Nieznane prace Libery w Rastrze

W warszawskiej galerii Raster prezentowana jest indywidualna wystawa jednego z najważniejszych współczesnych artystów sztuki krytycznej - Zbigniewa Libery. Ekspozycja składa się z dwóch, dotąd nie pokazywanych grup prac. Pierwsza to czarno-białe fotografie z lat 80., druga - najnowszy projekt artysty zatytułowany "La Vue". Wystawa w Rastrze jest pierwszym pokazem artysty w Warszawie od 1996 roku.
Poniżej publikujemy tekst towarzyszący wystawie:

Po raz pierwszy wywołane odbitki z negatywów z lat 80. ukazują w dużej części dotąd nieznany obszar zainteresowań i fascynacji artysty. To frapująca, miejscami mroczna i wstrząsająca, podróż przez ludzką egzystencję i jej medium - ciało. Najwcześniejsze zdjęcia pochodzą z lat 1981-1982. To swoista artystyczna inicjacja Libery i czas pierwszych manifestacyjnych gestów. Powstaje wówczas dokamerowy "Performance domowy", w którym artysta symuluje samobójstwo, a także "Dla sztuki" - autoportret z wygoloną głową. Praca, jak się okazało profetyczna - w tydzień później Libera został aresztowany i osadzony w więzieniu za druk podziemnej prasy i ulotek.

fot. Zbigniew Libera "Wariat"

Po wyjściu na wolność w 1983 roku powstają kolejne prace fotograficzne, w których Libera - jakby w reakcji na zewnętrzne, "obiektywne" doświadczenie władzy, kontroli i podporządkowania - eksploruje "niejednoznaczność" i anarchizm ludzkiego ciała i psychiki. Bohaterami jego fotografii są pacjenci szpitala psychiatrycznego cierpiący na skrajne formy schizofrenii, maniak rozklejający na murach własne, chorobliwe zapiski czy wreszcie Regina G. - umierająca babka artystki, tracącą kontrolę nad własną świadomością i ciałem, która była też bohaterką pierwszych filmów wideo Libery - "Obrzędów intymnych" i "Perseweracji mistycznej". Osobnym "anarchicznym" obszarem eksploracji jest fenomen transseksualności - artysta filmuje i fotografuje "Hermafrodytę" i "Ładnego chłopca", a także podejmuje genderowe gry z własnym ciałem ("Libera transwestyta"), przywodzące na myśl klasyczne eksperymenty i obsesje surrealistów (Claude Cahun), a zarazem antycypujące krytyczną sztukę ciała lat 90. minionego stulecia.

W całości, zespół fotografii z lat 80. jest wyjątkowym zapisem "niepublicznego" wymiaru ludzkiej egzystencji, ujawnieniem determinujących, ale skrywanych lęków, obsesji, chorób i wreszcie samej śmierci. To zarazem dokumentacja - szaleńczych i autodestrukcyjnych - prób wyzwolenia się od racjonalności, od wewnętrznych i zewnętrznych mechanizmów kontroli.


fot. Zbigniew Libera "Transwestyta"

"La Vue" - najnowszy projekt Libery to seria wielkoformatowych, barwnych fotografii, na poły abstrakcyjnych widoków, które już na pierwszy rzut oka wydają się bardzo odległe od stężonej, egzystencjalnej aury zdjęć z lat 80. W istocie jednak i te prace cechuje typowy dla Libery krytycyzm i dystans wobec tego, co ujawnia się przed nami jako "rzeczywistość". "La Vue" jest dla Libery próbą "widzenia peryferyjnego": "Przez widzenie peryferyjne rozumiem te wszystkie obrazy, które nasz aparat widzenia odrzuca jako śmieci, coś nieostrego, nieprecyzyjnie uchwyconego, zatartego, będącego w ruchu, po prostu wizualne pomyłki, na przykład strona z gazety czy albumu widziana z ukosa, jeszcze zanim ustawimy ją prostopadle do naszego oka." Fotografie z najnowszej serii, są wynikiem takiej właśnie niecodziennej sesji zdjęciowej we wnętrzu kolorowych magazynów i albumów, oglądanych przez obiektyw makro niczym przez szkło powiększające.

Tytuł serii - "La Vue" - zapożyczony został z prozy eksperymentalnego francuskiego pisarza Raymonda Roussela (1877-1933), którego specjalna metoda literacka stała się również inspiracją dla nowych prac Libery. Tak jak u Roussela "język sam pisze", tak u Libery oglądamy sam proces patrzenia, aczkolwiek i tu i tam czeka nas również pełna niespodzianek podróż w świat, z którego istnienia nie do końca zdawaliśmy sobie dotąd sprawę.


fot. Zbigniew Libera "Trup babki"

Tak jak w wypadku prac z lat 80., także najnowsze fotografie Libery można postrzegać w szerszym kontekście społecznym. W tym sensie "La Vue" jawi się jako filozoficzna niemalże próba odzyskania wzroku, uwolnienia go spod władzy skomercjalizowanej kultury wizualnej, zdominowanej przez mass media i przemysł reklamowy. To symboliczne przywrócenie "wolności widzenia".


Zbigniew Libera (1959) debiutował w latach 90. Tworzy obiekty, instalacje, realizacje wideo, posługuje się fotografią, malarstwem, jest autorem działań multimedialnych. Należy do czołowych przedstawicieli nurtu sztuki ciała i sztuki krytycznej. Jego cykl zatytułowany Lego. Obóz koncentracyjny prezentowany był m.in. w Muzeum Żydowskim w Nowym Jorku, dzięki czemu otrzymał międzynarodowy rozgłos oraz miano kontrowersyjnego artysty.


Wystawa prac Zbigniewa Libery prezentowana jest w warszawskiej galerii Raster (ul. Hoża 42 m) od 7 października do 11 listopada 2006 roku.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
3
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu
28 Sty 2019
Czy Tokina FíRIN to obiektyw, który rozgrzeje serca fotografów systemu Sony E? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Jednak my dogłębnie przyjrzeliśmy się modelowi 20 mm f/2 FE AF.
0