanie w newralgicznych obszarach (objawiająca się poprzez purpurowe lub fioletowe obwódki towarzyszące miejscom o wysokim kontraście), także prezentuje poziom typowy dla kompaktów taj klasy. Na przestrzeni testu kilkakrotnie przyłapaliśmy obiektyw na pewnych kłopotach w tym względzie, jednakże, jak pokazuje poniższa ilustracja, problem ten głównie dotyczy ujęć szerokokątnych, o szczególnie trudnej charakterystyce (np. ciemne drzewa na białym tle nieba).

aberracja ch. szczególnie nasila się przy ujęciach szerokokątnych


Podsumowanie cz.7
+ dobra ostrość obrazu (niemal na pełnym obszarze kadru)
+ możliwość szerokiej korekty obrazu
+ wierna reprodukcja kolorystyczna "na zewnątrz"

- stosunkowo wysokie szumy przy ISO 400

Komentarze
Powiązane artykuły
Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Czy 60 Mp to za dużo, a może jednak w sam raz? Podczas europejskiej premiery mogliśmy na gorąco sprawdzić możliwości nowego bezlusterkowca Sony A7R IV.
0
5
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Dziś Sony pokazało najnowszą bestię ze swojej stajni. Czy 60-milionowy Sony A7R IV rzeczywiście jest w stanie zagrozić pozycji aparatów średniego formatu? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
24
2
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
G5 X Mark II przeszedł kompletną przemianę. Najnowszy model z serii Canon PowerShot w niczym nie przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy usprawnioną matrycę i...
15
1