Henryk Tomaszewski sportretowany przez Bortkiewicza

W 1999 roku Jan Bortkiewicz wykonał serię portretów Henrykowi Tomaszewskiemu, który po raz ostatni w swoim życiu, używając jedynie własnej twarzy pokazał przeróżne stany emocjonalne, uczucia, nastroje, pozycje społeczne, zawody... Cykl 72 czarno-białych portretów zostanie zaprezentowany we wrocławskim Dworku Romańskim. Otwarcie wystawy odbędzie się we wtorek, 7 listopada 2006 roku o godzinie 17.
Henryk Tomaszewski urodził się w roku 1919, zmarł w 2001. Był tancerzem, mimem, choreografem, reżyserem, inscenizatorem, twórcą Wrocławskiego Teatru Pantomimy - jego dyrektorem, reżyserem i autorem scenariuszy do wszystkich przedstawień.

Zaraz po zakończeniu II wojny światowej, w 1945 roku, rozpoczął w Krakowie naukę równocześnie w Studiu Dramatycznym Iwo Galla i szkole tanecznej Feliksa Parnella. W 1948 został zatrudniony na stanowisku tancerza-solisty w Operze Wrocławskiej, gdzie obok czołowych partii charakterystycznych (Paw w "Pawiu i dziewczynie" Tadeusza Szeligowskiego - 1949 czy Diabeł w "Panu Twardowskim" Ludomira Różyckiego - 1953), reżyserował ruch w przedstawieniach dramatycznych i opracowywał kilka solowych tańców estradowych. Za jedną z tych prac - "Pianistę", bardziej kompozycję pantomimiczną niż baletową, został nagrodzony srebrnym medalem na "Światowym Festiwalu Młodzieży" w Warszawie w 1955 roku.


fot. Jan Bortkiewicz "Henryk Tomaszewski" 1999

Role w baletach klasycznych nie dawały jednak Tomaszewskiemu pełnej satysfakcji artystycznej i możliwości wyrażenia tego, co chciał powiedzieć przez swój taniec. W roku 1956 stworzył więc własne Studium Pantomimy, z którym w rok później zdobył nagrodę zespołową oraz złoty medal za mimodram PŁASZCZ według opowiadania Mikołaja Gogola na "Światowym Festiwalu Młodzieży". W 1959 roku zespół otrzymał rangę teatru zawodowego i zaczął zdobywać światowy rozgłos jako Wrocławskiego Teatru Pantomimy.

Od początku zamierzeniem Tomaszewskiego stało się stworzenie nowego typu teatru, zespołowej sztuki pantomimicznej. Droga prowadziła od pantomimy ilustracyjnej, opartej na wątkach fabularnych, czerpanych z literatury, po autonomiczne, pełnospektaklowe widowiska. Pierwsze przedstawienia składały się z etiud i skeczy - "Gabinet osobliwości" (1961), "Wejście w labirynt" (1963), "Ogród miłości" (1966). Od tych mikroform w roku 1970 doszedł Tomaszewski do pierwszej jednotematycznej pantomimy pełnospektaklowej. Było to "Odejście Fausta" według Johanna Wolfganga Goethego. Kolejne ważne przedstawienia to oparty na sumeryjskim poemacie "Gilgamesz" (1968), który stał się rozważaniem o przyjaźni, wierności, dzielności i odwadze, odczytany groteskowo Frank Wedekind w "Menażerii Cesarzowej Flissy"' (1972), "Spór" (1978) - transponujący na obraz pantomimiczny rokokowy dyskurs filozoficzno-literacki (przedmiotem dysputy przejętej z twórczości Pierre'a Marivaux jest odwieczna niestałość uczuć w kontaktach damsko-męskich), "Hamlet - ironia i żałoba" na motywach tragedii Williama Shakespeare`a (1979).

