Madame Yevonde: Be Original or Die

Ekspozycja, którą będzie można zabaczyć w czterech miastach w Polsce to niezwykła kolekcja prac pionierki barwnej fotografii.

Moda na określony sposób "pokazywania", jak każda moda, zmienia się z podziwu godną regularnością. Czasem dochodzi niestety do sytuacji, w której nie bardzo wiadomo co dalej. Obecnie jako dzieci przełomu wieków obcujemy najczęściej z bardzo ujednoliconym obrazowaniem. Podobne formy, podobne pozy, podobne kolory...

Zanim jednak weźmiemy się za rewolucjonizowanie sztuki trzeba odwiedzić wystawę damy fotografii, Madame Yevonde. Polecamy jako źródło inspiracji oraz(dla tych młodszych) wiedzy, co można było zrobić gdy nie było słowa "cyfrowy".


Wspierana przez Britsh Council ekspozycja rozpoczęła swoją podróż od Hiszpanii w styczniu 2000 roku. Po Włoszech i Austrii prezentowana będzie w czterech miastach Polski: Do 15 grudnia w poznańskim Centrum Kultury "Zamek", potem Katowice - Galeria "Pusta", 9 stycznia - 15 lutego 2002, Kraków - Muzeum Historii Fotografii, 22 lutego - 3 marca oraz Łódź - Galeria FF, 12 kwietnia - 3 maja 2002.

Urodzona w 1893 Yevonde była jedną z pierwszych kobiet, która z powodzeniem stosowała kolor w fotografii. Od 1911 przez 3 lata terminowała u Lallie Charles, by w 1914 założyć własne studio. W jego zaciszu rozwijała swój unikalny styl, zdobywając sobie jednocześnie pozycję wsród Londyńczyków jako utalentowana portrecistka. Lata 20-ste to czas licznych wystaw i pracy w reklamie, ale najintensywniejszy okres w jej twórczości to już następna dekada.

Był to czas gdy zarówno szeroka publiczność jak i większość fotografików uznawała kolor w fotografii za coś niedopuszczalnego i nienaturalnego. Znudzona czarno - białym przedstawianiem Yevonde rozpoczęła swoje eksperymenty napotykając opór jednych i drugich. Dla upartej artystki była to tylko zachęta by swoją misją uczynić otwarcie ludziom oczu na kolor.

W nowym studio powstają prace w technice nazwanej przez jej twórcę, Dr. D. A. Spencera procesem Vivex Color. Pokazan je w londyńskiej Albany Gallery na początku 1932 roku. 70 barwnych i monochromatycznych zdjęć złożyło się na pierwszą w Anglii wystawę nie-czarno-białych portretów. Relacja British Journal of Photography to pierwszy sygnał wypełniania się misji.


Po tym sukcesie szybko przychodzi popularność zwłaszcza u elit towarzyskich, pragnących uwiecznić swe oblicza w sposób niebanalny i modny. Nie mniej dobrą okazją do rozwoju była praca przy kampaniach reklamowych takich potentatów jak Christie's czy Daimler oraz dla Fortune Magazine. Między 1933 a 1939 powstają najlepsze dzieła w tym słynna seria Goddesses - niezwykłe portrety londyńskich elit w mitologicznych charakteryzacjach (Meduza, Europa, Wenus...).

Upadek przemusłu fotochemicznego po 1939 zmusił Madame Yevonde do rezygnacji z "kolorowej przygody" gasząc jej entuzjazm i zapał. Dodatkowym ciosem była śmierć męża. Po wojnie proces Vivex nigdy nie powtórzył dawnej świetności i zdaje się, że dla artystki on także umarł bo zamist poszukiwać innej techniki barwnej zajęła się fotografią czarno - białą. Doszła także do ciekawych wyników z solaryzacją.

Przez następne lata brała aktywny udział w życiu środowiska wystawiając zbiorowo i w indywidualnych retrospektywach. W 1971 przekazała cały swój dorobek londyńskiej National Portrait Gallery. Zmarła 22 grudnia 1975.

Prace, które mamy okazję zobaczyć to pełne świerzości twory niezwykłej wyobraźni ale i warsztatowego kunsztu. Trochę barokowe, trochę surrealistyczne dotykają tematów bardzo aktualnych - oblicza kobiety, roli płci, relacji formy i treści. Jest w tym nieco zadumy, ale jeszcze więcej radości tworzenia i zabawy kreowaniem. Nawet po tylu latach widoczne jest nowatorstwo artystycznych poszukiwań Yevonde. Niezależnie czy patrzymy na surrealistycze martwe natury czy też na "damy z towarzystwa" w roli bogiń z Greckiej i Rzymskiej mitologii.


Wystawie towarzyszy album z komentarzami Brett'a Rogers'a i Adama Lowe.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
12
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0