"Święte Dziedzictwo. Indianie Ameryki Północnej w fotografiach Edwarda Curtisa"

Do 25 czerwca 2006 roku w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie można obejrzeć fotografie Edwarda Curtisa dokumentujące życie Indian Ameryki Północnej. 60 zdjęć prezentowanych na wystawie pochodzi z jednej z najbardziej renomowanych prywatnych kolekcji Christophera Cardozo, fotografa i prawnika. Cardozo jest również właścicielem jednego z największych archiwów starych druków, którego zbiór obejmuje ponad 1000 fotografii dotyczących Ameryki Północnej i 7 tysięcy fotografii z Europy.
Poniżej zamieszczamy informacje o wystawie dostarczone przez organizatorów:

Ponad 100 lat temu Edward Sheriff Curtis (ur. 1868 r.) rozpoczął swoją długoletnią podróż w celu odkrycia prawdziwej Ameryki. W ciągu 30 lat wykonał 40 tys. fotografii przedstawiających Indian z przeszło 80 plemion, które zasiedlały zachodnie tereny w dorzeczu rzeki Mississippi. Wykorzystując osiągnięcia ówczesnej techniki, pierwsze urządzenie nagrywające - fonograf, zarejestrował ok. 10 tys. pieśni, 350 mitów w ponad 75 narzeczach. Curtis przekonany o swojej misji ochrony "świętego dziedzictwa" rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, ocalił przed zapomnieniem wiele zanikających tradycji i zwyczajów Indian.



Na wystawie prezentowane są fotografie, które dają wyobrażenie o wielkiej pasji dokumentacyjnej Edwarda Curtisa. Niektórzy krytycy zarzucają Curtisowi to, że położył nacisk na formę estetyczną i uwiecznił zakorzenione w historii romantyczne spojrzenie na plemiona indiańskie, ignorując represje wobec mniejszości w Ameryce w tamtych czasach. Zapominają jednak, że będąc wiernym dziewiętnastowiecznej tradycji fotograwiury, która z bardzo niewielkimi wpływami przetrwała do ok. 1930 r., Curtis wykonał ogromną pracę etnograficzną. Jego zdjęcia przedstawiają nie tylko twarze znanych wodzów, ale też zwykłych ludzi, sceny z życia codziennego oraz ostanie wioski indiańskie. Uważne oko Edwarda Curtisa - nosił przydomek "Shadow Catcher" Łapacz Cienia - upamiętniło na zawsze Czerwoną Chmurę, Wodza Józefa, Medicine Crow i wielu innych.

Edward S. Curtis do swojego projektu podchodził z ogromnym zaangażowaniem. Swoją pracę, poświecenie i pasję życia zdołał uwiecznić w dwudziestotomowym dziele zatytułowanym "The North American Indian (1907-1930)". Mimo, że dorobek jego życia pierwotnie został wydrukowany w zaledwie 272 egzemplarzach z 500 planowanych, wciąż uważany jest za jedno z najbardziej wybitnych osiągnięć zarówno w historii fotografii jak i antropologii. Curtis za wiarę w swoją misję zapłacił ubóstwem, bankructwem i chorobą. Dopiero w 1970 r. "The North American Indian" zostało odkryte na nowo, a dzisiaj jego prace cieszą się wielkim poważaniem.


Organizatorzy wystawy: Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki, Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie.


Fotografie Edwarda Curtisa z wystawy Święte Dziedzictwo. Indianie Ameryki Północnej można oglądać do 25 czerwca 2006 roku w gmachu Muzeum Etnograficznym przy ulicy Kredytowej 1 w Warszawie.

Komentarze
Polecane artykuły
Panasonic Lumix S1 - test aparatu
6 Maj 2019
Lumix S1 to tańszy model z zaprezentowanego niedawno duetu pełnoklatkowych bezlusterkowców Panasonika. Z matrycą o mniejszej rozdzielczości, ale z bardziej rozwiniętym trybem filmowym, ma przyciągać szerokie rzesze profesjonalistów szukających uniwersalnego i niezawodnego body. Sprawdźmy, czy podstawowa pełna klatka Lumix ma szansę spełnić ich oczekiwania!
0
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
4
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
12
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1