Henryk Tomaszewski przez czterdzieści pięć lat świadomie i konsekwentnie kształtował swój zespół, w którym był najznamienitszym aktorem (występował do 1963 roku), inscenizatorem, autorem i choreografem, a wraz z nim tworzył oryginalny teatr pantomimiczny. Słowa zastąpił ruchem, zobrazował myśli i abstrakcje, ucieleśnił niewerbalne sny i wyobrażenia. Tworząc nowoczesny język ciała, sięgał po środki od ascetycznych po barokowe, ale zawsze komunikatywne i precyzyjne. Wprowadził sztukę mimiczną w dziedzinę myśli. W jego teatrze na scenie operowało się pojęciami. Inspirowała go nie tylko sztuka tańca i ruchu, ale także literatura i malarstwo, wielkie mity światowej kultury - Fausta, Orfeusza, Minotaura, Pana Twardowskiego, króla Artura, Syna Marnotrawnego, Gilgamesza.


fot. Jan Bortkiewicz "Henryk Tomaszewski" 1999

Tomaszewski reżyserował także w teatrze dramatycznym. Do najwybitniejszych jego osiągnięć zaliczono inscenizacje dramatów Stanisława Wyspiańskiego - "Protesilasa i Laodamie" w Teatrze Polskim we Wrocławiu (1969) i w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze (1979) i "Legendę" w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze (1972) oraz prapremierowe wystawienie "Gry w zabijanego" Eugene'a Ionesco (1973) na scenie wrocławskiego Teatru Polskiego.

Dwa ostatnie przygotowane przez Henryka Tomaszewskiego spektakle powstały w 1999 roku. Były to "Tragiczne gry" Ferdinanda Bruecknera - opowieść o kobiecie, która całą swoją energię zaprzęga do walki z upływającym czasem, a nie potrafi zadbać o własne człowieczeństwo oraz wyreżyserowany na scenie Teatru Narodowego "Traktat o marionetkach" wg Heinricha Kleista, piękny i mądry esej na temat ruchu i jego roli w życiu.

Wielką pasją Tomaszewskiego było kolekcjonowanie lalek. Zbiór tych zabawek przywiezionych z całego świata, wykonanych z najrozmaitszych materiałów: porcelany, papieru, żelaza, drewna, wosku, gliny, gumy, ciasta, służących zabawie i wykorzystywanych w obrzędach kultowych stał się darem artysty dla Muzeum Lalek w Karpaczu.
- tekt dostarczony przez organizatorów wystawy


Jan Bortkiewicz urodził się w 1945 roku w Wilnie. Fotografią zajął się w połowie lat 60. Od 1979 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. W latach 1997-2000 sprawował funkcję wiceprezesa Okręgu Dolnośląskiego ZPAF. Pracował jako: fotoreporter miesięczników Polska i Odra (1970-1981), wykładowca fotografii w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu (1982-1983), w Studio 4 Iserlohn w RFN (1984), Janus Screen Studio w Nowym Jorku (1985), kierownik artystyczny Galerii N we Wrocławiu (1994), wykładowca fotografii artystycznej w Prywatnym Pomaturalnym Studiu Pho-bos we Wrocławiu (1995-2001). Od 1996 r. kierownik artystyczny Galerii Ośrodka Kultury i Sztuki - Dolnośląskiego Centrum Fotografii Domek Romański we Wrocławiu.

Bortkiewicz jest autorem kilkudziesięciu plakatów, okładek płyt, katalogów reklamowych, współrealizatorem scenografii filmowych i telewizyjnych, redaktorem książek oraz organizatorem sympozjów. Laureat wielu konkursów plakatu. Autor wystaw indywidualnych oraz uczestnik ekspozycji zbiorowych w kraju i za granicą. Jego prace znajdują się w zbiorach m.in. Berlinische Galerie Martin Gropius-Bau, University of Connecticut, Centrum Georges?a Pompidou, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Kapsztadzie, Muzeum Narodowego we Wrocławiu i Gdańsku, Muzeum Historycznego we Wrocławiu, Muzeum Plakatu w Wilanowie oraz w Muzeum ASP we Wrocławiu.

Wystawa zorganizowana została z okazji jubileuszu 50-lecia powstania i działalności Wrocławskiego Teatru Pantomimy, którego Henryk Tomaszewski był założycielem. Ekspozycji towarzyszyć będzie specjalnie wydany katalog.


Otwarcie wystawy portretów Henryka Tomaszewskiego autorstwa Jana Botkiewicza odbędzie się 7 listopada 2006 roku o godzinie 17 w Dworku Romańskim mieszczącym się w Galerii Ośrodka Kultury i Sztuki (pl. Bp Nankiera 8) we Wrocławiu. Ekspozycja czynna będzie do końca miesiąca.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
3
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu
28 Sty 2019
Czy Tokina FíRIN to obiektyw, który rozgrzeje serca fotografów systemu Sony E? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Jednak my dogłębnie przyjrzeliśmy się modelowi 20 mm f/2 FE AF.
0