Test lustrzanki Konica Minolta Dynax 7D

Konica Minolta jako ostatni z dużych producentów zaprezentował swoją pierwszą lustrzankę cyfrową. Warto było czekać - Konica Minolta Dynax 7D to znakomity, 6.1-megapikselowy aparat charakteryzujący się wyjątkowo udanym systemem obsługi i unikalnym systemem redukcji wstrząsów Anti-Shake. Zapraszamy do lektury naszego testu.
Konica Minolta jako ostatni z dużych producentów zaprezentował swoją pierwszą lustrzankę cyfrową (jeszcze przed połączeniem obu koncernów Minolta posiadała dwa aparaty z wymienną optyką, RD-175 oraz RD-3000, ale teraz pełnią one funkcję eksponatów muzealnych). Warto było czekać - Konica Minolta Dynax / Maxxum 7D to znakomity, 6.1-megapikselowy aparat charakteryzujący się wyjątkowo udanym systemem obsługi i unikalnym systemem redukcji wstrząsów Anti-Shake. Zapraszamy do lektury naszego testu.



Konica Minolta Dynax 7D zaprezentowano oficjalnie w połowie września 2004 roku, ale nieoficjalnie mówiono o nim znacznie wcześniej. Trudno było dziwić się plotkom - wszyscy konkurenci mieli już w ofercie zaawansowane lustrzanki cyfrowe, a posiadacze optyki systemowej Minolty cały czas czekali na możliwość przerzucenia się z systemu analogowego na cyfrowy.

Na pewno część z nich zdecydowała się na zmianę całego systemu. Jednak cierpliwość pozostałych została wynagrodzona. Dynax 7D jest wyróżniającym się modelem klasy zaawansowanej, stworzonym z myślą o poważnych i wymagających użytkownikach. Sprawiający wrażenie skomplikowanego system obsługi, zaprojektowano tak, by maksymalnie zwiększyć efektywność pracy. Aparat jest wręcz najeżony pokrętłami, przyciskami i przełącznikami, ale logika i wygoda ich użycia powinna budzić respekt u konkurencji.

Bogata lista funkcji, unikalny system redukcji drgań CCD Anti-Shake, bardzo duży, 2.5-calowy wyświetlacz graficzny, przyzwoita szybkość, 6.1-megapikselowa rozdzielczość sensora APS-C, zapis równoległy RAW + JPEG, zgodność z linią obiektywów Konica Minolta (bagnet A; mnożnik ogniskowej 1.5x), 9-punktowy system pomiaru ostrości, gniazdo synchronizacji z lampami studyjnymi... Prezentowany w naszym teście aparat nie jest (na szczęście) doskonały, ale z całą pewnością przysporzy producentowi nowych klientów.

Test podzieliliśmy na następujące części

Testowany egzemplarz aparatu Konica Minolta Dynax 7D posiadał oprogramowanie firmware w wersji v1.0. W terenie korzystaliśmy z obiektywu Konica Minolta 17-35mm F2.8-4.0, a w studio Minolta AF 35mm F2.0. Zdjęcia zapisywane były na karcie Lexar 1GB CompactFlash 80X. Aparat i obiektywy przekazała do testu firma Konica Minolta Polska.

 
 
Komentarze
Polecane artykuły
Czy filmy małoobrazkowe sprawdzą się we współczesnej fotografii krajobrazu?
18 Wrz 2018
Aparaty analogowe dają możliwość niedrogiego rozpoczęcia przygody z bardziej świadomym fotografowaniem. Czy jednak w obecnych czasach film nadal może konkurować z cyfrą pod względem jakości obrazu?
1
Panasonic GH5, GH5S i G9 - mistrzowskie trio
28 Sie 2018
Linia topowych korpusów Panasonic to dziś propozycja zarówno dla wymagających filmowców jak i profesjonalnych fotografów. Przyglądamy się bliżej flagowym modelom.
0
“Każde spotkanie z nimi jest wspaniałym przeżyciem”. O fotografowaniu niedźwiedzi opowiada Marcin Dobas
10 Sie 2018
Fotografia dzikich zwierząt to nie sport dla wybranych. Zapierające dech w piersiach ujęcia natury są w zasięgu większości z nas. Trzeba tylko dobrze się przygotować, planować i wiedzieć gdzie szukać interesujących nas osobników. O tym, jak fotografować dzikie niedźwiedzie opowiada fotograf i podróżnik, Marcin Dobas.
0
Notebook z górnej półki czy budżetowy monitor graficzny? O to, co lepiej sprawdzi się w edycji zdjęć zapytaliśmy eksperta
31 Lip 2018
Czy dobry notebook jest wystarczający do zawodowej pracy fotograficznej? Jak wypada w zestawieniu z najtańszymi na rynku monitorami graficznymi?  Na co zwracać uwagę przy wyborze monitora? Zapytaliśmy o to eksperta, Radka Witana ze sklepu Wzorniki.eu.
0