"Chimery" Evy Lauterlein

Już dziś wieczorem, 15 września 2008 w poznańskiej Galerii "pf" zostanie otwarta wystawa prac Evy Lauterlein. Szwajcarska artystka stworzyła chimeryczne portrety, używając "kubistycznej" rekonstrukcji. Swoim cyklem wyraźnie podważa przekonanie, że twarz stanowi obraz naszej tożsamości.
Eva Lauterlein (1977) studiowała fotografię w Ecole d'Arts Appliqués w Vevey w Szwajcarii. Swoje prace prezentowała na wielu wystawach, między innymi: we Włoszech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Francji, Stanach Zjednoczonych oraz w Chinach. Projekty Evy Lauterlein znajdują się w kolekcjach: Musée de l'Elysee w Lozannie (Szwajcaria), Huis Marseille w Amsterdamie (Holandia), Villa Noailles w Hyeres (Francja). Lauterlein obecnie mieszka i pracuje w Vevey w Szwajcarii.

fot. Eva Lauterlein z cyklu "Chimery"

Eva Lauterlein w swoich fotograficznych obrazach z cyklu "Chimery (Chimeres)" podejmuje polemikę z tradycyjnym pojmowaniem portretu jako podobizny, której kryterium oceny jest mimetyczne podobieństwo do pierwowzoru. Jak twierdzi sama autorka: "Posługując się głównie narzędziem, jakim jest fotografia portretowa, zagłębiam się w granice istniejące pomiędzy rzeczywistością a jej percepcją w fotografii. Moje obrazy kwestionują konwencjonalne zasady gatunku, do którego należą, szukając dla siebie miejsca gdzieś pomiędzy prawdą a tym, co za prawdę uważamy. W pewien sposób, niszcząc tradycyjną konwencję portretowania, moje zdjęcia działają jak pułapka zastawiona na oglądającego. Lubię sprawiać, by widz najpierw uwierzył, że to, co ogląda jest prawdziwe, po to tylko, by już po chwili zwątpić w to, co widzi" . (...)

fot. Eva Lauterlein z cyklu "Chimery"

W cyklu "Chimery (Chimeres)" Eva Lauterlein konfrontuje odbiorcę z ustalonymi schematami jego oczekiwań wobec sztuki portretowej. Ukazane postacie jedynie przypominają portretowane modele. Cyfrowa obróbka obrazu fotograficznego - połączenie wielu twarzy na jednej fotografii i uczynienie z nich widoku jednej osoby - powoduje, że zakwestionowana została tradycja mimetycznego pojmowania portretu. Sama nazwa cyklu nawiązuje do mitologicznej, ziejącej ogniem Chimery, która stanowiła kontaminację lwa, kozy i węża. Podobnie, jak mitologiczna Chimera, osoby ukazane na fotografiach Lauterlein stanowią hybrydalne stwory, których widok napawa niepokojem. Poszukując znajomego wizerunku ludzkiej fizjonomii, odkrywamy obraz kogoś, kogo trudno jednoznacznie zdefiniować. Przedstawione postacie unikają kontaktu wzrokowego z odbiorcą, odwracają głowy lub kierują w dal puste spojrzenie. Ich twarze - niby-ludzkie, niby-zwierzęce - posiadają w sobie coś niepokojącego, co budzi skojarzenia ze światem przyrody. Rozpoznając postać człowieka, z pewnym zaskoczeniem odkrywamy, że w jej wyglądzie pojawiają się cechy animalistyczne. Postacie na zdjęciach są przez to nie tylko pozbawione swej indywidualnej, osobowej tożsamości, ale także w dużym stopniu zdehumanizowane. - tekst Arkadiusz Bednarczuk (fragment tekstu z katalogu wystawy)

Na wystawie zostaną również zaprezentowane prace z innego cyklu autorki pt. Vraisemblance. Fotografie są prezentowane na wystawie dzięki uprzejmości Galerie Wagner + Partner, Berlin.


Eva Lauterlein Chimery
Wernisaż wystawy: 15 września 2008 godzina 18
Wystawa czynna do 19 października 2008 w godz. 11-19

Galeria Fotografii "pf"
Centrum Kultury Zamek
ul. Św. Marcin 80/82, Poznań


Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
2
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
9
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1
Panasonic Lumix S1 - zdjęcia przykładowe
28 Mar 2019
Stabilizowana pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 24-megapikseli, autofokus oparty na technologi DFD z systemem śledzenia wspieranym układem AI, bogaty tryb filmowy z zapisem 4K 60 kl./s, czy uszczelnione body o rewelacyjnej ergonomii - to tylko kilka cech Panasonica Lumix S1. Zobaczcie, jak aparat poradził sobie w boju.
8