Nie musisz już mieć drogiego flagowca. Testujemy aparaty Xiaomi 17T Pro

Do niedawna naprawdę dobre aparaty były domeną wyłącznie topowych smartfonów. Teraz zaawansowane technologie trafiają również do urządzeń, które oferują wysoką jakość i możliwości w przystępnej cenie. Czy taki telefon może zachwycić ambitnych fotografujących? Przetestowaliśmy Xiaomi 17T Pro.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Materiał zrealizowany w ramach współpracy z marką Xiaomi

Nie tak dawno temu przekonywałem Was, że dla flagowego Xiaomi 17 Ultra byłbym w stanie porzucić zwykły aparat - przynajmniej, jeśli chodzi o zastosowania typowo hobbystyczne. Swoje zdanie podtrzymuję i nadal uważam go za jeden z najlepszych, ale i najlepiej przemyślanych fotograficznych smartfonów w historii. O ile jednak łatwo zachwycać się flagowcami, nie można zapominać, że są to urządzenia z wyższej półki cenowej i wybierają je użytkownicy z konkretnymi oczekiwaniami.

W związku z tym, że rośnie segment użytkowników, którzy pragną robić zdjęcia z najwyższą jakością, ale mają do dyspozycji ograniczony budżet, Xiaomi stworzyło serię urządzeń, które wydajnością i możliwościami niewiele odstają od modeli najwyższej klasy. Doskonałym tego przykładem jest właśnie seria Xiaomi 17T.

Smartfony Xiaomi z linii T od samego początku celowały pomiędzy typowo średnią a wyższą półkę cenową, ale do fotograficznej gry dołączyły dopiero niedawno, gdy producent postanowił wyposażyć ją w obiektywy Leica i technologie obrazowania znane z wyższych modeli.

Xiaomi 17T Pro łatwo pomylić z flagowcem. Pod względem specyfikacji i wykonania naprawdę mu do niego niedaleko

Najnowszy Xiaomi 17T Pro to suma udoskonaleń z poprzednich lat i jeszcze bardziej imponująca wydajność. Choć debiutuje zaledwie 8 miesięcy po swoim poprzedniku, doczekał się wielu istotnych usprawnień. Otrzymujemy potężną (7000 mAh) baterię z szybkim ładowaniem 100 W, jeszcze jaśniejszy ekran AMOLED (do 3500 nitów, z trybem nocnym do 1 nita), szybszy procesor (Mediatek Dimensity 9500), nowszy układ graficzny i jeszcze więcej RAM-u (maks. do 16 GB).

Telefon ma prawdziwy „premium feel” i gdybym nie znał oferty producenta, byłbym przekonany, że to model z typowo górnej półki. Metalowa ramka, satynowe plecki, ładna kolorystyka, estetyczna wyspa aparatów, świetny ekran i płynność działania - pod względem budowy i wykonania naprawdę trudno wskazać, czym Xiaomi 17T Pro różni się od topowych modeli, poza wagą i rozmiarem.

Nas oczywiście najbardziej interesują tutaj aparaty. Czy i tu nastąpił równie imponujący rozwój? Na pierwszy rzut oka, zmiany w specyfikacji wydają się nieznaczne.

  • Aparat główny 23 mm f/1.7 (matryca 50 Mp w rozmiarze 1/1.31”)
  • Aparat tele 115 mm f/3 (matryca 50 Mp w rozmiarze 1/2.76)
  • Aparat superszerokokątny 15 mm f/2.2 (matryca 12 Mp w rozmiarze 1/3.06”)

To jednak tylko pozory, gdyż teraz główny aparat bazuje na nowej matrycy Light Fusion 950, która oferuje większą rozpiętość tonalną (deklarowane 13,5 EV). Usprawnieniu uległy też same algorytmy przetwarzania, które jeszcze lepiej radzić mają sobie z syntezą obrazu i oferować jeszcze lepsze rezultaty podczas wykonywania zdjęć - także w przypadku teleobiektywu.

