Ostatnia Wieczerza według Adama Lelko

Poznańska galeria 2pir zaprasza 27 marca 2007 roku na wernisaż absolwenta MFF KWADRAT, Adama Lelko "Ostatnia Wieczerza". Wystawę stanowi zestaw dyplomowy autora zrealizowany w 2006 roku, w którym Lelko wcielił się w poszczególnych apostołów uwiecznionych na obrazie Leonarda da Vinci.
Poniżej publikujemy tekst autora wystawy Adama Lelko:

U genezy mojej fotograficznej autoinscenizacji "Ostatnia Wieczerza" leży chęć wcielenia się w postacie z obrazu Leonarda da Vinci (chęć bycia "jak..."). Nie w postacie historyczne apostołów takie jakimi były w rzeczywistości, ale w ikony kultury (może nawet popkultury), jakimi się stały. W społecznej świadomości istnieją Weberowskie "typy idealne" Jezusa, Judasza, niewiernego Tomasza itd. Służą one do porządkowania naszego świata - jak stereotypy - pozwalają szybko zaszufladkować dany przypadek wg schematu: dobry - zły, czarny - biały. W tej płaszczyźnie moja praca jest próbą polemiki z takim, bardzo dziś popularnym, skrótowym i upraszczającym myśleniem.

fot. Adam Lelko "Ostatnia Wieczerza"

W rzeczywistości postrzeganej z mojej perspektywy więcej jest odcieni szarości, mniej jednoznaczności. Dlatego właśnie we wszystkie postacie z obrazu wciela się jedna osoba. Bo w każdym człowieku możemy odnaleźć pierwiastki zarówno ideału dobra, jak i zła. Rzadko jednak występują one w czystej formie, najczęściej są razem zmieszane w różnych proporcjach. Pomiędzy skrajnościami występują stany pośrednie. W życiu każdego są wydarzenia przybliżające lub oddalające go od wzorca danej postawy. Istnieje całe spektrum zachowań, różnych w konkretnych odcinkach prywatnej - lepszej lub gorszej - historii.

Widząc życie tak jak Erving Goffman - jako teatr - dostrzegamy, że ludzie wchodzą w skrajnie różne role. Często przeciwstawne kwestie są odgrywane przez te same osoby, np. stróż prawa popełniający przestępstwo. Nawet nie rozważając tak drastycznych przypadków moralnej dwoistości, zauważamy zróżnicowanie ról, w jakie wchodzi jednostka. Bez trudu bowiem można wyobrazić sobie człowieka, który jest w pracy bezwzględny i stanowczy, a w domu troskliwy i opiekuńczy. To, jaki jest, zależy od kontekstu. Pewne cechy mogą dominować, ale nie jest to dominacja absolutna.

W sferze wizualnej mojej pracy "wcielenie" odbywa się poprzez odtworzenie gestów apostołów, zachowanie linearnego horyzontalnego układu oraz powierzchni stołu. Obraz zostaje jednak pozbawiony wszelkich dodatkowych elementów - kostiumów, rekwizytów, tła. Są to elementy znaczące dla oryginału, tu jednak świadomie się ich pozbywam. Pozostaje sama esencja. Okazuje się, że obraz odarty ze swych "szat" i zatomizowany (każda postać na oddzielnej fotografii), nadal jest możliwy do zidentyfikowania. Jego ikoniczna obecność w naszej świadomości jest bardzo silna, a poprzez kulturę popularną wykracza nawet poza granice cywilizacji judeochrześcijańskiej. Zapewne łatwość rozpoznania jest również kwestią kompozycji złożonej z trzynastu postaci, z których dwanaście rozłożonych jest równomiernie po obu stronach jednej - centralnej. Taka kompozycja zdaje się być elementem naszego kulturowego wyposażenia, które kieruje postrzeganie na określone tory. Przywodzi na myśl sakralne skojarzenia i odwołania do sztuki ołtarzowej. Lokuje nas w świętej przestrzeni.

Dodatkowo ważny dla mnie w mojej pracy stał się jej wymiar eschatologiczny. Postacie z obrazu spotykają się w takim składzie po raz ostatni. Przy czym, w mojej wersji, nie jest to jednoznaczne z uroczystym charakterem tego spotkania, brak bowiem u mnie ozdobnych szat - jest w zamian zwykły t-shirt. Ostateczność zastaje nas w zwyczajnych sytuacjach, w codzienności i bez względu na stosowność momentu musimy stawić jej czoła. Nie każdy dzień jest świętem - choć może powinien nim być.
(...)
Ludzie przy wspólnym stole tworzą jedną z najsilniejszych więzi, coś zupełnie wyjątkowego. Nie myślimy tak o tym na co dzień, bo codzienność nie zawsze wygląda jak w reklamach telewizyjnych. Jest zwykła i dostępna już, a nie dopiero w marzeniach. Inaczej jest w fotografii - świadomość wyjątkowości chwili nierozerwalnie jest z nią złączona. To ona przecież często utrwala widzialne atrybuty "okamgnienia", tego co było, trwało, minęło. Żartobliwie można powiedzieć, że między innymi z tego powodu moja praca nie jest freskiem. A już zupełnie na poważnie: fotografia w tym przypadku najpełniej realizuje mój komunikat. Podnosi tak nie docenianą chwilę na piedestał, nadaje jej rangę. Abstrahując nawet od tematu, zdjęcia te przedstawiają fragment rzeczywistości właściwy dla danego momentu - punktu na osi czasu. Nic nigdy nie będzie już takie samo jak na zarejestrowanym obrazie, podobnie jak nic nie było takie samo po Ostatniej Wieczerzy.

Wszystko to wiąże się z bardzo osobistymi odczuciami, których nie można zagrać. Stosunkowo surowa forma moich zdjęć mogła być atrakcyjniejsza. Nie o to jednak chodziło. To nie pokaz warsztatowych umiejętności. Musiałem poczuć każdy gest, by przekaz był czysty i szczery, dlatego są to autoportrety - mój ostateczny podpis pod obrazem.
- Adam Lelko, luty 2007


Adam Lelko urodził się w 1982 roku. Absolwent Międzynarodowego Forum Fotografii Kwadrat oraz dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim.


Wernisaż wystawy Adama Lelko odbędzie się we wtorek, 27 marca 2007 roku w galerii 2pir przy ulicy gen. Tadeusza Kutrzeby 10 w Poznaniu. Ekspozycja czynna będzie do 13 kwietnia 2007 roku.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
3
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu
28 Sty 2019
Czy Tokina FíRIN to obiektyw, który rozgrzeje serca fotografów systemu Sony E? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Jednak my dogłębnie przyjrzeliśmy się modelowi 20 mm f/2 FE AF.
0