Test lustrzanki Canon EOS 300D

Prezentujemy test oczekiwanej przez wielu użytkowników sprzętu cyfrowego lustrzanki Canon EOS 300D. Jest to pierwszy na świecie aparat tej klasy z wymienną optyką skierowany do segmentu amatorskiego - polska cena nie przekroczy 6000 PLN.
Prezentujemy test oczekiwanej przez wielu użytkowników sprzętu cyfrowego lustrzanki Canon EOS 300D. Jest to pierwszy na świecie aparat tej klasy z wymienną optyką skierowany do segmentu amatorskiego.

Canon EOS 300D był aparatem wyczekiwanym nie tylko przez fanów sprzętu marki Canon. Właściwie wszyscy znawcy rynku fotograficznego spodziewali się, że wcześniej lub później pojawi się pierwsza lustrzanka cyfrowa stworzona z myślą o amatorach, to znaczy za całkiem rozsądne pieniądze. Przyglądając się próbom wielu uznanych producentów, którzy z różnym powodzeniem chcieli dotrzeć do zaawansowanych fotoamatorów, można było odnieść wrażenie, że do rynkowej premiery tego typu sprzętu jest jeszcze długa droga.



Chyba nawet konkurencja spodziewała się, że to Canon jako pierwszy przetrze szlak, ale mało kto przypuszczał, że nastąpi to tak szybko. EOS 300D miał swoją oficjalną premierę 20 sierpnia 2003 roku i można ten dzień uznać za kolejną cezurę w rozwoju cyfrowego obrazowania. Aparat ten oparty jest na wykorzystanym w 10D sensorze CMOS o rozdzielczości 6.3 Megapikseli oraz na znakomitym przetworniku obrazu DIGIC, który znamy z wielu konstrukcji firmy Canon.

Jednocześnie w stosunku do 10D ograniczono tu wiele funkcji, po pierwsze ze względu na obniżenie kosztów gdzie się dało, a po drugie dlatego, że oferując pełną gamę potencjalnie dostępnych trybów pracy Canon sam sobie stworzyłby konkurencję (po prostu 10D musi się dalej sprzedawać). Niemniej, EOS 300D to sprzęt bardzo dobry, posiadający dostęp do całego systemu optyki Canona, a co najważniejsze stosunkowo tani - polska cena oscyluje w okolicach 6000 PLN.

Przypomnijmy, że 300D został zaprezentowany wraz z dedykowanym obiektywem z nowej linii, oznaczony symbolem EF-S 18-55mm F3.5-5.6. Oznaczenie "S" producent wyjaśnia jako "płytkie ogniskowanie tylne", choć istotę lepiej oddaje "obiektyw o przesuniętej tylnej płaszczyźnie ostrości" W praktyce jest to technologia, która pozwoliła stworzyć konstrukcję odpowiadającą obiektywowi "analogowemu" EF 28-90mm F3.5-5.6. Posiadacze starego EOSa 300 znają go doskonale ponieważ był on dołączany do podstawowego zestawu (aparat + obiektyw) - w przypadku 300D jest dokładnie tak samo gdyż przy mnożniku ogniskowej x1.6 obiektyw 18-55mm pokrywa zakres ok.28-90mm dla małego obrazka.

W zestawie znajdują się:
  • Body aparatu Canon EOS 300D
  • Obiektyw EF-S 18-55mm F3.5-5.6
  • Akumulator litowo-jonowy BP-511
  • Ładowarka z kablem zasilającym
  • Kabel USB i Video
  • Pasek
  • 2 płyty z oprogramowaniem i sterownikami




Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0