Aplikacja aparatu to triumf androidowego user experience

Zanim przejdziemy do samych zdjęć, parę słów o aplikacji aparatu. Co chyba najważniejsze, w niczym nie ustępuje ona tej z topowego modelu Ultra. Otrzymujemy ten sam schludny i funkcjonalny zestaw funkcji inspirowany aparatami Leica, włączając w to tryb Pro z ustawieniami manualnymi czy tryb Portret z regulacją rozmycia i punktu ostrości także po wykonaniu zdjęcia (w module głównym i tele).

Tak samo mamy też możliwość zapisu ustawień poszczególnych trybów czy wyboru preferowanej ogniskowej dla modułu głównego (24 mm, 28 mm lub 35 mm), a aplikacja aparatu równie płynnie reaguje na zmiany oświetlenia czy przełączanie się pomiędzy poszczególnymi trybami.

W końcu 17T Pro to również te same rozbudowane możliwości edycji, które chwaliłem przy okazji modelu Ultra. Bo nie każdy smartfon, nawet flagowy, oferuje dziś regulację HSL czy pracę z krzywymi. Mamy tutaj też do dyspozycji ogromny zestaw filtrów kolorystycznych. W dużym skrócie, możliwości obróbki zawstydzają niejedną aplikację dostępną w płatnej subskrypcji. Co jednak najważniejsze, w odróżnieniu od wielu smartfonów innych producentów, system edycji działa tu naprawdę subtelnie i skutecznie - w mojej opinii soft Xiaomi to pod tym względem ścisła czołówka.

Edycja krzywych czy obsługa HSL w fabrycznej aplikacji do edycji to nadal rzadkość. Software Xiaomi nie ustępuje tu rozwiązaniom, które zwykle kupujemy w subskrycpji

Przestawienie przysłony w module głównym automatycznie zmienia też ustawienia dla pozostałych, a całość zerowana jest do wartości domyślnych po zamknięciu aplikacji. Jak wspomniałem, intensywność bokeh można regulować także po wykonaniu zdjęcia, ale możliwość zapisania ulubionych ustawień dla danych modułów z pewnością zaoszczędziłaby nam trochę czasu na edycji i przyspieszyła pracę. To oczywiście drobiazg, ale łatwy do poprawienia przy okazji kolejnej aktualizacji softu (mam więc nadzieję, że Xiaomi mnie słyszy:))

Flagowe doświadczenie korzystania z aparatów

W aplikacji aparatu otrzymujemy dostęp do 5 modułów fotograficznych, z których część (konkretnie moduły 2x i 5x), charakterystycznie dla współczesnych smartfonów, realizowana jest wirtualnie, poprzez kadrowanie obrazu z większej matrycy. Oprócz tego, obraz możemy cyfrowo powiększać do maksymalnie 120x. Rezultaty wyglądają następująco:

Moduł superszerokokątny 0,6 x
Moduł główny 1x
Moduł tele 2x (wirtualny)
Moduł tele 5x
Moduł tele 10x (wirtualny)
Zoom cyfrowy 30x (maksymalnie do 120x)

Otrzymujemy więc uniwersalny zestaw, którym swobodnie omieciemy szeroką scenę i zrobimy duże zbliżenie na odległy detal. Jeżeli chodzi o jakość, jest naprawdę świetnie, poziom szczegółowości i subtelności jest niemalże na poziomie znacznie większych matryc modelu flagowego.

Różnice tak naprawdę rzucają się w oczy dopiero przy dużych powiększeniach. Jeśli swoich zdjęć nie będziecie mocno kadrować, różnice w jakości będą dla odbiorców w większości niezauważalne. W dobrym letnim świetle zdjęcia wyglądają rewelacyjnie.

Przyjemnym zaskoczeniem okazuje się jakość modułów tele 5x i 10x. Choć w przypadku tego drugiego to obraz kadrowany, zdjęcia oglądane w rozmiarach ekranowych nadal potrafią wyglądać bardzo atrakcyjnie. Zdecydowanie zwiększa to wachlarz naszych możliwości i pozwala tworzyć ciekawe zbliżenia ze złożoną perspektywą.

