Sony Cyber-Shot RX10 IV - król superzoomów szybki niczym aparat reporterski?

1
Maciej Luśtyk
12 Wrzesień 2017
Artykuł na: 6-9 minut

Superzoomy dawniej nie kojarzyły się z aparatami z górnej półki. Stereotyp ten przed kilku laty zaczęło zmieniać Sony wprowadzając dwucyfrową serię RX. Czwarta odsłona serii to niebywale wydajne, uniwersalne narzędzie, które przypadnie do gustu tak filmowcom, jak i fotografom.

Co musisz wiedzieć:
  • Ta sama 20-milionowa matryca Exmor RS o rozmiarze 1 cala
  • 24 kl./s w trybie seryjnym z pełnym wsparciem systemu AF
  • Bufor pomieści do 112 RAW-ów, lub 249 zdjęć JPEG w maksymalnej jakości
  • Nowy hybrydowy system AF (315 pól detekcji fazy, 65-procentowe krycie kadru) oferować ma 2-krotnie większą skuteczność śledzenia niż poprzednik
  • Filmy 4K
  • Odchylany ekran nareszcie otrzymał funkcje dotykowe. Ograniczają się jednak tylko do ustawień AF
  • Ten sam obiektyw o ekwiwalencie 24-600 mm i świetle f/2.8-4, ze stabilizacją o skuteczności 4,5 EV
  • Korpus odporny na kurz i zachlapania
  • Cena: 2000 euro

Łącząca 1-calowy sensor, rozbudowane funkcje filmowe i jasny obiektyw zoom seria RX10 od razu zwróciła uwagę filmowców, którym oferowała dużą swobodę i uniwersalność zastosowań we względnie kompaktowej obudowie. Była też dobrze oceniana przez fotografów, którzy docenili niespotykane dotąd połączenie wszechstronności zastosowań i wysokiej jakości dostarczanego obrazu.

Kolejne generacje usprawniały konstrukcję, wzbogacając funkcje filmowe, zwiększając zakres zooma czy wreszcie poprawiając ogólną szybkość działania i wydajność aparatu. Wraz z czwartą odsłoną serii producent chce jeszcze bardziej zdystansować się od konkurencji, choć jest to raczej rozwinięcie i tak już bardzo ciekawego korpusu niż kompletna rewolucja.

Wydajność do potęgi

Sercem modelu Sony RX10 IV nadal pozostaje 20-milionowa matryca Exmor RS CMOS wspomagana procesorem BIONZ X z wbudowanym układem pamięci DRAM, który już wcześniej pozwolił przesunąć granice prędkości próbkowania i przetwarzania obrazu.

Tym razem poprzeczka na polu wydajności została przesunięta jednak jeszcze wyżej - tryb seryjny pozwoli na fotografowanie z prędkością 24 kl./s (z pełnym wsparciem AF), a bufor pomieści nawet 249 zdjęć JPEG w pełnej jakości. Dzięki temu, nie umkną nam niuanse nawet najbardziej dynamicznej sceny.

W parze z szybkością idą usprawnienia w kwestii autofokusa. Nowy, pokrywający 65% kadru hybrydowy systemu AF oferuje 315 pól detekcji fazy, które umożliwić mają ostrzenie w czasie 0,03 sekundy i skuteczność śledzenia obiektów rodem z profesjonalnych reporterskich aparatów. A to dzięki technologii High-density Tracking AF, która do tej pory dostępna była jedynie w kilku bezlusterkowcach z serii Sony A.

 

Komfort dynamicznej pracy podnieść ma zmniejszenie opóźnienia w wyświetlaniu obrazu w wizjerze elektronicznym (2,35 Mp, OLED Tru-Finder), możliwość swobodnego przypisania funkcji AF-On, czy możliwość wyświetlania serii zdjęć w osobnych grupach.

Kosmetyczne zmiany

Niewielkie usprawnienia zaliczył z kolei tryb filmowy. Nadal otrzymujemy złącze mikrofonowe i słuchawkowe, pełnoklatkowy zapis 4K (30 kl./s) z przepływnością 100 Mb/s oraz możliwość filmowania z prędkością 120 kl./s w jakości Full HD. Do 7 sekund wydłużono natomiast maksymalny czas zapisu materiału w super zwolnionym tempie (maksymalnie 960 kl./s). Obok rozbudowanych funkcji filmowych pojawiła się także opcja zapisu materiału w profilu S-Log3 oraz osobne menu ustawień filmowych.

 

Ergonomia pozostałą właściwie bez zmian, nowy RX10 IV otrzymał jednak nareszcie odchylany ekran dotykowy (3-cale, 1,44 Mp). Niestety wygląda na to, że jego funkcjonalność będzie ograniczać się jedynie do dotykowego ustawiania ostrości. Pewnym minusem jest też spadek też szacowanej wydajność baterii - z 420 do 400 zdjęć.

Nic nie zmieniło się również w kwestii wbudowanego obiektywu, choć trzeba przyznać, że jego możliwości i tak już były imponujące. Szkło o ekwiwalencie 24-600 mm i świetle f/2.8-4 pozwoli fotografować dynamiczne sceny z bliska jak i mocno oddalone obiekty, w czym pomoże nam system optycznej stabilizacji, który według producenta oferować ma skuteczność na poziomie 4,5 EV.

Dostępność i cena

Odporny na kurz i zachlapania korpus zawitać ma na rynku już w październiku, w cenie około 2000 euro. Polskiej ceny na razie nie znamy.

 

Więcej informacji znajdziecie pod adresem sony.pl.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Kandao QooCam - tak dobrej kamery sferycznej w tym segmencie jeszcze nie było
Kandao QooCam - tak dobrej kamery sferycznej w tym segmencie jeszcze nie było
Jeśli już wykładaliście pieniądze na kamerkę sferyczną GoPro Max, wstrzymajcie się jeszcze chwilę. Kandao QooCam wydaje się zjadać ją na śniadanie.
10
0
Panasonic aktualizuje oprogramowanie kilku aparatów. Najbardziej ucieszą się właściciele modelu G9
Panasonic aktualizuje oprogramowanie kilku aparatów. Najbardziej ucieszą się właściciele modelu G9
Nadchodzące nowe wersje firmware’u dla modeli S1, S1R, GH5, GH5S i G9 obejmują poprawki błędów i rozszerzenia zgodności, a także dodanie pożądanych, zaawansowanych funkcji, których brakowało w...
6
1
Leica SL2 - udoskonalony symbol stylu dla profesjonalistów
Leica SL2 - udoskonalony symbol stylu dla profesjonalistów
Po czterech latach od debiutu modelu SL (typ 601), do walki w segmencie pełnoklatkowych bezlusterkowców i rozwijającym się systemie L-mount staje jego następca, który został przeprojektowany w...
22
1
Powiązane artykuły