Olympus E-410 - skrócony test lustrzanki z podglądem na żywo

Biorąc do ręki Olympusa E-410 ciężko będzie wskazać szczegóły różniące go od modelu E-400. Właściwie z zewnątrz różnią się tylko symbolem i funkcją przycisku umieszczonego na tylnej ściance. We wcześniej wersji można było uruchamiać nim jedną z kilku wcześniej zaprogramowanych funkcji, natomiast teraz włączamy nim podgląd na żywo. I właśnie podgląd obrazu na żywo jest najistotniejszą zmianą. Wiąże się z nią wymiana matrycy. Czy ma ona lepsze parametry od poprzedniczki? Zapraszamy do przeczytania testu Olympusa E-410.
0
Paweł Ryczkowski
2 Maj 2007
Artykuł na: 29-37 minut
4. Jakość zdjęć

Szumy
Po wykonaniu zdjęć testowych i szybkim ich obejrzeniu z satysfakcją stwierdziliśmy, że wymiana matrycy spowodowała zdecydowane zmniejszenie szumów. Brawa dla Olympusa. Tym modelem lustrzanki dogania on pod względem szumów czołówkę stawki. Proszę spojrzeć.

ISO 100

ISO 200

ISO 400

ISO 800

ISO 1600

Przy wykonaniu tych zdjęć wyłączone zostały wszystkie systemy redukujące szum. Dlatego w ciemnych partiach obrazu pojawiła się delikatna kaszka nawet przy czułości ISO 100. Jednak cały zakres czułości uznać należy za w pełni użyteczny, choć przy ISO 1600 spada nieco kontrast obrazu.

Filtr szumów jest trzystopniowy. Oto zestawienie prezentujące efekty działania każdego stopnia dla czułości ISO 100.

zestawienie działania filtra szumu dla czułości ISO 100, od lewej: filtr wyłączony, słabo, standard, mocno

I jeszcze dla najwyższej czułości ISO 1600.

zestawienie działania filtra szumu dla czułości ISO 1600, od lewej: filtr wyłączony, słabo, standard, mocno

Obraz staje się bardzo czysty, ale krawędzie tracą w pewnym stopniu ostrość. Nie można się temu dziwić, a nawet należy pochwalić Olympusa, że spadek ostrości jest niewielki.

W praktyce zdjęcia wykonane bez włączonego filtra wykazują spory szum nawet przy najniższej czułości, na szczęście tylko w ciemnych partiach obrazu. W obszarach świateł problem szumów nie istnieje. Spójrzmy na przykład:

zdjęcie z zaznaczonym fragmentem prezentowanym niżej w skali 1:1

fragment w skali 1:1, w obszarach cienia widoczny wyraźny szum, który nie występuje w jasnych partiach zdjęcia

Zdjęcia nocne prezentują się chyba jeszcze lepiej od zdjęć wykonywanych w dzień. Nawet przy najwyższej czułości pełne są szczegółów. Poniżej prezentujemy zdjęcie z zaznaczonym fragmentem, który prezentowany jest w skali 1:1 we wszystkich czułościach. Filtr szumów wyłączony.

zdjęcie nocne z zaznaczonym fragmentem przedstawionym niżej w skali 1:1


ISO 100

ISO 200

ISO 400

ISO 800

ISO 1600

Po uruchomieniu redukcji szumów sytuacja się zdecydowanie poprawia. przedstawia to zestawienie wykonane przy czułości ISO 100.

zestawienie działania filtra szumu przy czułości ISO 100, od lewej: filtr wyłączony, słabo, standard, mocno

Bardzo wyraźnemu spadkowi szumów towarzyszy niewielki spadek ilości szczegółów. Jednak naszym zdaniem zupełnie wystarczy odszumianie na najniższym poziomie. Obraz staje się dużo gładszy, a szczegóły mają wysoki poziom.

