Konica Minolta Dynax 5D - test

W połowie lipca z okazji światowej premiery cyfrowej lustrzanki Konica Minolta Dynax 5D opublikowaliśmy pierwsze wrażenia z użytkowania przedprodukcyjnego egzemplarza tego aparatu. Zapraszamy do lektury pełnego testu uzupełnionego m.in. oceną jakości zdjęć i przede wszystkim zdjęciami przykładowymi.
1. Wstęp

Dzięki uprzejmości firmy Konica Minolta Polska mieliśmy okazję przez dłuższą chwilę fotografować najnowszą lustrzanką firmy - modelem Dynax 5D. Okazało się, że produkt finalny niczym się nie różni od egzemplarza przedprodukcyjnego, o którym pisaliśmy w dniu premiery aparatu (przynajmniej ja nie zauważyłem żadnej różnicy). W związku z tym uzupełniliśmy jedynie nasze pierwsze wrażenia o komentarz dotyczący jakości zdjęć, dodaliśmy przykładowe zdjęcia do pobrania oraz więcej uwag na temat ergonomii Dynaksa 5D.

Konica Minolta Dynax 5D

Długo oczekiwana Konica Minolta Dynax 7D (pierwsza "poważna" lustrzanka cyfrowa firmy) od razu sprawiała wrażenie aparatu skierowanego do zaawansowanych fotografów. Najeżony przyciskami, pokrętłami i gałkami korpus onieśmielał co mniej doświadczonych amatorów. Mimo że taki interfejs znacznie zwiększał szybkość obsługi i umożliwiał bezpośredni dostęp do większości ustawień, pojawiły się głosy krytyki. Niesłuszne, bo spowodowane nie tyle wadami Dynaksa 7D, co brakiem w ofercie firmy lustrzanki cyfrowej dla mniej wymagającego użytkownika, przyzwyczajonego do systemu obsługi zwyczajnych cyfrówek - czyli do tego, że większość parametrów zmienia się z poziomu menu. Tę lukę wypełnia właśnie opisywany model Dynax 5D.

O 22 % mniejszy i lżejszy od starszego brata Dynax 5D na pierwszy rzut oka nie różni się specjalnie od konkurencji. Już po chwili jednak orientujemy się, że chyba jest lepiej. Wykonane zdjęcia oglądamy na dużym, 2,5-calowym wyświetlaczu LCD - co prawda ma on niższą rozdzielczość niż w Dynaksie 7D (różnica jest zresztą zauważalna gołym okiem), ale mimo wszystko nawet sama wielkość robi wrażenie. Jednak oczywiście najważniejszą cechą wyróżniającą 5D wśród konkurencji jest wbudowany w korpus system stabilizacji obrazu Anti-Shake. Przypomnijmy, że ten zastosowany już wcześniej choćby w modelu Dynax 7D system opiera się na stabilizowaniu matrycy CCD, dzięki czemu każdy obiektyw "zyskuje" stabilizację. Nie trzeba chyba wyjaśniać, jak przydatne jest to rozwiązanie dla osób lubiących fotografować w świetle zastanym lub nie mających wystarczająco grubych portfeli, by pozwolić sobie na zakup drogich teleobiektywów ze stabilizacją. Więcej na temat skuteczności Anti-Shake'a w dalszej części artykułu.

Niniejszy test podzieliliśmy na osiem części:

 
 
Komentarze
Polecane artykuły
Przetestuj aparat Fujifilm XF10 - opinia Jakuba Barańskiego
9 Lis 2018
Fujifilm XF10 - mały kompakt z dużą matrycą i jasnym obiektywem. Czy ten aparat jest w stanie zastąpić lustrzankę podczas górskich wędrówek? Zobaczcie, co na ten temat ma do powiedzenia drugi testujący, Jakub Barański.
1
Mikro Cztery Trzecie okiem zawodowców. Ambasadorzy Olympus opowiadają o swoich ulubionych szkłach
8 Lis 2018
Mikro Cztery Trzecie to nie tylko aparaty, ale przede wszystkim świetne, wyjątkowe obiektywy, które wielu fotografów skłoniły do przesiadki na mniejszy system. O zaletach swoich ulubionych szkieł, bez których nie potrafiliby już się obejść, opowiadają nam Krysztof Śliwak, Ireneusz Walędzik i Łukasz Bożycki.
0
Zanim kupisz: kluczowe cechy monitora dla fotografa
1 Lis 2018
Na co warto zwrócić uwagę wybierając monitor do edycji zdjęć? Które parametry i funkcje są najbardziej istotne? Na przykładzie serii BenQ SW pokazujemy kluczowe cechy monitora dla fotografa.
2
Panasonic Lumix GX9 - wszędzie tam, gdzie ty
29 Paź 2018
Kompaktowy następca modelu GX8 to idealne rozwiązanie dla wszystkich, którzy szukają narzędzia do kreatywnego działania i dyskretnego partnera do codziennej fotografii.
0