Miejskie odcienie szarości na fotografiach Andreasa Rosta i Ulricha Wüsta

W Dolnośląskim Centrum Fotografii zostanie zaprezentowana wystawa fotografii dwójki niemieckich artystów Andreasa Rosta i Ulricha Wüsta. Na ekspozycję "Miasto - odcienie obcości" składają się prace pochodzące z najciekawszych i najbardziej reprezentatywnych serii obu autorów. W centrum zainteresowania twórców jest przede wszystkim przestrzeń współczesnego miasta, jednak każdy z nich w odmienny sposób ujawnia oblicze miejskiej aglomeracji.
Na nasz dzisiejszy stosunek do obrazów wpływają dwie przeciwstawne emocje. Z jednej strony odczuwamy przesyt, zmagając się z ich powszednim nadmiarem, z drugiej zaś, paradoksalnie, nieustannie czujemy też głód, który próbujemy zaspokoić nowymi obrazami. Andreas Rost (ur. 1966 r.), absolwent lipskiej Hochschule für Grafik und Buchkunst, mieszkający i pracujący w Berlinie, tworząc swe fotografie ma świadomość tego stanu. Jego prace są formą konfrontacji z niewygodną rzeczywistością, która na pierwszy rzut oka nie wydaje się być skarbnicą, kryjącą w sobie potencjalne obrazy.

fot. Andreas Rost

Rost stosuje w swej pracy tradycyjne metody (fotografia czarno-biała, odbitki na papierze barytowym), ujawniając solidność i rzemieślniczą sprawność. Podstawowa przestrzeń, w której się porusza, to ulice Berlina, jest uważnym, precyzyjnym obserwatorem miasta i przebywających w nim ludzi. Wielkomiejska sceneria jest jednak tylko wielką kulisą, scenografią, w której artysta penetruje jeszcze jedną sferę, która w ostatecznym rozrachunku jest chyba dla jego fotografii ważniejsza. Stawia on mianowicie pytania o zasadność stereotypowych podziałów wewnątrz fotografii, kwestionuje obiegowe wyobrażenia na temat czystości gatunkowej, sprawdzając, gdzie kończy się dokument a gdzie zaczyna sztuka. To bowiem, co w pierwszym momencie skłonni bylibyśmy widzieć jako fotografię dokumentalną czy reportażową, już po chwili objawia nam nieco inne oblicze. W przeciwieństwie do dokumentalistów, historie, które chce nam opowiedzieć, stworzył, zanim wyszedł na ulicę. Jego fotografie są obrazami opartymi o wyobrażenia, jakie twórca ma o ludziach i świecie. Fotografie Andreasa Rosta są swoistą dyskusją z poetyką "decydujących momentów" Cartier-Bressona i z opozycyjną wobec niej postawą R. Franka ("nie-decydujących momentów"). Czerpie z nich obu, lecz z żadną nie utożsamia się bez reszty. Stanowią one co najwyżej mniej lub bardziej odległe punkty odniesienia dla jego fotograficznych działań.

fot. Andreas Rost

Fotografie Rosta budzą niepokój obserwatora - nic nie jest tu łatwo czytelne, nie poddają się one pospiesznej percepcji. Być może dzieje się tak dlatego, że nie są to zapisy zjawisk czy sytuacji, tylko ich odbicia, że konfrontowani jesteśmy z rzeczywistością, która dziwi się sobie samej. Zdjęcia te, w których twórca nie stosuje żadnych późniejszych ingerencji czy manipulacji, są czymś w rodzaju wielkomiejskich, "naturalnych" kolaży, odsłaniających nieoczekiwane wizerunki prawie wszechobecnego we współczesnych wielkich miastach simulakrum, w którym spotykają się, odbierając sobie wzajemnie siłę, rozmaite wizualne manipulacje.
(...)
Jego opowieści niepokoją, wytrącają widza ze stanu bezpiecznego samozadowolenia, ich struktura przypomina strukturę muzyczną. Zamknięte wizualną puentą nie tracą przy tym niczego ze swej otwartości. Odchodząc jeszcze długo czujemy zaskakujący, kulisty smak tych opowieści.