Długi czas naświetlania na szczęście nie wprowadza dodatkowego szumu. Należy też dodać, że samo wykonywanie zdjęć jest bardzo szybkie, gdyż przy włączonych układach redukujących szum aparat nie potrzebuje dodatkowego czasu na analizę obrazu. Tak więc czas wykonywania zdjęcia trwa tyle, ile wynosi czas otwarcia migawki.

Jednak zaniepokoiło nas zjawisko widoczne na całym zdjęciu. Pojawiła się na nim "tęcza" spowodowana padającym na soczewki światłem. Niestety, do testów otrzymaliśmy obiektyw bez tulipanowej osłony przeciwsłonecznej. Ale bardziej niepokojąca jest prosta, jasna linia widoczna w górnej części zdjęcia. Ciekawe, który element komory lustra spowodował takie "efekty specjalne"? Po osłonięciu obiektywu niepożądane zjawiska zniknęły.

po osłonięciu obiektywu zjawiska spowodowane odbiciem światła zniknęły


Reprodukcja szczegółów
Kiedy pierwszy raz obejrzeliśmy zdjęcia firmowej scenki nie ukrywamy, że oczy wyszły nam ze zdziwienia. Chciałoby się powiedzieć "prosimy nie regulować odbiorników".

ISO 100

ISO 200

ISO 400

ISO 800

ISO 1600

Robi wrażenie, prawda? Zdjęcia zostały wykonane na zerowym poziomie wyostrzania. Irytują otoczki wokół krawędzi spowodowane zbyt mocnym działaniem programu wyostrzającego. Jednak ilość szczegółów budzi szacunek. Dla porządku dodajmy jeszcze, że zdjęcia w teście zostały wykonane obiektywem Zuiko Digital 14-45 1:3.5-5.6. Należą mu się wielkie słowa uznania za ostrość i rozdzielczość. Proponujemy obejrzeć jeszcze zestawienie najtrudniejszego do zreprodukowania fragmentu banknotu przy różnych czułościach.

fragment banknotu w skali 1:1 sfotografowany na różnych czułościach, od lewej ISO 100, 200, 400, 800 i 1600

Poniżej prezentujemy zestawienie fragmentu banknotu dla różnego stopnia wyostrzania.

fragment banknotu sfotografowany przy różnym stopniu wyostrzania, od lewej: -2, -1, 0, +1, +2

Wydaje się, że inżynierowie Olympusa trochę przesadzili. Bardzo wysoki poziom ostrzenia nie jest potrzebny przy tej jakości matrycy i optyki. Ale jedno jest pewne, osoby, które nie będą wykonywały bardzo dużych powiększeń z pewnością ucieszą się z takiej jakości zdjęć. Bardziej wymagającym proponujemy od razu ustawić ostrzenie na poziomie -2. Proszę spojrzeć na przykład ze spaceru. Zdjęcia zostały wykonane przy różnym stopniu trybu wyostrzania.

zdjęcie z zaznaczonym fragmentem wykorzystanym w zestawieniu prezentowanym niżej

zestawienie dla różnych stopni ostrości, od lewej -2, 0, +2

I jeszcze jedna uwaga. Najniższy stopień funkcji ostrzenia umożliwia późniejsze poprawienie ostrości zdjęcia w programach komputerowych, a umiejętne dobranie parametrów wyostrzania da dużo lepsze rezultaty, niż zerowy stopień trybu ostrości w aparacie. Zachęcamy do przeprowadzenia własnych prób po pobraniu pełnej wersji zdjęć umieszczonych w ostatniej części testu.

