"A day in the life of Africa" w albumie

W lutym 2002 roku miało miejsce wydarzenie bez precedensu w historii fotografii. Stu reporterów przemierzało przez jeden dzień cały kontynent afrykański rejestrując życie mieszkańców 53 państw. Teraz powstanie album, zatytułowany tak jak cały projekt, "A day in the life of Africa".
W lutym 2002 roku miało miejsce wydarzenie bez precedensu w historii fotografii. Stu reporterów przemierzało przez jeden dzień cały kontynent afrykański rejestrując życie mieszkańców 53 państw. Teraz powstanie album, zatytułowany tak jak cały projekt, "A day in a life of Africa".

Okładka albumu "A day..."


O tym szlachetnym przedsięwzięciu pisaliśmy obszernie na początku tego roku:
"Projekt ten będzie sławieniem życia w Afryce, a jednocześnie przyczyni się do jego ratowania," mówi David Cohen, szef przedsięwzięcia. "Ponad 25 milionów mężczyzn, kobiet i dzieci jest zarażonych wirusem HIV i co minutę dochodzi do dwóch nowych zakażeń". Cohen, który nadzorował 11 edycji programu "Day in the Life" podkreśla, że "tworzymy projekt od 20 lat, tworząc archiwum kultur świata, ale nasz główny cel to zwrócenie uwagi opinii publicznej na zagrożony kontynent."

Olympus. który był sponsorem akcji i dostawcą sprzętu, na którym pracowali fotograficy opublikował ciekawie napisaną informację prasową na ten temat. Za zgodą polskiego przedstawiciela Olympusa, firmy Euro Color, prezentujemy ten tekst w całości.

Informacja prasowa firmy Olympus

Olympus Optical Co., Ltd. (Prezes Tsuyoshi Kikukawa) przekazał sprzęt fotograficzny na rzecz jednego z największych na świecie wydarzeń fotograficznych, projektu A Day in the Life of Africa - Dzień z życia Afryki. Album fotograficzny wydany w oparciu o tę inicjatywę został wydany w Stanach Zjednoczonych oraz w Kanadzie przez Publishers Group West największego niezależnego dystrybutora książek w Ameryce Północnej, a premiera publikacji nastąpiła 30 października, 2002.

W ambitnym projekcie fotograficznym, A Day in the Life of Africa - Dzień z życia Afryki, wzięło udział 100 światowej sławy fotografów prasowych, reprezentujących 21 krajów Przedstawili oni na swoich fotogramach jeden dzień z życia 53 narodów żyjących na całym kontynencie afrykańskim. Wśród fotografów uczestniczących w przedsięwzięciu znaleźli się między innymi Larry C. Price, David Turnley oraz inni laureaci nagrody Pulitzer?a, jak również członkowie uznanych agencji fotograficznych Magnum oraz Group VII. Japonię reprezentowali Taiji Igarashi oraz Yoshiko Murakami. Zdjęcia zostały wykonane 28 lutego 2002 głównie cyfrowymi lustrzankami Olympus?a CAMEDIA E-20 SLR przekazanymi przez korporację Olympus.

A Day in the Life of Africa - Dzień z życia Afryki stanowi wybór najlepszych zdjęć wykonanych tego dnia. Z przedmową zawierającą przesłanie Desmond?a M. Tutu, arcybiskupa i laureata nagrody Nobla, książka zdołała uchwycić niezwykłą różnorodność i ogromne kontrasty Afryki. Publikacja zyskała stosunkowo duży rozgłos jako pierwszy album fotograficzny zawierający w większości zdjęcia wykonane aparatami cyfrowymi przez znanych fotografów.



Z publikacją książki w Ameryce Północnej zbiegnie się wystawa 150 fotogramów z projektu A Day in the Life of Africa - Dzień z życia Afryki, która będzie prezentowana w Nowym Yorku w Grand Central Station w dniach 22 października - 4 listopada. Wydanie książki planowane jest również w RPA, Wielkiej Brytanii oraz Australii. Wszystkie dochody z publikacji zostaną przekazane na finansowanie w Afryce programów edukacyjnych na rzecz walki z AIDS.

W Japonii wystawa A Day in the Life of Africa Photo zostanie pokazana na początku przyszłego roku, który jest Światowym Rokiem Afryki. Olympus, jako jedyny japoński korporacyjny sponsor tego wydarzenia fotograficznego będzie w pełni wspierał tę wystawę udostępniając poruszające i istotne dla naszej kultury fotografie japońskiej publiczności.