O uniwersalności tego zestawu najwięcej mówi jednak sama praktyka. Podczas warsztatów fotograficznych Xiaomi Masterclass powered by Leica mieliśmy możliwość sprawdzić telefon w praktyce - podczas meczu najmłodszych drużyn piłkarskich w centrum szkoleniowym Legii Warszawa. W ciągu zaledwie kilku krótkich rozgrywek zebrałem w zasadzie gotowy materiał na mały reportaż.

Z aparatami Xiaomi 17T Pro bez problemu uchwycimy zarówno spontaniczny portret, jak i detal, wejdziemy z szerokim kątem w sam środek narady z trenerem czy też uchwycimy klasyczne sportowe ujęcia, gdy bramkarz z rozgoryczeniem odwraca się w stronę piłki wpadającej do siatki. A wszystko to bez wysiłku, jaki musielibyśmy włożyć w sfotografowanie podobnych sytuacji zwykłym aparatem.

Leica Live Moment - decydujący moment na zawołanie

W chwytaniu spontanicznych momentów pomaga funkcja ruchomych zdjęć Leica Live Moment, która pozwala zapisać krótką sekwencję zdarzeń sprzed momentu wciśnięcia spustu migawki. Mamy dzięki temu pewność, że nigdy nie przegapimy kluczowego momentu - w razie potrzeby sekwencję możemy przewinąć w menu edycji i wyłuskać z niej to najlepsze ujęcie.

Implementacja tego rozwiązania przez Xiaomi jest o tyle szczególna, że decydując się na taki zapis, nie tracimy nic z jakości. W przypadku trybu Leica Live Moment korzystamy z tych samych profili przetwarzania i edycji HDR, co w przypadku zwykłych zdjęć. Co istotne, funkcja ta działa również w trybie portretowym, a to pozwoli uniknąć zdjęć z zamkniętymi oczami lub przeciwnie - nie stracimy dzięki niej wielu spontanicznych uśmiechów.

Tryb portretowy również jest przyjemnym zaskoczeniem. Rozmycie charakterystyczne dla jasnych obiektywów uzyskamy dla ogniskowych z zakresu 23-115 mm, a sam bokeh symulowany jest skutecznie i precyzyjnie, nawet w przypadku drobnych detali jak włosy.

Oczywiście automatyka nie jest bezbłędna i w przypadku trudnego oświetlenia, słabego kontrastu czy wielu planów zdarzają się drobne pomyłki, ale w większości sytuacji zrobienie efektownego zdjęcia portretowego nie jest już żadnym wyzwaniem. Najbardziej cieszy chyba jednak fakt, że aparat utrzymuje dużą spójność pomiędzy poszczególnymi modułami - to nadal bywa problemem nawet w wyższych modelach.

Tryb portretowy, moduł 1x
Tryb portretowy, moduł 2x
Tryb portretowy, moduł 5x

Co ważne, dla osób, które poszukują większej naturalności, Xiaomi 17T Pro, oferuje dwa ciekawe tryby: Leica Vibrant i Leica Authentic, które różnią się m.in. kontrastem, nasyceniem kolorów czy intensywnością wyostrzania.

Profil Leica Vibrant
Profil Leica Authenthic
Profil Leica Vibrant
Profil Leica Authenthic
Profil Leica Vibrant
Profil Leica Authenthic

Leica Vibrant wykorzystuje pełną moc przetwarzania, by tworzyć kipiące kolorem ujęcia gotowe do publikacji. Z kolei profil Leica Authentic zachowuje większą subtelność - nie stara się przesadnie rozjaśniać cieni i w mniejszym stopniu podbija kolory. Dla zaawansowanych amatorów przewidziano też tryb Pro z pełną manualną kontrolą ustawień i możliwie najmniej przetworzonym wyjściowym obrazem, który jednak nadal pozwala na skorzystanie z profili Leica. W ten sposób każdy jest w stanie znaleźć tryb pracy najbardziej odpowiadający jego potrzebom.

Xiaomi 17T Pro imponuje też skutecznością trybu nocnego. Trzymając się modułów obsługiwanych przez matryce 50 Mp, dobrze wyglądające zdjęcia będziemy w stanie zrobić absolutnie w każdych warunkach. Wyjściowo otrzymujemy doskonale zbalansowaną ekspozycję i kontrast, ale także balans bieli.

