Fotograficzna twórczość Jerzego Kosińskiego w Królikarni

Do tej pory Jerzy Kosiński znany był przede wszystkim jako pisarz i autor doskonałej powieści "Malowany ptak". Jego książki były i są tłumaczone na wszystkie ważniejsze języki świata. Stypendysta Guggenheima, Forda i American Academy. Teraz nadarza się okazja, aby poznać dotąd nieznaną, fotograficzną twórczość tego wyjątkowego artysty.
Jerzy Kosiński urodził się 14 czerwca 1933 roku w Łodzi. Studiował na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie uzyskał dyplom na wydziałach nauk politycznych i historii. Po studiach został asystentem w Instytucie Historii i Socjologii PAN. W 1957 roku wyjechał na stypendium do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozostał na stałe. Tam ukończył Columbia University. Stypendysta Guggenheima (1967), Forda (1968) i American Academy (1970). Wykładał na uniwersytetach Yale, Princeton, Davenport i Wesleyan. Jest laureatem prestiżowej National Book Award (1969), wyróżnienia National Institute of Arts and Letters (1970), Le Prix du Meilleur Livre Etranger (1966) oraz wielu innych. Uhonorowany przez Amerykańską Akademię Sztuki i Literatury. W 1973 został wybrany prezesem amerykańskiego Penclubu, którą to funkcję sprawował przez dwie kadencje. Był prezesem Oksfordzkiego Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich. W swoim życiorysie miał też epizod aktorski (zagrał w filmie Reds z 1981 roku). Poza tym był również fotografikiem i scenarzystą filmowym (napisał scenariusz na podstawie własnej powieści Wystarczy być, którego premiera odbyła się w 1980 roku).
Jerzy Kosiński popełnił samobójstwo w 1991 w Nowym Jorku.

fot. Jerzy Kosiński

O fotograficznej twórczości Kosińskiego napisała Magdalena Bajbor:

Fotografia była największą pasją Jerzego Kosińskiego w latach jego młodości. Zajmować się nią zaczął w 1954 r., kiedy poznał Jerzego Neugebauera - artystę fotografika, pracownika Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi. Ich wspólna praca, początkowo na zasadzie nauczyciel-uczeń, po pewnym czasie stała się współpracą dwóch indywidualności. Jak wspomina Neugebauer: Zaczęliśmy pracować razem i mniej więcej po roku bardzo intensywnej pracy w ciemni, często po 24 godziny bez przerwy, Kosiński zrobił niesłychane postępy (...) Jurek był głównym pomysłodawcą i inicjatorem naszej pracy, niejednokrotnie nie nadążałem za jego energią, pomysły wylatywały mu jak z rękawa.

Kosiński w swojej twórczości fotograficznej podejmował nowe jak na ówczesne czasy tematy - opuszczone dzieci bawiące się wśród ruin, ludzi w domach starców, sceny uliczne pokazujące nędzę miasta. Wpisywał się tymi pracami w nurt fotografii "krytycznej" (reprezentowanej m.in. przez twórczość fotograficzną Zdzisława Beksińskiego i Jerzego Lewczyńskiego), będącej reakcją na sztukę realizmu socjalistycznego. Jak sam mówił o swoim fotografowaniu: "(...) zacząłem od aktów, w których interesowała mnie architektura ciała, a w architekturze interesował mnie krajobraz wojny. Z jednej strony ciało, jako miejsce, w którym rodzi się życie, a z drugiej cała seria ruin. "Chwasty wojny" - tak zatytułowałem serię zdjęć przedstawiających wypalone, okaleczone, rozdarte w połowie domy. Oprócz tego interesowała mnie ulica jako teatr, gdyż chodzimy w określony sposób, robiąc odpowiednie miny - jak na scenie - i jednocześnie ulica jako prywatność, bo jesteśmy na niej sami z sobą, nikt nas nie obserwuje."

