Sara Saudek "Moje grzechy, moje miłości"

Stara Galeria ZPAF w Warszawie zaprasza na wystawę fotografii Sary Saudek "Moje grzechy, moje miłości". Artystka jest żoną, uczennicą i menedżerką słynnego czeskiego twórcy Jana Saudka. Wernisaż wystawy odbędzie się w najbliższy poniedziałek, 5 czerwca 2006 roku.
Jedyną rzeczą, jaką muszę zrobić, to żyć pełnią i właściwie, co oznacza, że robię to, co lubię, spotykam i kocham ludzi jakich lubię, i nie trwonię życia na rzeczy niepotrzebne - Sarah Saudek (Sára Saudkova) - Republika Czeska.

fot. Sara Saudek z wystawy "Moje grzechy, moje miłości"

Sara Saudek fotogrtafią zajmuje się od kilku lat. Zainteresowała się nią dość późno, bo dopiero w wieku 32 lat. Do tego czasu ukończyła studia ekonomiczne na uniwersytecie, prowadziła program w telewizji, napisała kilka książek oraz była modelką i partnerką słynnego fotografa Jana Saudka. Już w 2000 roku, rok po swym debiucie, wydawnictwo Carlton Books z Londynu zamówiło u niej kilka fotografii do albumu zatytułowanego Masterpieces of Erotic Photography. W tym samym roku Masson Gallery w Zlínie zorganizowała jej pierwszą wystawę. Następnie, jesienią 2002 roku, opublikowała swoją pierwszą udaną monografię (reprint w roku 2003) i otworzyła reprezentatywną wystawę swych prac w galerii Pyramida w Pradze.

fot. Sara Saudek z wystawy "Moje grzechy, moje miłości"

Artystka mówi "Sam mistrz Jan nauczył mnie sztuki fotografii, nie ma lepszej szkoły...". Uczniowie malarstwa albo podążali drogą swego mistrza, albo szukali własnych rozwiązań na zbudowanym fundamencie. Tak samo Sarah musiała zbudować swoją własną pozycję w czeskiej fotografii, co się jej dobrze udało. Być może znane nazwisko ułatwia wiele spraw, ale równocześnie jest obciążone oczekiwaniami innych. Nosząc nazwisko Saudek, Sarah podjęła ryzyko, że jeśli jej się nie uda, to na zawsze przylgnie do niej miano "Saudek w spódnicy?. Ale artystka poszła znacznie dalej: udowodniła, że będzie sobą niezależnie od nazwiska jakie nosi. Fotografuje swoje historie jako wyraz miłości, pasji, samotności, rozdarcia między dzieciństwem a dorosłością, a wszystko okraszone jest macierzyństwem i rodzicielstwem. Jednakże Sarah unika sentymentalizmu i portretuje swoich modeli z humorem, lekkością, erotyzmem i delikatną ironią. Wabi, mistyfikuje, oczarowuje i wie, że w tej grze zarówno miłość jak i seks to równoprawna broń, niezbędna do utrzymania silnej równowagi. I nawet jeśli fotografowane przez nią kobiety czy dziewczyny są bierne, to one nie muszą walczyć z mężczyzną ponieważ rezultat znany jest już z góry.

fot. Sara Saudek z wystawy "Moje grzechy, moje miłości"

Sarah Saudek nie ufa za bardzo nowym technikom. Dlatego fotografuje starym aparatem i ceni sobie, że Jan wprowadził ją w alchemię ciemni fotograficznej. Jej styl jest wyrafinowany, ale zrozumiały zarazem i rozwija się z każdym dniem z ucznia Jana Saudka w niezależną artystkę. Kompozycja jest perfekcyjna, ale pełna naturalności, a drobne detale wzmacniają symboliczne znaczenie sceny. Subtelnie gra ze światłem, które podkreśla kontury ludzkiego ciała. To właśnie ta fascynacja zwierzęcym pięknem nie pozwala na przyklejenie etykietki lubieżności jakiejkolwiek, nawet najbardziej śmiałej scenie. Sarah często znajduje piękno w miejscach, które inni przeoczą - dlatego jej modelki to kobiety, które nie pasują do obecnych ideałów estetycznych. Ale to nie są zwykłe akty, to coś więcej. Artystka potrafi przenieść widza w zupełnie inny świat fotografując tajemnicze martwe natury i stwarzając impresjonistyczny, naturalny nastrój.Połączenie wrażliwości z sztucznością; barwnej opowieści o człowieku ze wzruszającym portretem; humoru z poezją - to jest esencja fotografii Sary Saudek (oprócz doskonałości w opanowaniu rzemiosła). Jej radość tworzenia jest niezwykle ujmująca, a szybkość z jaką realizuje swoje idee jest godna polecenia. Na szczęście świat, który artystka portretuje to świat natury z krwi i kości, a więc na pewno będzie miała coś do powiedzenia i jutro, i za miesiąc, i za 25 lat. - tekst Edita Pacovska


Wernisaż wystawy Sary Saudek odbęzie się w poniedziałek, 5 czerwca 2006 roku o godzinie 18 w Starej Galerii ZPAF mieszczącej się na Placu Zamkowym 8 w Warszawie. Ekspozycja czynna będzie do 21 czerwca.


Wystawa została zorganizowana wspólnie z Czeskim Centrum w Warszawie w ramach obchodów 60-lecia Związku Polskich Artystów Fotografików pod patronatem Pana Kazimierza Michała Ujazdowskiego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Panasonic Lumix TZ200 - test praktyczny
16 Sie 2018
Jest tak mały i lekki, że można go nosić w kieszeni spodni, ale oferuje aż 15-krotny zoom optyczny z funkcją stabilizacji obrazu. Do tego mamy 1-calową matrycę 20 Mp, filmy 4K, świetny AF, ekran LCD i malutki wizjer oraz wiele inteligentnych trybów czy Wi-Fi i Bluetooth. Czego chcieć więcej w aparacie dla podróżnika? Sprawdziliśmy, jak w praktyce sprawuje się Panasonic Lumix TZ200.
2
Fujifilm X-T100 - test aparatu
8 Sie 2018
Fujifilm wie, jak robić małe, piękne aparaty, a najnowszy model X-T100 jest tego świetnym przykładem. Ze stylem w parze idą interesujące parametry: 24-megapikselowa matryca APS-C, odchylany o 180 stopni, dotykowy ekran LCD, duża wydajność pracy na baterii i niezła ergonomia. Sprawdziliśmy, jak X-T100 radzi sobie w praktyce.
1
Sigma Art z mocowaniem Sony E - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
30 Lip 2018
Jesteście ciekawi, co do zaoferowania mają obiektywy Sigma Art z mocowaniem do Sony E? Sprawdziliśmy, jak w praktyce wypadają dostępne już w sprzedaży modele 20, 24, 35, 50 i 85 mm ze światłem f/1.4.
8
EIZO ColorEdge CG2730 - test monitora
27 Lip 2018
Ten profesjonalny 27-calowy monitor o rozdzielczości 2560 x 1440 px, z wbudowanym czujnikiem do automatycznej kalibracji, zaprojektowano do zastosowań w fotografii, grafice, druku i postprodukcji. Od zawsze monitory z serii CG wyznaczały najwyższe standardy obrazowania na rynku. Czy z tym modelem będzie podobnie? Sprawdźmy!
0