Partner:

Temat miesiąca

Fotografia dronowa

Tycjan Trzpioła: „Stojąc na ziemi nie dostrzegamy otaczającej nas geometrii“

14 Sie 2018
Tycjan Trzpioła: „Stojąc na ziemi nie dostrzegamy otaczającej nas geometrii“

O poszukiwaniu ciekawych lokacji, początkach przygody z dronami, doborze odpowiedniego sprzętu oraz wyczuciu i oczach dookoła głowy rozmawiamy z Tycjanem Trzpioła, fotografem, filmowcem, podróżnikiem i autorem projektu Wysoki Śląsk.

„Wysoki Śląsk” to projekt stosunkowo młody. Pierwsze zdjęcie opublikowałeś w październiku ubiegłego roku. To były Twoje początki z dronem, czy może miałeś już jakieś doświadczenie w tej dziedzinie?

Dronem latam już od jakiegoś czasu. Zawodowo zajmuję się fotografią oraz produkcją filmów, dlatego też umiejętność jego obsługi była mi przydatna. W październiku natomiast pojawił się pomysł, aby połączyć dwie moje największe pasje - podróże oraz właśnie fotografię. Tak powstał projekt Wysoki Śląsk, czyli Dolny Śląsk widziany z wysoka, który prowadzę z dziewczyną.

I od tamtej pory, jak sam zaznaczasz, „kolekcjonujesz ujęcia najciekawszych i często nieoczywistych miejsc w formie zdjęć z lotu ptaka”. Rozumiem, że Twoim celem jest więc pokazanie tego regionu w zupełnie nowym świetle i wymiarze?

Tak, to taki drobny przejaw lokalnego patriotyzmu. Od kiedy pamiętam spędzam mnóstwo czasu eksplorując okolice Wrocławia i pobliskie góry. Chciałem, żeby inni również mogli spojrzeć na naszą okolicę z nowej perspektywy i ponownie się w niej zakochać. Często nie doceniamy tego co mamy pod nosem.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, twierdza Kłodzko

Czyli głównym tematem Twoich zdjęć pozostanie Dolny Śląsk? Co jest w nim tak przyciągającego i urzekającego? Zastanawia mnie, czy takie zawężenie tematu w pewnym momencie nie stanie się dla Ciebie ograniczeniem? A może wręcz przeciwnie?

Spokojnie, województwo dolnośląskie to prawie 20 tys. km2 o niezwykle ciekawym ukształtowaniu. Zaczynając od Wrocławia z bogatą architekturą, przelewającą się przez miasto Odrą i przynajmniej 100 mostami. Poprzez liczne zamki, pałace, czy miejscowości uzdrowiskowe. Kończąc na górskich pasmach i pobliskich jeziorach.

Jak na razie pomysłów jest mnóstwo. Często też zatrzymujemy się przez przypadek w nieznanych nam miejscach i czujemy, ze to tu powinniśmy zrobić kolejne fotografie. Wokół Wysokiego Śląska powstaje również fajna społeczność. Dużo osób podsyła nam pomysły lub zaprasza w swoje okolice. Do tego dochodzą pory roku - w zależności od aury, jedno miejsce można sfotografować na wiele różnych sposobów.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, Odra

Twoje zdjęcia dowodzą, że warto spojrzeć na swoje otoczenie z nowej perspektywy. Jednak trudno przewidzieć, czy konkretna lokalizacja będzie atrakcyjna z lotu ptaka? Jak wygląda Twoje poszukiwanie ciekawych miejsc do zdjęć?

Moim zdaniem, najważniejsza jest wyobraźnia - o finalnym efekcie zdjęcia dowiadujemy się dopiero kiedy jesteśmy w powietrzu. Niejednokrotnie z pozoru zwyczajne miejsca, z lotu ptaka okazują się być rewelacyjnymi plenerami do zdjęć z drona. Musimy umieć dostrzegać je już z poziomu ziemi. A tego trudno się nauczyć. Trzeba mieć tu pewne wyczucie i oczy dookoła głowy.

Do tego dochodzą oczywiście sprawdzone schematy. Wiem, że dobrze będzie wyglądać kręta droga wśród ośnieżonych drzew, kolorowe kajaki pływające po Odrze, czy ciekawa miejska architektura. Ważne żeby nie ominąć takich perełek. Przed każdą podróżą sprawdzamy trasę, czytamy o lokalnych zabytkach, oglądamy zdjęcia w poszukiwaniu inspiracji. Zdajemy się też na intuicję.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, droga na Szklarską Porębę

Przeglądając Twoje fotografie, nie da się nie zauważyć dominującej roli geometrii, a często wręcz symetrii. To jest właśnie to czego szukasz?

Fotografia z drona daje niepowtarzalną możliwość złapania geometrii na zdjęciu, dlatego też staram się jej jak najwięcej przemycać w moich pracach. Myślę, że to też swoisty wyróżnik zdjęć mojego autorstwa. Co było dla mnie początkowo zaskakujące, to to jak dużo symetrii jest w przyrodzie, nie tylko w architekturze. Fajnie móc podzielić się tym odkryciem z innymi.

Uważasz, że takie kadry są bardziej atrakcyjne dla odbiorcy?