Informacje na temat projektu "Day in the Life" - Dzień z życia Afryki
Od dwóch dekad "Day in the Life" - jedna z najlepiej sprzedających się książek fotograficznych - tworzy kronikę różnorodnych wydarzeń kulturalnych na całym świecie. Trzynaście tytułów - obejmujących miedzy innymi dzień w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Rosji i Japonii - zostało łącznie sprzedanych w liczbie 2.5 miliona egzemplarzy. Ponad 25 milionów osób w Afryce - mężczyzn, kobiet i dzieci - jest nosicielami wirusa HIV i każdej minuty zarażane są dwie kolejne. Celem realizowanego projektu jest podniesienie globalnej świadomości ryzyka przed jakim stoi kontynent afrykański.

Wszystkie zyski z publikacji zostaną przeznaczone na finansowanie programów edukacyjnych dotyczących AIDS w Afryce. Dobór programów będzie przeprowadzony we współpracy z "The Harvard Aids Institute", znaną Południowo-Afrykańską fundacją "Soul City Foundation" oraz "Centrum John?a Hopkin?a". Funduszami ma administrować fundacja Tides.

Bardziej szczegółowe informacje dotyczące projektu "A Day in the Life of Africa" można znaleźć na stronie internetowej www.ditlafrica.com.

Wkład Olympus
Olympus był jednym z pierwszych sponsorów projektu. Korporacja przekazała wszystkim zaangażowanym fotografom pełen zestaw sprzętu fotograficznego . Każdy z zestawów E-20 składał się z cyfrowej lustrzanki CAMEDIA E-20 SLR, jednego zestawu baterii polimerowo litowej B-32LPS, konwertera szerokokątnego WCON-08B, oraz jednego tele-konwertera TCON-14B. Aby dodatkowo pomóc fotografom w wywołaniu odbitek na miejscu, Olympus przekazał również przenośne drukarki termo-sublimacyjne CAMEDIA P-200.

Olympus zorganizował również w Nowym Jorku i w Paryżu sesje szkoleniowe dla uczestniczących w projekcie fotografików tak by mogli oni lepiej zapoznać się z nowym sprzętem . Został również stworzony zespół wsparcia technicznego Olympus'a z siedzibą w Paryżu, który w dniach 22 lutego - 5 marca zapewniał fotografom całodobową pomoc. Ponadto, korporacja wysłała do Afryki dwóch swoich pracowników, których zadaniem było zapewnienie odpowiedniego wsparcia na miejscu. Tak więc pomoc zaoferowana przez Olympus'a, jako czołowego sponsora zaowocowała stworzeniem kompleksowego rozwiązania obejmującego cały proces powstawania zdjęcia począwszy od wykonania fotografii, a skończywszy na wydrukowaniu uzyskanego obrazu.

Informacje dotyczące uczestniczących fotografów

Larry C. Price (Laureat nagrody Pulitzer'a w latach 1981, 1985 )
E-20 jest naprawdę fantastyczny. Dzięki temu lekkiemu, wszechstronnemu cyfrowemu aparatowi fotograficznemu mogłem zarejestrować na zdjęciu, dokładnie te obrazy, które widziałem i był on mi bardzo pomocny w ciężkich warunkach pracy przy realizowaniu zdjęć do projektu A Day in the Life of Africa - Dzień z życia Afryki.

Eli Reed (Laureat nagrody World Press Photo, 1986; Agencja Magnum)
Aparat jest zadziwiająco prosty i poręczny w użyciu. Nie ma w zasadzie stresu wynikającego ze zbyt długiego czasu opóźnienia w wyzwoleniu migawki, mogłem więc wykonać zdjęcia odznaczające się zarówno nastrojowością, jak i stosowną ekspresją, i zawsze wiedziałem, że uzyskam zamierzone rezultaty.

Taiji Igarashi (Fotograf prasowy)
Sprzęt okazał się bardzo pomocny przy zdjęciach lotniczych. Gdy fotografowałem z powietrza z wysokości około 6300 metrów nad poziomem morza, ponad szczytami Kilimandżaro, przez większą część czasu trzymałem aparat za oknem. Oznaczało to, że w przypadku wielu zdjęć nie mogłem skorzystać z celownika. Jak w takiej sytuacji mógłbym wiedzieć, że wybieram właściwe kadry? Doskonałe rozwiązanie tego problemu stanowił wbudowany monitor aparatu. Mogłem sprawdzić wartość przysłony, kąt widzenia, ostrość oraz kolory natychmiast po wykonaniu zdjęcia i co najważniejsze, mogłem prześledzić to wszystko na miejscu. Bez takiej technologii nie mógłbym wrócić z dobrymi efektami do biura DITLA (projekt A Day in the Life of Africa) w Paryżu.Od lutego tego roku korzystam głównie z aparatu cyfrowego, co oszczędza mi wiele czasu, pieniędzy nerwów i frustracji.
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
1
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0