Temat miesiąca

Fotografia portretowa

Co tam z tyłu majaczy... czyli o tym, jak ważne jest tło

6 Kwi 2018
Co tam z tyłu majaczy... czyli o tym, jak ważne jest tło

Choćbyśmy pracowali z najpiękniejszymi modelkami, najprzystojniejszymi modelami, najbardziej utalentowanymi wizażystami i najlepszymi projektantami, a nasze portrety zwalałyby każdego widza z nóg, to nieuchronnie jego wzrok po zbadaniu twarzy modela zacznie błądzić po reszcie naszego zdjęcia.

Niestety, często zdarza się, że początkujący fotograf, któremu jeszcze „nie weszła w krew“ dbałość o porządek w kadrze, urzeczony urodą modelki skupia się wyłącznie na jej twarzy zupełnie zapominając o całej reszcie, z tłem zdjęcia na czele. Niestety, mocne rozmycie tła powstające podczas fotografowania na „pełnej dziurze“ nie zawsze załatwia sprawę. Zachwyceni portretem w pierwszym momencie, nagle zaczynamy zauważać w tle niechciane elementy, kolorowe plamy, niepotrzebnie odciągające wzrok od modela kształty. Nie oznacza to oczywiście, że tło w portrecie zawsze musi być jednolite i monotonne. Często jest ono bardzo ważnym elementem zdjęcia i będzie zależało nam na właściwym jego wyeksponowaniu. Jak jednak sprawić, żeby tło współgrało, a nie przeszkadzało? Poznajcie kilka trików, dzięki którym Wasze portrety będą jeszcze lepsze.

Rozmycie

Najłatwiejszym sposobem odwrócenia uwagi widza od tła, jest jego rozmycie. Tło może pozostawać w mniejszym lub większym stopniu czytelne, aby na przykład podkreślić, że zdjęcie zostało zrobione na plaży, czy w parku. Można też rozmyć je do tego stopnia, że przekształci się w niemożliwą do identyfikacji mozaikę plam, których układ i kolorystyka będą stanowić wspaniałe tło dla urody naszego modela.

Wzór i faktura

Świetnym sposobem na wykonanie ciekawego portretu jest użycie gotowych wzorów i faktur, które spotykamy codziennie dookoła nas. Kora drzewa, betonowa ściana, skaliste urwisko, ściana lasu, czy ukwiecone krzewy będą stanowiły bardzo atrakcyjne tło nawet wtedy, gdy nie zdecydujemy się na ich rozmycie, a modela ustawimy bardzo blisko nich.

Światło

Ciekawe tło w portrecie możemy również uzyskać wykonując go... pod światło. Na pewno spotkaliście się z opinią, że zdjęć nie powinno się robić „pod słońce“. Trzymanie się tej zasady pozbawia Was okazji do zrobienia wspaniałego portretu, w którym model zostanie otulony świetlistą poświatą. Wystarczy pamiętać o punktowym pomiarze światła, który pozwoli prawidłowo dobrać parametry ekspozycji twarzy modela. Musimy jednak liczyć się z tym, że stosując tę technikę najprawdopodobniej otrzymamy na zdjęciu duże obszary przepaleń, z których w razie potrzeby, nie odzyskamy żadnych szczegółów w postprodukcji.

Gotowe tła (kartonowe, winylowe i inne)

Najczęściej stosowanym rozwiązaniem, zwłaszcza w fotografii studyjnej, jest użycie gotowego tła. Zdecydowanie najpopularniejsze są tła kartonowe, które możemy zakupić w niezliczonej ilości wersji kolorystycznych, oraz w różnych opcjach długości i szerokości zwoju. Zdecydowanie się na tę opcję bardzo ułatwia postprodukcję zdjęcia pozwalając prawie dowolnie powiększać tło lub modyfikować je. Łatwość instalacji takiego tła pozwala nam szybko dostosować jego kolor do naszej artystycznej wizji, pozwalając skupić się już tylko i wyłącznie na modelu i oświetleniu. Do wykonywania ciasnych portretów możemy również wykorzystać kolorowe kartony w formacie A1 lub A0, przyklejone do ściany za modelem.

Zrób to sam

To zdecydowanie najlepszy pomysł na to, aby nasze portrety wyróżniały się spośród innych. Nie jest tajemnicą, że tak w fotografii jak i w życiu, ciężka praca z reguły się opłaca, a energia włożona w rzetelne przygotowanie sesji zaprocentuje w postaci wspaniałych zdjęć. Samodzielne wykonanie tła jest również świetną frajdą, w którą możemy zaangażować inne osoby. Co więcej - samodzielnie przygotowane tło, odpowiednio przechowywane, może nam służyć przez wiele lat. Najprostszym sposobem na "tło DYI" jest wykorzystanie... prześcieradła. Znanym przykładem wykorzystania płachty białego materiału jako tła jest projekt "In the American West" Richarda Avedona. Kosztujące niewielkie pieniądze białe prześcieradło możemy zawiesić na ścianie lub rozwiesić na sznurze nie tylko w studio, ale i w plenerze. Tło takie jest także lekkie i bardzo wygodne w transporcie.

Oczywiście nie tylko biel może nam służyć za atrakcyjne tło do portretów. Sięgnijmy po puszki z farbą i uwolnijmy drzemiącego w nas malarza! Inspiracją niech będą dla nas choćby prace Annie Leibovitz, która bardzo często korzysta właśnie z ręcznie malowanych teł. Za tymi arcydziełami stoi Sarah Oliphant, która od już czterdziestu lat maluje wspaniałe tła, nie tylko dla fotografów, ale również filmowców i projektantów mody. Nie musimy jednak zdawać się w tej materii na specjalistę. Za grosze możemy przecież sami stworzyć niepowtarzalne tło fotograficzne. Tło takie możemy przechowywać zwinięte w rulon, ale możemy też rozpiąć na drewnianej ramie, aby szybko i wygodnie instalować je na planie zdjęciowym w studio. Przykładem wykorzystania ręcznie malowanego tła rozpiętego na ramie jest sesja zdjęciowa w wykonaniu Dawida Markoffa dla lutowego (2018) numeru Digital Camera Polska, w której fotograf powtarzał styl Annie Leibovitz.

Gorąco zachęcam Was do eksperymentowania z tłem w fotografii portretowej. Może macie własne pomysły na ciekawe tła, o których nie napisałem w niniejszym artykule? Podzielcie się nimi w komentarzach.

tekst: Adrian Norbert Cuper
zdjęcia: Dawid Markoff

Komentarze