Po rosnącej liczbie obserwujących na portalach społecznościowych wnioskować można, że tak (śmiech). To one najbardziej zaskakują. Stojąc na ziemi nie dostrzegamy otaczającej nas geometrii. Obraz wydaje się być bardziej płynny i mniej uporządkowany.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, Dworzec Główny

A poza geometrią - czego jeszcze poszukujesz? Co jest potrzebne, aby uzyskać dobre ujęcie z drona?

Światło. Wyczekiwanie złotej godziny. Odpowiedni moment. Jeśli wiem, że po polu jeździ traktor - będę czekał do chwili, kiedy ustawi się w interesującej mnie pozycji. No i oczywiście sprzęt. Nie każdy model drona sprawdzi się w każdych warunkach. Czasami jestem w fenomenalnym miejscu, ale pogoda nie dopisuje i muszę zrezygnować ze zdjęć.

Skoro poruszyliśmy już tematy sprzętowe, nie mogę nie zapytać z jakiego drona korzystasz i dlaczego?

Korzystam z DJI Mavic Pro. Jego kompaktowy rozmiar pozwala w swobodnym podróżowaniu. Doskonale też radzi sobie z silnym wiatrem.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, żniwa

Bez jakich funkcji drona nie wyobrażasz sobie swojej pracy?

Na pierwszym miejscu - system wykrywania przeszkód. Jest on szczególnie przydatny w przestrzeni, gdzie znajduje się wiele drzew i łatwo wlecieć w gałęzie. System ten ułatwia bezpieczne uzyskanie bardzo wąskich kadrów.

A poza dronem - są jakieś pomocne akcesoria lub gadżety?

Do swojego Mavica dokupiłem nóżki podwyższające drona. Zdjęcia często robię w plenerze, gdzie nie ma mowy o płaskiej powierzchni. Zdecydowanie ułatwia to startowanie i lądowanie. Korzystam również z filtrów ND, poprawiają jakość zdjęć przy bardzo mocnym świetle.

Czy masz jakieś sprzętowe marzenia?

Miałem okazję testować większość dronów DJI i zdecydowanie pozostaję wierny tej marce. W najbliższym czasie chciałbym wymienić mój obecny model na DJI Phantom 4 Pro. Daje on imponujące możliwości. Szczególnie dzięki nowej matrycy, która pozwala uchwycić większą ilość szczegółów na zdjęciu.

fot. Tycjan Trzpioła | Wysoki Śląsk, Nartorama Zieleniec

Oczywistym jest, że w powietrzu wszystko odbywa się dynamicznie. Często też nie mamy wpływu na ważne elementy. Przeszkadzać mogą też kaprysy pogody. A przecież o dobrym zdjęciu decyduje zaledwie ułamek sekundy. Jak więc zapanować nad dronem, by otrzymać satysfakcjonujące efekty?

Myślę, że to przede wszystkim praktyka. Trzeba być też bardzo skupionym, aby jednocześnie sterować urządzeniem i na ekranie wypatrywać najlepszych ujęć. Jeśli wiem, że warunki pogodowe są nieodpowiednie do zdjęć - po prostu ich nie robię. Oczywiście tu wszystko zależy od modelu drona. Są i takie, które poradzą sobie podczas deszczu i bardzo silnego wiatru.

Czyli po raz kolejny - umiejętności czysto techniczne to podstawa? Co jest najtrudniejsze w jednoczesnym operowaniu maszyną i kamerą?

Trzeba znać możliwości drona, którym latamy, wiedzieć jaka jest jego odporność na warunki atmosferyczne. Przede wszystkim dotyczy to wiatru, który potrafi zerwać się niespodziewanie i najczęściej utrudnia operowanie dronem. Kluczowe jest też rozumienie w jakiej odległości od obiektów się znajdujemy. Chwila nieuwagi i łatwo w coś wlecieć.

Zobacz wszystkie zdjęcia (27)

Jakie rady mógłbyś dać osobom początkującym w tej dziedzinie fotografii?

Przede wszystkim należy pamiętać o bezpieczeństwie. Dron to nie zabawka i zanim zaczniemy profesjonalną przygodę z taką fotografią, powinniśmy poświęcić sporo czasu na trening. Polecam latać w otwartych przestrzeniach, gdzie nie ma ludzi i budynków oraz przetestować sprzęt w różnych warunkach atmosferycznych. Na początku powinniśmy latać na swoim sprzęcie, aby dobrze go wyczuć i w razie np. załamania pogody, potrafić sprawnie zareagować.

Czy poza „Wysokim Śląskiem” realizujesz jeszcze jakieś projekty fotograficzne lub filmowe? (niekoniecznie związane z dronami) Gdzie obecnie można zobaczyć Twoje zdjęcia?

Zapraszam na Facebooka oraz Instagrama - Tycjan Motion Design. Moją największą pasją (oprócz zdjęć z drona) są projekty podróżnicze. Obecnie jestem na plenerze w Norwegii, a już pod koniec sierpnia premiera filmu z Japonii, do którego zdjęcia robiłem wiosną tego roku. Realizuję też projekty komercyjne. Na koncie mam również zdjęcia do kilku teledysków.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Tycjan Trzpioła - fotograf, filmowiec i graphic designer z Wrocławia. Właściciel firmy Tycjan Motion Design oraz autor projektu Wysoki Śląsk. W wolnym czasie zwiedza świat lub biega, szczególnie po górach. Więcej zdjęć z drona znajdziecie na facebookowej stronie projektu Wysoki Śląsk.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

słowa kluczowe:
Komentarze