fot. Ulrich Wüst

Po raz pierwszy Wüst zajął się tematem miasta w serii ?Stadt-Bilder? zrealizowanej w latach 1980 ? 83. Artysta odsłania tu przed nami bezludne przestrzenie współczesnych miast, ich nieludzką architekturę. Mam wrażenie, że narzuca swej narracji ścisłe rygory formalne, gdyż one pozwalają mu na uzyskanie odpowiedniego dystansu i chłodu, które chciałby zachować. W kolejnej serii prac noszącej tytuł "Notatki" (1984 -85) twórca pokazuje jak żyją ludzie w takich przestrzeniach. W przeciwieństwie do konceptualnych, zdystansowanych formalnie "Obrazów miasta", "Notatki" są raczej wynikającymi z sytuacji, mocno emocjonalnymi obrazami jego własnego odczuwania. Jest to rodzaj wizualnego dziennika gromadzącego fotograficzne zapisy intymnych obserwacji i doznań. Przy pomocy bardzo skromnych środków artysta opowiada o bezradności i zagubieniu ludzi, o pustce, której nie da się niczym wypełnić.
(...)
Wüst zderza w swoich obrazach kilka pozornie nie przystających do siebie sfer - przede wszystkim uporządkowana, bardzo czysta struktura formalna (wywodząca się z klasycznych form sztuki) zderza się tutaj ze zgrzebną, chaotyczną i przygnębiającą rzeczywistością. Wynikiem owego spotkania jest emanująca z tych fotografii melancholia o prawie surrealistycznym charakterze. Krytycy zajmujący się twórczością Wüsta (m. in. Mathias Flügge) wskazują na pewne pokrewieństwo niektórych jego obrazów z malarstwem G. de Chirico. Na fotografiach Ulricha Wüsta cienie nabierają bowiem podobnej metafizycznej realności jak ma to miejsce w dziełach włoskiego surrealisty. Rodzi się w nas wrażenie, że patrzymy na coś, co znamy, co jest nam bliskie, lecz zarazem uświadamiamy sobie, że spoglądamy na jakieś bezimienne Nigdzie.


fot. Ulrich Wüst

Odnoszę wrażenie, że Ulrich Wüst fotografuje swe rodzinne miasto tak, jakby fotografował martwą naturę. W tych miejskich martwych naturach najbardziej dotkliwie odczuwamy fakt nieobecności ludzi - oni byliby dla tych przestrzeni jakąś formą usprawiedliwienia, byliby pocieszeniem, obietnicą, że coś kiedyś będzie musiało się zmienić. Ulrich Wüst opowiada o mieście, które do nikogo nie należy, które nikogo nie bierze w posiadanie. Opowiada o spotkaniu z miastem, w którym z trudem rozpoznaje miejsce swego dzieciństwa i że prawie już nie umie przypomnieć sobie dawnej, łączącej go z nim zażyłości. - fragmenty tekstów autorstwa kuratora wystawy Marka Śniecińskiego

Andreas Rost urodził się w 1966 roku w Weimarze. W latach 1988-93 studiował fotografię w Lipsku w Hochschule für Grafik und Buchkunst (w pracowniach Evelyn Richter i Arno Fischera), dyplom pod kierunkiem prof. Tiny Bary. Otrzymał wiele nagród i stypendiów artystycznych m.in. Aenne-Biermann-Preis, 1995. Jego prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. Mieszka i pracuje w Berlinie.

Ulrich Wüst urodził się w 1949 roku w Magdeburgu. W latach 1967-72 studiował w Weimarze w Hochschule für Architektur und Bauwesen. Otrzymał wiele nagród i stypendiów artystycznych m.in. Helen-Abbott-Preis, 2000. Jego prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. Mieszka i pracuje w Berlinie.


Wystawa fotografii Andreasa Rosta i Ulricha Wüsta prezentowana będzie od 10 do 30 marca 2007 roku w Dolnośląskim Centrum Fotografii (Galeria Domek Romański, pl. Nankiera 8) we Wrocławiu. Wernisaż wystawy odbędzie się 9 marca o godzinie 18.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
12
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0