Izabela Jaroszewska o Cartier Bressonie w Luksferze

Wczoraj, 20 kwietnia 2005 roku, w warszawskiej galerii "Luksfera" odbył się wykład Izabeli Jaroszewskiej na temat twórczości wybitnego fotografa Henriego Cartier-Bressona. Dla tych wszystkich, którzy nie mogli uczestniczyć w wykładzie, publikujemy treść wczorajszej prelekcji.
Wczoraj, 20 kwietnia 2005 roku, w warszawskiej galerii "Luksfera" odbył się wykład Izabeli Jaroszewskiej na temat twórczości wybitnego fotografa Henriego Cartier-Bressona. Dla tych wszystkich, którzy nie mogli uczestniczyć w wykładzie, publikujemy treść wczorajszej prelekcji.



HENRI CARTIER-BRESSON (1908-2004)

Tekst: IZABELA JAROSZEWSKA - dyrektor Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie

Nić Cartier-Bressona.
Jego nazwisko było znane zanim się jeszcze urodził. Nazwisko Cartier-Bresson było wytłoczone na niciach produkowanych w fabrykach tekstylii należących do jednej z najbogatszych rodzin we Francji. Ale mało kto wie, że mimo bogactwa żyli skromnie. Henri jako małe dziecko uważał, że urodził się w ubogiej rodzinie.

Myśliwy.
W 1930 roku pojechał do Afryki. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej przez rok utrzymywał się z myślistwa. Niestety zachorował na malarię i musiał wrócić do Francji. W czasie rekonwalescencji zaczął włóczyć się po ulicach z małym aparatem Leica, wówczas uznawanym za zabawkę dla niedzielnych pstrykaczy. Polowanie stało się jednym ze sposobów jego pracy: złowić chwilę, upolować moment. Uważał, że fotografowanie to forma przemocy, ale o sobie mówił, że jest "myśliwym wegetarianinem".

Fotograf - rzemieślnik czy artysta ?
Przez wiele lat uważano fotografię za rzemiosło, wyrażano się o niej lekceważąco Dopiero Cartier-Bresson wzniósł ją do rangi sztuki. Przez kilka lat studiował malarstwo. Miał znakomite przygotowanie plastyczne, co było rzadkością wśród współczesnych mu fotografów. Przez całe życie podkreślał, że wszystkiego nauczył się od malarstwa i że patrzy na świat oczami malarza. Dlatego Jego zdjęcia to arcydzieła kompozycji. "Różnica między poprawnym a dobrym zdjęciem to kwestia milimetra". Najbliższy wizualnie był mu surrealizm. W latach 30-tych fascynował go również film. Był asystentem Jean'a Renoira przy filmie "Życie należy do nas". Wystąpił również w dwóch jego filmach fabularnych ("Wycieczka na wieś" i "Reguła gry"). W 1958 roku Cartier-Bresson jako pierwszy fotograf dostąpił zaszczytu wystawienia swoich prac w paryskim Luwrze.

Nieśmiertelność.
Henri Cartier-Bresson pierwszą pośmiertną wystawę miał za życia - w 1946 roku, ponad pół wieku temu, w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Bresson był w czasie wojny aktywnym członkiem francuskiego ruchu oporu. Po ucieczce z niemieckiego obozu jenieckiego rozeszła się wiadomość, że nie żyje. Amerykanie postanowili więc zorganizować wybitnemu już wówczas fotoreporterowi retrospektywną wystawę. I tak już zostało - Nieśmiertelny za życia.

Kronikarz, który nie lubi historii.
Często nazywano go kronikarzem XX wieku, ale On zawsze podkreślał, że nie interesuje Go historia. Chciał utrwalać Teraźniejszość, która na jego zdjęciach miała wymiar ponadczasowy.

Decydujący moment, czyli zdjęcia mimo woli
Książka pt. "Images a la Sauvette" (dosłowne tłumaczenie z francuskiego oznacza mimowolne zdjęcia) z rysunkiem Henri Matisse'a na okładce zrewolucjonizowała nasze myślenie o fotografii. Cartier-Bresson zawarł w niej credo swojej twórczości. Do dzisiaj dla wielu ludzi to Biblia Fotografii. Amerykański wydawca Dick Simon użył w tytule określenia "The Decisive Moment", które stało się słynnym określeniem stylu pracy Bressona. Decydujący moment - ta jedna chwila, ułamek sekundy, w którym świat pogrążony w chaosie jawi się jako doskonała całość. Zdjęcie powinno streszczać wydarzenie, które za chwilę rozpadnie się w potoku życia. Fotografie Bresson'a to właśnie genialne momenty wydobyte z rzeki czasu. Później wielokrotnie poddawano krytyce jego teorie, ale fakt, że to właśnie do Jego wypowiedzi się odnosimy świadczy o wielkości tego, co napisał i stworzył.

Dyskrecja.
Zgodnie z bressonowską zasadą nieingerowania, fotograf powinien pozostać niewidoczny. "Do obiektu trzeba się podkraść na palcach, nawet w przypadku martwej natury. Trzeba włożyć aksamitne rękawiczki i być czujnym. Bez popychania się i tłoczenia..." Nie lubił wywiadów ani pytań o swoją prywatność. Tak jak żył, tak też odszedł. Wiadomość o Jego śmierci, rodzina podała dopiero po pogrzebie. Żadnego rozgłosu, fleszy ani... fotoreporterów. Zostało po nim kilkadziesiąt albumów, jedna praca teoretyczna. Żadnej biografii, monografii czy wywiadu - rzeki, zaledwie kilka cytatów i anegdot. I 700 tysięcy zdjęć...

Izabela Jaroszewska

Izabela Jaroszewska to publicystka i fotografka mająca na koncie wiele wystaw w kraju i za granicą. Jest również wykładowcą i dyrektorem Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie.

Czytaj także:
Henri Cartier - Bresson czytaj...
Europejska Akademia rozpoczyna nabór czytaj...
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
1
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0