"Czas-Przestrzeń-Ruch" Yumi Machiguchi

7 grudnia 2007 roku w łódzkiej galerii FF zostanie otwarta wystawa Yumi Machiguchi zatytułowana "Czas-Przestrzeń-Ruch". Twórczość japońskiej artystki sytuowana jest w nurcie tzw. fotografii transmedialnej. W swoich pracach Machiguchi poszukuje odpowiedzi na takie pytania jak: Kim jestem? Gdzie jestem? Skąd się tu wzięłam?.
Yumi Machiguchi urodziła się w 1960 roku w Tokio. W latach 1978-1982 studiowała literaturę japońską na uniwersytecie w Kioto, a w 1980 -1985 film i fotografię w Akademii Sztuk Pięknych. Przez siedem lat uczęszczała na kursy ceremonii Perfum (Ko-Dô) i Herbaty (Sa-Dô). Po 1979 roku podjęła także studia w dziedzinie kaligrafii. Początkowo zajmowała się filmem eksperymentalnym. W roku 1981 zrealizowała Cztery pory roku, a w 1982 Ma/Przerwa. Od roku 1991 pracuje w Europie - zajmuje się fotografią prasową i artystyczną; jest także kuratorką pokazów japońskich filmów artystycznych i realizacji wideo na europejskich festiwalach filmowych i w kinach studyjnych. Od roku 1994 Yumi Machiguchi mieszka w Mainz. Pracuje w Cinémayence-niekomercyjnym kinie artystycznym w Domu Sztuki, gdzie uczy kaligrafii i współpracuje z innymi artystami.

fot. Yumi Machiguchi

"Fotografia transmedialna Yumi Machiguchi" - fragment tekstu Ryszarda W. Kluszczyńskiego do katalogu z wystawy:

(...) Zainteresowanie problematyką czasu, przestrzeni, tożsamości oraz duchowy wymiar postawy artystycznej (a więc cztery spośród sześciu wskazanych) są głęboko osadzone w jej pracach i to w roli ich fundamentalnych wyznaczników. One właśnie wspólnie tworzą - w kontekście paradygmatu różnorodności - charakter twórczości fotograficznej Yumi Machiguchi. Analizując tę twórczość im więc musimy przyjrzeć się w pierwszej kolejności.

Czas i przestrzeń są w fotografiach Machiguchi aspektami nacechowanymi w szczególny sposób. Cykl fotomontaży w kamerze: portrety i pejzaże, przybiera formę czasoprzestrzennych palimpsestów. Konstrukcja tych fotografii przypomina, że artystka we wczesnej fazie swojej twórczości zajmowała się także filmem, który do dnia dzisiejszego, choć w inny już sposób, jest niezmiennie obecny w jej życiu. Wyobraźnia Machiguchi przybrała więc w efekcie postać swoiście kinematograficzną. Obrazy nie następują tu jednak po sobie, nie układają się w porządki syntagmatyczne, lecz łączą ze sobą w wymiarze pozalinearnym. Czasy, które obrazy te sobą reprezentują, jak również te, które są przez nie konstruowane, rozwijają się więc jakby w głąb, nawarstwiając się i mieszając, tworząc fragmentaryczne, hybrydyczne, wielowymiarowe formy. Okruchy wydarzeń, fragmenty scen, niezdolne same z siebie przedstawić żadnej historii, stają się niekiedy swoistymi narracjami za sprawą widzów i ich gotowości do opowiadania. Opowieści, które nosimy w sobie, opowiadają się w fotografiach japońskiej artystki dyskretnie, cicho, niemal niezauważalnie.

Nie inaczej rzecz się ma z konstrukcją przestrzeni. Składana jest w podobne, jak w wypadku czasu, fragmentaryczne i heterogeniczne porządki, tworzące wieloprzestrzenny w istocie układ, w którym powtarzalność i przetworzenie określają składnię. Przestrzeń ulega tu temporalizacji w takim samym stopniu, jak czas ulega spacjalizacji, dowodząc, że nie wolno ich rozpatrywać inaczej, jak tylko we wspólnym, czasoprzestrzennym układzie.


