Ruch w fotografii Mariana Curzydło

0
Marta Majewska
18 Listopad 2002
Artykuł na: 4-5 minut
MFK. W ramach festiwalu "Miesiąc Fotografii w Krakowie" prezentowana jest wystawa eksperymentalnych fotografii autorstwa Mariana Curzydło. Prace są przykładem nietypowego wykorzystania ruchu w fotografii.
Z katalogu wystawy. Tekst: Maria Anna Potocka

Zmuszanie fotografii do "przenoszenia" ruchu jest eksperymentem przewrotnym.
Marian Curzydło w cyklu fotografii 2'15'' przeprowadza właśnie taki eksperyment. Wykorzystuje cyfrową przystawkę skanującą, której funkcja polega na rejestrowaniu przedmiotu nieruchomego. Skaner "czyta" taki przedmiot pasmami w czasie, jaki zostanie nastawiony. Najdłuższy czas (w skanerze użytym w tej operacji) wynosi ponad 4 minuty i gwarantuje najwyższą rozdzielczość obrazu. Zgodnie z tytułem, skaner w pracy Mariana Curzydły nastawiony był na dwie minuty i piętnaście sekund. Istota eksperymentu polegała na użyciu obiektu będącego w ruchu. Na wprost urządzania rejestrującego naga kobieta wykonuje sekwencję ruchów, starannie wyreżyserowanych przez artystę. Między ruchem pierwszym a ostatnim mija ponad dwie minuty.

fot. Marian Curzydło

Urządzenie, które rejestrowało ten ruch nigdy "nie widziało" jego całości, dotykało jedynie i rejestrowało poszczególne pasma. Powstałe na końcu zdjęcie jest składanką "małych przeszłości": najstarsza jest góra zdjęcia, warstwy poniższe są coraz młodsze. Powstaje obraz, który składa się z wyrwanych fragmentów obrazów, które nie zostały zarejestrowane w całości. Nigdy się nie dowiemy jak wyglądała sylwetka, z której pochodzi poszczególna warstwa ruchu.

Postać, która pojawia się na skończonej fotografii jest w swym wyglądzie drastycznie odległa od naszego wyobrażenia o wyglądzie nagiej kobiety: jest zdeformowana, diagonalnie przesunięta, abstrakcyjnie zwibrowana. Jedynie przypadkiem przez tę "katastrofę ciała" może przebić się jakiś realistyczny fragment. Nie jest to zarzut, ponieważ założeniem tej fotografii nie jest uzyskanie realistycznego obrazu, obraz jest tu ofiarą na rzecz innego celu. Tym celem jest takie rozbicie ciała, które przenosi sugestywność ruchu i pozwala wyobraźni zainscenizować jego przebieg. Żeby taki odbiór, takie wczucie mogło funkcjonować, fotografujący musi zrozumieć istotę zabiegu i czujnie posterować jego przebiegiem. Ale niezależnie od tego, jak dalece nad tym zapanuje, zawsze będzie czymś zaskoczony i to zaskoczenie może być dla niego bardzo kreatywne, może rozszerzyć zakres jego refleksji. W tym miejscu kryje się potencjalna artystyczność każdego eksperymentu.

fot. Marian Curzydło

Seria fotografii Mariana Curzydły zawiera ujęcia jedno- i dwupostaciowe. Pierwsza grupa pozwala śledzić ruch niezależny, druga pozwala na porównania. Prezentacja tych fotografii wymaga co najmniej kilkunastu zdjęć, ponieważ dopiero zestawienie rożnych przebiegów i pozycji pozwala na wymyślenie jakiegoś prostego "dekodera", pozwala pojąć co się dzieje z postacią, jak przebiega ruch. To bardziej "naukowa" część odbioru. Część "przeżyciowa" ma też swoje obszary. Poruszająca jest niemożność połączenia czasu z obrazem: jeżeli się decydujemy na czas to tracimy sylwetkę, jeżeli się decydujemy na sylwetkę tracimy ruch. Jest to oczywiste i w jakiś sposób doświadczone przez wszystkich fotografujących. Niemniej czymś innym jest doświadczenie na taką skalę, w której widzimy drastyczne konsekwencje wpuszczenia czasu na obszar fotografii, która z istoty rzeczy jest tylko punktem czasu.

fot. Marian Curzydło

Prezentacja i stylistyka 2'15" odbiega od "wyglądu" wcześniejszych eksperymentów fotograficznych. Dawniej byłaby to chłodna fotografia czarno-biała, negująca swoją potencjalną ładność i trzymająca w tajemnicy proces swego powstawania. Praca Mariana Curzydły wygląda już inaczej. Jego "zburzone" ciała zachowują swój biologiczny i realistyczny kolor, wpisując się niechcący w obszar biologizmu, gdzie układy abstrakcyjne dominowane są sygnałem biologicznym. Dzięki mocy tego sygnału odbierane są jako jakieś istoty cielesne, wprawdzie do niczego niepodobne, ale z jakiegoś powodu prawdziwe. Realistyczne parametry eksperymentu wzmacnia jeszcze towarzyszący prezentacji pokaz video, ukazujący etap uczenia modela ruchu i ujawniający sytuację laboratoryjną.

Więcej o powstawaniu fotografii i ich autorze w kolejnej części artykułu.
Komentarze
Więcej w kategorii: Wydarzenia
Warszawa historyczna i fotograficzna - warsztaty ze Zbigniewem Furmanem
Warszawa historyczna i fotograficzna - warsztaty ze Zbigniewem Furmanem
W niedzielę 27 października rusza kolejna edycja warsztatów „Portrety miasta, czyli fotografuj, nie pstrykaj", pozwalających spojrzeć na historię stolicy z perspektywy obiektywu.
1
0
Dowiedz się jak prowadzić i finansować projekty długoterminowe - warsztaty z Robem Hornstrą w IFF
Dowiedz się jak prowadzić i finansować projekty długoterminowe - warsztaty z Robem Hornstrą w IFF
Warszawski Instytut Fotografii Fort zaprasza na poświęcone projektom długoterminowym, weekendowe warsztaty “DIY Storytelling”, które poprowadzi holenderski...
1
0
Jesienne rabaty na aparaty i obiektywy Nikon - można oszczędzić do 1720 zł
Jesienne rabaty na aparaty i obiektywy Nikon - można oszczędzić do 1720 zł
Nikon ruszył z jesienno-zimowymi promocjami, którymi objętych jest kilkadziesiąt korpusów i obiektywów ze wszystkich systemów producenta. To doskonała okazja na zakup...
1
0