Verena Blok "I smell like rain" - recenzja

0
Marcin Grabowiecki
24 Kwiecień 2014
Artykuł na: 6-9 minut
"I smell like rain" to czuły portret nastoletniej Natalii, którą Verena Blok poznała spędzając wakacje na Mazurach. Mimo młodego wieku dziewczyna musi zmierzyć się z poważnymi problemami, co nie przeszkadza jej żyć w świecie dziecięcych pragnień i tęsknot.

Mogłaby to być bajka opowiadająca "o smutnej dziewczynce, która zawsze chciała mieć siostrzyczkę", historia o beztroskim życiu nastolatki, o tym czym jest "dziewczyńskość". Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Opowieść I smell like rain osadzona jest w surowej, chociaż nie pozbawionej piękna, rzeczywistości mazurskich jezior. Zdjęcia do książki powstawały we wsi Czarnówka. To miejsce, w którym wakacje spędzała autorka książki - Verena Blok. Z czasem fotografka zaprzyjaźniła się z Natalią, której zdecydowała się poświęcić swoją pierwszą publikację.

"I smell like rain" tworzą portrety głównej bohaterki, która sfotografowana jest zarówno we wnętrzu tradycyjnego domu, jak i w plenerze. Bez względu na miejsce jej twarz jest smutna, zamyślona, a ona sama wydaje się być osamotniona. Klamrą dla opowieści są pełne spokoju krajobrazy, przedstawiające niebo, wodę, pola, tataraki oraz drzewa, które stają się niemymi towarzyszami życia głównej bohaterki, naznaczonego nieobecnością matki. Jest w tych zmysłowych zdjęciach spokój, przestrzeń i cisza.

Czytaj także:Najlepsze książki fotograficzne 2013

Verena Blok kieruje czułe spojrzenie na bohaterkę i stara się poznać jej wewnętrzny świat. Czym żyje nastoletnia dziewczyna? Z jednej strony jest to dziecięcy świat, w którym powodem do dumy jest fakt otrzymania największej liczby kartek walentynkowych w klasie. Z drugiej - musi zmierzyć się z dominacją mężczyzn w rodzinie. To świat niezwykle dojrzały, ale nadal posiadający cechy dziecięce; czas odkrywania własnej odrębności.

Być może najpiękniejszym zdjęciem jest portret Natalii stojącej z mokrymi włosami na skraju jeziora, od którego tafli odbijają się krople deszczu. Jest w nim melancholia, smutek i niezwykła samoświadomość patrzącej prosto w obiektyw bohaterki, która mogłaby powiedzieć za Jackiem Podsiadło:

To, co nosimy w sobie jak połknięty klucz,
to, że jestem sam, jeden, ostatecznie oddzielny, na zawsze odosobniony,
nie sprawia mi już bólu. Uwalniająca samotność.
*

Publikacja jest niebanalnie złożona, co jest zasługą projektanta książki, którym jest Sybren Kuiper. Włóknisty, matowy papier uwypukla szorstki, chropowaty charakter historii. Publikacja pozbawiona jest twardej oprawy, co nadaje jej lekkości i ulotności. Na zajmujących całe strony zdjęciach widoczne jest ziarno emulsji fotograficznej, co wzmacnia ich autentyczność i surowość. Pomiędzy niektóre strony włożone są wkładki - małe książeczki, w których sportretowani są bracia i ojciec Natalii - raz sami, innym razem w towarzystwie bohaterki. Zapełniają oni świat jej myśli, do którego dostęp uzyskujemy w trzeciej wkładce, która jest zapisem rozmowy autorki z Natalią.

Dziewczyny znają się od dzieciństwa. Dzięki bliskiej relacji Verenie Blok udało się stworzyć bliski, intymny portret dorastającej dziewczyny, jedną nogą tkwiącą w dzieciństwie, a drugą w dorosłości. Mimo młodego wieku, Natalia zetknęła się w problemami dorosłych, co jednak nie przeszkadza jej marzyć i tęsknić za inną rzeczywistością. Jeśli byłaby to bajka to skończyła by się dobrze. Autorka nie podsuwa nam jednak żadnego zakończenia, postawiając losy Natalii w słodko-gorzkim zawieszeniu.

Książkę możecie kupić za pośrednictwem strony: verenablok.com

Verena BlokI smell like rain

Miękka oprawa
Format: 25 x 33 cm
75 stron, 63 zdjęcia
Self-published 2013

* cytat pochodzi z wiersza "Friedrich Hölderlin pisze a potem drze na strzępy list do Georga Wilhelma Friedricha Hegla", którego autorem jest Jacek Podsiadło.

Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
Fujifilm GFX 100 na lokacji i w studio - opinia Filipa Kowalkowskiego
Fujifilm GFX 100 na lokacji i w studio - opinia Filipa Kowalkowskiego
GFX100 to obecnie najbardziej przystępne cenowo sto milionów pikseli na rynku. Jak sprawdza się w codziennej pracy...
13
1
Pełna klatka pomysłów, czyli Canon EOS RP w praktyce
Pełna klatka pomysłów, czyli Canon EOS RP w praktyce
Specyfikacją nie ustępuje znacząco topowemu modelowi EOS R - to podobne możliwości w mniejszym i znacznie tańszym body. Jak spisuje się, gdy mamy go już w...
16
15
Obiektywy Canon RF - siła szkieł EF do potęgi
Obiektywy Canon RF - siła szkieł EF do potęgi
Dla pełnoklatkowych korpusów systemu R, Canon stworzył zupełnie nową linię szkieł. Pojawiły się wersje RF znanych i cenionych modeli, ale też kilka perełek, których...
14
8