fot. Yumi Machiguchi

Tytuł wystawy: "Czas - przestrzeń - ruch", jak również dominacja ilościowa w niej prac z serii fotomontaży w kamerze informują wspólnie, że ta właśnie problematyka - czasu i przestrzeni, w bardzo różnych artykulacjach, wysuwa się w niej na pierwszy plan. Obecność w tytule trzeciego składnika - ruchu - podkreśla z kolei transmedialny charakter pokazywanych prac. Ruch w fotografii otwiera jej perspektywę w stronę kina, które dla wielu teoretyków znaczyło po prostu właśnie fotografię uzupełnioną o ruch. Hybrydyczność czasoprzestrzenną wraz z transmedialnością możemy więc uznać za podstawowe wyznaczniki prac pokazywanych na wystawie. Hybrydyzacji podlega w tych fotografiach nie tylko czas i przestrzeń. Tożsamość osób i miejsc, jak również tożsamość samej fotografii, jako medium i jako rodzaju artystycznego, uzyskują tu nie mniej rozbudowany i zróżnicowany charakter. Wszystkie te składniki i aspekty fotografii Yumi Machiguchi tworzą wspólnie formę transgresyjną: transmedialną i transsubstancjalną, kolaż czasów, miejsc i ludzi. A więc możemy już teraz zaryzykować ogólniejszą hipotezę, że właśnie te dwa aspekty - hybrydyczność i transmedialność określają najpełniej postawę i twórczość fotograficzną Yumi Machiguchi.

Przekonania tego nie zmienia, a wręcz umacnia, refleksja nad dwoma pozostałymi, reprezentowanymi na wystawie seriami prac. Fotografie z cyklu Cztery pory roku pogłębiają jeszcze bardziej hybrydyczny i transmedialny charakter twórczości japońskiej artystki. Wprowadzają bowiem w grę kolejne składniki. Medium fotograficzne wiąże się tu z performance art, rodzajem superosobistym i intymnym, który w tym wypadku wprowadza również wymiar społeczny, gdyż zanurza nas zarazem w obcym kontekście kulturowym. Droga Herbaty, rytuał wywodzący się z XV wieku, jest zarazem stylem życia, wyznacza napięcie egzystencjalne i etyczny imperatyw (Wabi). Łączy w sobie w kunsztowny, wyrafinowany sposób perspektywę osobistą i społeczną. Transmedialność i hybrydyczność materiałowo-strukturalna, obserwowana już w pracach poprzednio omawianego cyklu i zachowana w obecnie dyskutowanej serii, zostaje w ten sposób uzupełniona o perspektywę transkulturową. Sama Machiguchi, od lat mieszkająca w Europie, buduje w swoim życiu podobną perspektywę, aczkolwiek zapewne z odmiennie skierowanymi wektorami.

To transkulturowe powiązanie rodzajowo-medialne - fotografia i performance rozgrywa się ponadto w przestrzeni wyznaczanej przez kolejny rodzaj artystyczny - architekturę. Ta architektura posiada swoje imię - to dzieło amerykańskiego architekta Richarda Meiera. Gorący rytuał herbaciany spotyka się więc z zimną, abstrakcyjną architekturą modernistyczną, nie tylko pogłębiając hybrydyczny i transmedialny charakter twórczości Machiguchi, ale nadając mu jeszcze dodatkowo szczególną dramaturgię. (...)
Rytualny charakter fotografii należących do cyklu Cztery pory roku wprowadza w pole gry także i zagadnienia tożsamości. Zaznaczałem już uprzednio, przy fotomontażowych portretach, obecność tej problematyki w fotografiach japońskiej artystki. Droga Herbaty jest wyzwaniem dla podejmującego ją indywiduum, określa również jego czy jej relacje społeczne. Proponuje powiązanie w jednej wizji dwóch tożsamości: indywidualnej i kolektywnej. Bezkonfliktowe spotkanie ich obu można by określić jako kwintesencję wspominanego wcześniej imperatywu etycznego kryjącego się w Drodze Herbaty.

Problematyka tożsamości obecna jest też, ze zrozumiałych oczywistych względów, w trzecim, ostatnim z prezentowanych w ramach wystawy, cyklu fotograficznym: serii autoportretów z Sho, tradycyjnym japońskim instrumentem muzycznym. Wszystkie cykle razem prezentują koherentną, aczkolwiek złożoną i wielowymiarową wizję sztuki, w której transmedialna postawa odsłania transkulturową wizję hybrydycznego świata. Centralne dla tej sztuki pytania, to, jak mówi sama Yumi Machiguchi: Kim jestem? Gdzie jestem? Skąd się tu wzięłam? To pytania jednostki skonfundowanej, pozbawionej pewności w kwestiach dla niej fundamentalnych, poszukującej wiedzy o sobie i świecie, w którym przyszło jej żyć.



Yumi Machiguchi Czas-Przestrzeń-Ruch
2.11. - 21.12.2007
wernisaż wystawy: 7 grudnia 2007 godzina 18:00

Galeria FF
ul. Traugutta 18, Łódź
wystawa czynna od wtorku do soboty w godz.14-18

 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
11
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0