Test aparatu Casio Exilim EX-Z1000

Casio to jedyna na rynku licząca się firma, która konsekwentnie nie zabiera się za modele większe niż kieszonkowe i równie konsekwentnie rozwija linię amatorską. Jej najnowsza odsłona to kompaktowy Exilim EX-Z1000, pierwszy na rynku aparat tej klasy wyposażony w sensor 10 Megapikseli. Zapraszamy do lektury testu.
BUDOWA I OBSŁUGA

Optyka i sensor
Casio Exilim EX-Z1000 wyposażony został w obiektyw o 3-krotnym zakresie ogniskowych. Wartość nominalna wynosi 7,9 - 23,7 mm, a efektywna (dla formatu 35 mm) 38 - 114 mm. W stanie spoczynku obiektyw schowany jest w całości w obudowie, natomiast po włączeniu wysuwa się do pozycji roboczej - frontowa soczewka oddalona jest od frontowej ścianki o 2,5 cm. Specyficzna, 3-częściowa konstrukcja optyki sprawia, że może się on w całości pomieścić w środku po wyłączeniu aparatu. Dodajmy dla porządku, że w konstrukcji obiektywu zastosowano 1 soczewkę asferyczną (niwelującą zniekształcenia obrazu), a całość składa się z 7 elementów w 5 grupach. Jasność (największa dostępna przysłona w danej pozycji obiektywu) wynosi F2.8 przy szerokim kącie (bardzo dobrze!) i F5.4 w pozycji tele (kiepsko).

minimalna i maksymalna ogniskowa

Obiektyw zastosowany w Z1000, przynajmniej jeśli chodzi o jakość obrazu, zasługuje na słowa uznania (więcej o tym w dalszej części testu). Można mieć za to zarzuty do pracy systemu zmiany ogniskowej - delikatny ruch dźwigni pod palcem wskazującym powoduje przesunięcie pozycji obiektywu o jeden skok, co uniemożliwia precyzyjnie kadrowanie obrazu. Na osłodę można dodać, że obiektyw pracuje szybko, a po przyzwyczajeniu do opisanej wyżej specyfiki pracy, jesteśmy w stanie szybko uzyskać kąt widzenia zbliżony do oczekiwanego.

Casio nie precyzuje kto jest producentem sensora światłoczułego. Wiemy natomiast, że jest to 1/1,8-calowy układ z całkowitą liczbą 10,37 mln pikseli. Przy takim zagęszczeniu pojedyncze piksele są bardzo małe, toteż maksymalna czułość dostępna w menu to ISO 400. Na szczęście dzięki postępowi w technologii przetwarzania obrazu aparat od czasu do czasu (np. w trybie redukcji drgań) sam korzysta z czułości ISO 800.

System podglądu obrazu
Sam stosunek wielkości wyświetlacza do rozmiarów aparatu sugeruje, że EX-Z1000 nie posiada celownika optycznego. Z tego samego powodu panoramiczny 2,8-calowy LCD posiada mnóstwo ustawień i trybów pracy. Po wciśnięciu przycisku DISP pojawi się menu wyświetlacza pozwalające na wybór: layout'u (menu klasyczne lub na boczny pasku, obraz panoramiczny lub zwykły), ilości informacji (pełne dane, pełne dane z histogramem, czysty obraz), jasność oraz typ (obraz dynamiczny, nasycony, rzeczywisty, nocny lub tryb oszczędności energii).

Wyświetlacz jest naprawdę świetny: duży, wyraźny, o dużej częstotliwości odświeżania, wiernie odwzorowujący obraz. Posiada przy tym kilka interesujących opcji pozwalających na modyfikację stylu wyświetlania obrazu i danych.

menu ustawień wyświetlacza LCD

Ilość informacji podawanych na wyświetlaczu jest satysfakcjonująca, a nawet większa niż standard dla tej klasy. Poza podstawowymi parametrami możemy podejrzeć rozkład światła (histogram). Co więcej, w trybie rejestracji i odtwarzania wyświetlana jest informacja dla każdego kanały RGB! Układ informacji jest czytelny i łatwy do odczytu.