Działanie filtra szumów nie powoduje dużej utraty szczegółów. Poniższe zestawienie przedstawia zdjęcia banknotu wykonane przy czułości ISO 100 i różnym stopniu redukcji szumu. Ustawiony został zerowy (czyli średni) poziom ostrzenia.

zestawienie tego samego fragmentu zdjęcia wykonanego przy różnym stopniu działania filtra szumu, od lewej: filtr wyłączony, słabo, standard, mocno


Przy korzystaniu z najdelikatniejszego odszumiania najdrobniejsze szczegóły bardzo zyskały na jakości. Zgubiona została biała otoczka wokół krawędzi, dzięki czemu wyglądają one dużo bardziej naturalnie i przyjemnie dla oka. Wydaje się nawet, że takie ustawienie aparatu (czyli ostrzenie na 0 i filtr szumów na najniższej wartości) jest najkorzystniejsze.

Poniżej przedstawiamy dwa zdjęcia wykonane w czasie spaceru z aparatem.

zdjęcie z zaznaczonym fragmentem przedstawionym niżej w skali 1:1

fragment w skali 1:1

zdjęcie z zaznaczonym fragmentem przedstawionym niżej w skali 1:1

fragment w skali 1:1


Trzeba przyznać, że ilość szczegółów zachwyca, choć zerowy poziom wyostrzenia jest zbyt mocny.

Reprodukcja kolorów
O ile z szumem i reprodukcją szczegółów E-410 radzi sobie po mistrzowsku, to sporo gorzej wygląda sprawa kolorystyki zdjęć. Niestety, mają one delikatną fioletową dominantę. Na całe szczęście jest ona rzeczywiście delikatna. Za najważniejsze należy uznać, że trudne do reprodukcji czerwienie nie są w wypadku testowanego aparatu wypalone. Mają one duże nasycenie, ale oddają bogactwo szczegółów bez psujących obraz prześwietleń w zakresie tej barwy.

fragment zdjęcia tablicy Gretaga z kolorami odpowiadającymi kolorom skóry

Na zdjęciu fragmentu tablicy Gretaga widać, że kolor niebieski wpada delikatnie w fiolety. Pozostałe kolory RGB oddane są prawidłowo. Także kolory skóry prezentują się bardzo dobrze. Poniżej przedstawiamy zdjęcia plenerowe.

zdjęcie z zaznaczonym fragmentem przedstawionym niżej w skali 1:1

powiększony do 100% obraz nie wykazuje nadmiernie żywych czerwieni

na zdjęciu widać delikatny fiolet, który w nieznacznym stopniu zdominował pozostałe barwy

na tym zdjęciu także widać delikatną dominantę fioletu

Na przedstawionych zdjęciach widać, że delikatny fiolet ma pewną władzę nad obrazem. Jednak w razie potrzeby nie będzie on trudny do usunięcia w programach graficznych.

Podsumowanie działu
Jakość zdjęć Olmpusa E-410 budzi uznanie dla tej najmniejszej na rynku lustrzanki cyfrowej. Bardzo małe szumy oraz wręcz nieprawdopodobna ostrość z pewnością przekonają wiele osób do tej marki. Szkoda, że na obrazie pojawia się delikatna fioletowa dominanta.

+ bardzo niski poziom szumów
+ trzy stopniowy filtr szumów
+ bardzo wysoka ostrość i rozdzielczość z obiektywem Zuiko Digital 14-45 mm 1:3.5-5.6

- zbyt mocne działanie funkcji ostrzenia przy zerowym ustawieniu
- delikatna fioletowa dominanta barwna

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Szybka i kompaktowa Leica Q to dziś jeden z ulubionych aparatów fotografów ulicznych. W drugiej generacji udoskonalono...
16
2
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Po pełnej klatce przyszła pora na APS-C. Nikon pozbywa się lustra z korpusów średniej półki, a nowy Z50 ma być odpowiednikiem linii D7000 z mniejszym i lżejszym...
10
0
Sony A6400 - test aparatu
Sony A6400 - test aparatu
Następca modelu A6300 ma być doskonałym aparatem dla wymagającego amatora i pierwszym wyborem vlogera. Ciągle jednak pod pewnymi względami ustępuje obecnemu od dwóch...
6
2
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)