Test Fujifilm FinePix S602 Zoom

W przeddzień Targów Photokina prezentujemy obszerny test aparatu FujiFilm FinePix S602 Zoom, który można zaliczyć do grupy mocno zaawansowanych konstrukcji amatorskich. W naszej 10-punktowej skali zdobył aż 9 punktów co postaramy się udowodnić pokazując wszelkie wady i zalety.
W przeddzień Targów Photokina prezentujemy obszerny test aparatu FujiFilm FinePix S602 Zoom, który można zaliczyć do grupy mocno zaawansowanych konstrukcji amatorskich. W naszej 10-punktowej skali zdobył aż 9 punktów co postaramy się udowodnić pokazując wszelkie wady i zalety.



1. WSTĘP

Fujifilm FinePix S602 Zoom został zaprezentowany po raz pierwszy pod koniec stycznia 2002 na kilka tygodni przed Targami PMA w Orlando. Tego samego dnia miały swoją premierę dwa inne modele FinePix S2 Pro, którego test wkrótce ukaże się na naszej stronie, oraz FinePix F601 Zoom. Te trzy tak różne konstrukcje łączy jedna podkreślana przez producenta cecha - wyposażono je w matrycę Super CCD III (trzeciej generacji).

Być może przesadą jest ogłaszanie, że S602 Z to aparat 6-megapikselowy, mimo, że efektywna liczba pikseli to 3.1Mp. Jak pokazują testy do zwykłych sensorów 6 Mp technologii podwajania pikseli w Super CCD III jeszcze trochę brakuje. Niemniej nowa technologia światłoczułej matrycy przynosi sporo pozytywnych zmian jeśli porównamy S602 Z z jego poprzednikiem - FinePix 6900 Zoom.

Wymieńmy najważniejsze:
  • dostęp do wyższych czułości ISO 800 / 1600 (obie tylko przy rozdzielczości 1280 x 960)
  • AF Area - wybór jednego z 49 pól AF rozstawionych równomiernie na matówce (7 x 7)
  • Super Makro od 1cm
  • udoskonalony tryb filmowy 640 x 480 / 320 x 340, 30 kl/sek., bez limitu
  • rozbudowany tryb zdjęć seryjnych
  • rozszerzony zakres czasów migawki od 15 do 1/10000 sek, w trybie manualnym
  • dodatkowy slot kart Compact Flash
  • 0.44", 180,000 punktów EVF
  • zasilanie 4 x "AA"

Najogólniej mówiąc Super CCD III opiera się na nowym układzie punktów światłoczułych. Wychodząc z założenia, że oko ludzkie "widzi" najlepiej linie pionowe i poziome, konstruktorzy przestawili układ sensora o 45 stopni i zastosowali 8-kątne fotodiody. Dzięki temu uniknięto pustych pasów w miejscach gdzie przechodzą linie transmisyjne, a w tradycyjnym CCD rozkładają się one właśnie w pionach i poziomach. Efektem jest lepsza jakość odwzorowań szczegółów i kolorów co postaramy się pokazać w dalszych częściach testu.

Test podzieliliśmy na następujące części:


 
 
Komentarze
Polecane artykuły
Czy filmy małoobrazkowe sprawdzą się we współczesnej fotografii krajobrazu?
18 Wrz 2018
Aparaty analogowe dają możliwość niedrogiego rozpoczęcia przygody z bardziej świadomym fotografowaniem. Czy jednak w obecnych czasach film nadal może konkurować z cyfrą pod względem jakości obrazu?
1
Panasonic GH5, GH5S i G9 - mistrzowskie trio
28 Sie 2018
Linia topowych korpusów Panasonic to dziś propozycja zarówno dla wymagających filmowców jak i profesjonalnych fotografów. Przyglądamy się bliżej flagowym modelom.
0
“Każde spotkanie z nimi jest wspaniałym przeżyciem”. O fotografowaniu niedźwiedzi opowiada Marcin Dobas
10 Sie 2018
Fotografia dzikich zwierząt to nie sport dla wybranych. Zapierające dech w piersiach ujęcia natury są w zasięgu większości z nas. Trzeba tylko dobrze się przygotować, planować i wiedzieć gdzie szukać interesujących nas osobników. O tym, jak fotografować dzikie niedźwiedzie opowiada fotograf i podróżnik, Marcin Dobas.
0
Notebook z górnej półki czy budżetowy monitor graficzny? O to, co lepiej sprawdzi się w edycji zdjęć zapytaliśmy eksperta
31 Lip 2018
Czy dobry notebook jest wystarczający do zawodowej pracy fotograficznej? Jak wypada w zestawieniu z najtańszymi na rynku monitorami graficznymi?  Na co zwracać uwagę przy wyborze monitora? Zapytaliśmy o to eksperta, Radka Witana ze sklepu Wzorniki.eu.
0