Lampa błyskowa
Niewielka wbudowana lampa błyskowa oferuje efektywny zakres pracy 10 cm - 3,6 cm przy szerokim kącie oraz 40 cm - 1,9 m w pozycji tele. Lampa pracuje w jednym z 5 trybów: Auto, wymuszona, wyłączona, miękki błysk oraz redukcja efektu czerwonych oczu. Na uwagę zasługuje "miękki błysk", który sprawdza się idealnie przy zdjęciach portretowych z małej odległości. Inna ciekawostka to oryginalny tryb "seria z błyskie" (dostępny z listy "tryb seryjny" w menu). Jest to w rzeczywistości seria zdjęć z błyskiem realizowana z prędkością 3 kl/s - każdemu z trzech ujęć towarzyszy flash o mocy zredukowanej o połowę w stosunku do pełnej mocy.

poprawna ekspozycja z błyskiem


Praca lampy nie odbiega od normy w tej klasie. Błysk jest dość równy, z lekko widocznym spadkiem jasności w kierunku rogów kadru. Świetnie sprawdza się błysk wypełniający, który może być ratunkiem w trudnych warunkach oświetleniowych. Warto pamiętać też o funkcji korekty mocy błysku, od -2 do +2.

Zasilanie
Exilim EX-Z1000 zasilany jest niewielkim akumulatorem litowo-jonowym NP-40. Producent już w materiałach prasowych zapowiadał wysoką wydajność pracy i faktycznie, po pełnym naładowaniu można wykonać ok. 300 zdjęć. Akumulator ładowany z poziomu stacji dokującej, o której piszemy poniżej.

Pamięć
EX-Z1000 posiada 8 MB pamięci wbudowanej, która wystarczy do wykonania 2 zdjęć w maksymalnej jakości. Oczywiście wraz z aparatem trzeba kupić kartę Secure Digital (SD) o pojemności nie mniejszej niż 512 MB (a najlepiej 1 lub nawet 2 GB o czym poniżej). Ze względu na dużą ilość danych do przetworzenia procesor jest bardziej zajęty niż bufor i karta nie musi bić rekordów prędkości (wystarczy podstawowa karta SD). Gniazdo kart pamięci znajduje się pod klapką na spodzie aparatu, w bezpośrednim sąsiedztwie gniazda akumulatora.


Aparat oferuje 3 typy kompresji, które w wypadku maksymalnej rozdzielczości generują pliki o średniej wielkości 4,2 MB (Fine - wysoka jakość), 2,3 MB (Normal - normalna jakość) i 1,3 MB (Basic - podstawowa jakość). Do dyspozycji jest też 7 różnych rozdzielczości: 3648 x 2736, 3648 x 2432 (3:2), 3648 x 2048 (16:9), 2560 x 1920, 2048 x 1536, 1600 x 1200, 640 x 480, przy czym druga i trzecia zmieniają proporcję boków przez skrócenie krótszego boku obrazu.

Złącza
Omawiany aparat posiada tylko jedno złącze: stacji dokowania. Z kolei niewielka stacja ma ich aż trzy: USB, Video oraz zasilania, przez które ładowane są akumulatory. System ten sprawia, że w podróż musimy zabierać więcej akcesoriów niż w wypadku aparatów z wbudowanym gniazdem USB. Trzeba też stale pamiętać o wolnym miejscu na karcie - jeśli wyjdziemy do znajomych lub na miasto i karta zapełni się niespodziewanie, nie ma możliwości zrzucenia zawartości "gościnnie" na cudzy komputer. To drugi powód, dla którego zalecamy zakup pojemnej karty SD.

stacja dokowania


Plusy
+ wysoka rozdzielczość
+ zaawansowana konstrukcja optyczna
+ doskonały wyświetlacz LCD
+ elastyczny system wyświetlania

Minusy
- brak bezpośredniego złącza USB


Komentarze
Polecane artykuły
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0
Obiektyw do zadań specjalnych, czyli Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro i powiększenie 5:1 w praktyce
20 Mar 2019
Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro to jedno z niewielu specjalistycznych szkieł kierowanych do miłośników ekstremalnych powiększeń na rynku. Jest przy tym konstrukcją znacznie nowszą i tańszą od swojego konkurenta. Zobaczcie, na co je stać.
6
Galeria zdjęć w twoim salonie? Oto przyjazne dla portfela wydruki, dzięki którym stworzysz prywatną wystawę
6 Mar 2019
Dostępność usług drukowania takich jak MojObraz.pl pozwala nam stworzyć z salony własną salę wystawową. Przyjazne portfelowi, szybkie i łatwe z punktu widzenia klienta - nie ma powodu, dla którego nie warto by było spróbować.
0