W trudnym oświetleniu kolorystyka również trafia w punkt, co bywa sporym problemem nawet w profesjonalnych aparatach fotograficznych. To oczywiście zasługa zaawansowanych algorytmów przetwarzania, odpowiedzialnych za segmentację sceny i kontrolę koloru. Przyjemnym zaskoczeniem w trybie nocnym jest również bardzo skuteczna stabilizacja, która pozwala nam łatwiej utrzymać ujęcia wymagające długiego czasu naświetlania niż w wielu smartfonach konkurencji.

Tryb nocny, moduł superszerokokątny 0,6x
Tryb nocny, moduł główny 1x

Czy są miejsca na poprawę? W mocno kontrastowych warunkach sporadycznie zdarza się też, że poszczególne kombinacje profili Leica i trybu HDR dążą do przesadnego „balansowania” oświetlenia. Efektem bywają przygaszone światła lub przesadnie kontrastowe cienie. Zwykle wystarczy zmiana profilu lub wyłączenie funkcji HDR, ale idealnie byłoby, gdybyśmy mogli wszystkie te ustawienia kontrolować już po wykonaniu zdjęcia. Póki co, musimy działać na gorąco.

Podsumowanie

Xiaomi 17T Pro to przyjemne zaskoczenie i dowód na to, że model w atrakcyjnej cenie może dostarczać autentycznie flagowe doświadczenie. To wydajny, wygodny i bardzo zgrabny smartfon z dużą baterią, świetnym ekranem i bardzo uniwersalnym modułem foto.

Zdjęcia prosto z aparatu są dobrze zbalansowane pod względem ekspozycji i kolorystyki, a system przetwarzania radzi sobie w zasadzie w każdych warunkach. Pochwalić trzeba z pewnością tryb nocny oraz rozbudowaną aplikację foto, która daje duże możliwości kontroli oraz kreowania finalnego wyglądu zdjęć.

Xiaomi 17T Pro jest więc doskonałym wyborem dla wymagających hobbystów, którzy szukają przystępnego sposobu na rozwijanie swojej pasji fotograficznej. Purystom być może nie zastąpi aparatu, ale jest w stanie dostarczyć świetnie wyglądające zdjęcia niemalże profesjonalnej jakości. Uniwersalny zakres ogniskowych oddaje zaś w nasze ręce pełen wachlarz środków wyrazów, z którym będziemy mogli swobodnie pracować niemal w każdej dziedzinie.

W zestawie z aparatem otrzymujemy również idealnie dopasowane, miękkie etui. To niewielkie, ale przyjemny dodatek

Xiaomi 17T Pro to, moim zdaniem, odpowiedź na potencjalne zmiany na rynku. Rosnące ceny pamięci i układów graficznych wpływają na tworzenie urządzeń trwalszych, z lepszymi aparatami, których jakość będzie konkurencyjna przez kilka lat. Jednym słowem, w segmencie smartfonów zachodzą podobne zmiany jak w sektorze aparatów i coś mi się wydaje, że to właśnie o takich smartfonach jak Xiaomi 17T Pro będzie w najbliższym czasie najgłośniej.

Plusy
  • Uniwersalny zestaw aparatów
  • Spójne przetwarzanie we wszystkich modułach
  • Wierna reprodukcja kolorów
  • Tryb portretowy, działający w obrębie większości modułów
  • Skuteczna symulacja rozmycia
  • Solidne wykonanie
  • Wysokiej jakości ekran AMOLED
  • Świetna aplikacja aparatu / edycji
  • Dostępność mniej intensywnego profilu przetwarzania
  • Praktyczny tryb ruchomych zdjęć
  • Imponujący tryb nocny
Minusy
  • Sporadyczne błędy trybu HDR
  • Nie wszystkie ustawienia aplikacji aparatu mogą być zapamiętane

Zdjęcia przykładowe

Poniżej znajdziecie więcej zdjęć wykonanych smartfonem Xiaomi 17T Pro do pobrania w wysokiej rozdzielczości. To zdjęcia prosto z aparatu, nie poddane edycji (chyba, że wyszczególniono inaczej).

Zdjęcia przykładowe do pobrania:

Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: Xiaomi
logo logo
Magazyny
Zamów