Druga połowa lat 50. XX w. była dla polskiej fotografii czasem aktywizacji środowiska. Fotograficy - każdy na swój sposób - chcieli wypracować formułę nowoczesności w tej dziedzinie twórczości. Jerzy Kosiński był jednym z nich. Urszula Czartoryska tak pisała w kwietniu 1957 r. o fotografiach Kosińskiego wystawionych na Dorocznej Wystawie Polskiego Towarzystwa Fotograficznego w Łodzi: "Graficzne" zdjęcia Jerzego Kosińskiego są oryginalnymi obrazami o wysokich walorach artystycznych, podbudowanymi powagą własnych przemyśleń i ... własnego "opatentowanego" warsztatu. Dotyczy to tak jego aktów, w których główną rolę gra światło wydobywające z ciemności bryłę ciała, jak i innych zdjęć dokonywanych wprawdzie w bardziej rozproszonym świetle dziennym, ale przerobionych na "grafikę" (...) Tego rodzaju warsztat zastępuje odbicie rzeczywistości - aluzją do rzeczywistości. Twórczość fotograficzna Kosińskiego, z jej symboliką, metaforycznością, ekspresją i zabiegami formalnymi, bliska była twórczości artystów należących do nurtu ekspresyjno-metaforycznego z drugiej połowy lat 50.


fot. Jerzy Kosiński

{ITL|Jerzy Kosiński również pisał o fotografii i czynnie uczestniczył w działalności łódzkiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fotograficznego - organizował cykle odczytów i pokazów, był inicjatorem sprowadzenia do Polski pierwszej po wojnie wystawy wybitnych amerykańskich fotografów. W czasie zaledwie kilku lat zajmowania się fotografią, od 1954 r. do wyjazdu z Polski w 1957 r., Kosiński brał udział w kilkudziesięciu wystawach na całym świecie, m.in. w Argentynie, Brazylii, Japonii, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, we Włoszech. Uczestniczył również w wystawach w Polsce, m.in. w 1956 r. w Wystawie Fotografiki Współczesnej w Warszawie, a w 1957 r. w międzynarodowej wystawie w Poznaniu Krok w nowoczesność, później pokazanej w warszawskiej Galerii Krzywe Koło. W 1957 r. staraniem Zbigniewa Dłubaka, najważniejszej postaci w awangardowym ruchu fotograficznym w Polsce, odbyła się indywidualna wystawa Kosińskiego w Galerii Krzywe Koło w Warszawie.

W 1988 r. miała miejsce druga indywidualna wystawa artysty w André Zarre Gallery w Nowym Jorku, na której pokazano zdjęcia z lat 50. wykonane w Polsce i ZSRR. Jak pisze Urszula Czartoryska: Na pewno jego wystawa w latach osiemdziesiątych w Nowym Jorku była dla widza przywołaniem mało znanych środkowoeuropejskich reminiscencji, znanych wyrywkowo, np. z twórczości Josefa Koudelki. Dla nas byłaby uświadomieniem sobie jeszcze raz na nowo jednego z rozdziałów historii o "przebudzeniu" środowisk twórczych przed i po 1956 roku, podobnie jakim byłaby dziś ponowna lektura ówczesnego tygodnika "Po Prostu", czy oglądanie dokumentalnych filmów Munka, ówczesnego przedstawienia "Kartoteki" Różewicza. Niepokój Kosińskiego był owocem tej twórczej atmosfery.

Kosiński, którego pozycja w historii literatury światowej jest już utrwalona, pozostaje niestety zapomniany jako fotografik. Prezentowana kolekcja podarowana Muzeum Narodowemu w Warszawie składa się z 23 pozytywów bromowych Jerzego Kosińskiego - Stone's Pattern, The Wall, Regard, Friends, Informal Figure Study, Informal Nude Study, Nude, Informal Study, The Anniversary of October in Hungary, Lonely Tree, The House, Man Before His Work, In Small City, At The Art Gallery, Akt II, Nude, Warsaw's Painter [Malarz i dzieci], The Proud Girl, The Wall of Prison, Z reportażu, The Regard, Long Way, Man Before His Work i jednego pozytywu bromowego Jerzego Neugebauera - Anonymous Prints. Prace Jerzego Kosińskiego pochodzą z lat 1956-1957, bogactwo tematów i różnorodność formalna sprawiają, że zbiór można traktować jako reprezentatywny dla twórczości fotograficznej Kosińskiego z tego okresu. Dzięki mecenatowi Firmy Diageo Polska, dystrybutorowi marki SMIRNOFF Black, zostanie on włączony do jednej z najważniejszych w Polsce publicznych kolekcji muzealnych. Ten cenny dar umożliwi szerszą popularyzację Jerzego Kosińskiego jako artysty-fotografika i przywrócenie mu właściwego miejsca w historii polskiej fotografii.] - Magdalena Bajbor


Wystawa fotografii Jerzego Kosińskiego prezentowana jest od 18 października do 5 listopada 2006 roku w Królikarni (Oddział Muzeum Narodowego) przy ulicy Puławskiej 113a w Warszawie.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
8
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0