"Warszawiacy" Bartłomieja Zaranka w krakowskiej Barace

Wernisażem, w czwartek, 16 marca o godzinie 20., w galerii klubu Baraka, rozpocznie się krakowska prezentacja projektu "Warszawiacy" Bartłomieja Zaranka. Jest to niecodzienny portret znanych, a jednak ciągle obcych mieszkańców stolicy. Autor przybliża nam mieszkających tu od lat Wietnamczyków.
fot. Bartłomiej Zaranek

Wietnamczycy, a tak naprawdę Azjaci - bo któż z nas podjąć się kiedykolwiek studiów na różnicami w fizjonomii Koreańczyków, Wietnamczyków i Chińczyków - mieszkają nad Wisłą od lat. Na tyle długo by mówić już o dwóch pokoleniach. Niektórzy z bohaterów zdjęć Zaranka urodzili się w Polsce, chodzili do polskich szkół i mówią po polsku nie gorzej niż "rdzenni" Polacy. A mimo wszystko ciągle traktujemy ich jak obcych. Czy słusznie?

Autor cyklu "Warszawiacy" próbuje obalić mit "Azjaty niezintegrowanego". Za pomocą zdjęć i krótkich notek biograficznych udowadnia, że są to pełnoprawni mieszkańcy stolicy. Często o znacznie dłuższej historii niż wielu spośród przybyłych tu w ostatnich latach nowych mieszkańców. To w warstwie podstawowej. Znacznie ważniejsza jest jednak próba przypomnienia nam, że Warszawa była niegdyś miastem wielokulturowym. I tolerancyjnym. Mam nadzieję, że jest małym krokiem na drodze do powrotu dobrych czasów, kiedy "inny" nie znaczył "obcy". mówi autor. W tych trudnych dla krzewienia tolerancji czasach jest to krok bardzo potrzebny.

fot. Bartłomiej Zaranek


Autor o wystawie

Chciałbym podzielić się moją pasją poznawania ludzi.
Ona była pretekstem do rozpoczęcia pracy nad projektem. Narzędziem, które pozwala mi ją realizować, jest fotografia. Prosta, niewydumana w formie, gdyż nie jest celem sama w sobie, ale środkiem do przedstawienia człowieka. Zabiegi formalne, "podnoszące" atrakcyjność fotografii, tak naprawdę oddalają nas od fotografowanej osoby. Sprawiają, że fotograf i jego zdjęcia dominują nad bohaterem fotografii. Tego staram się unikać. Fotografując Wietnamczyków skupiłem się na prawdziwości w wymiarze ludzkim, czasem celowo pozbawiając zdjęcie kontekstu, takiego jak sytuacja polityczna, społeczna, status materialny, czy miejsce pracy fotografowanej osoby. Wtedy naprawdę spotykałem się z człowiekiem.
Jeszcze całkiem niedawno, przed drugą wojną światową, Warszawa była miastem wielokulturowym. Obok siebie żyli ludzie mówiący różnymi językami, modlący się w różnych świątyniach. Inni, ale nie obcy.Tworzyli barwną społeczność, której siłą była właśnie różnorodność. Niestety tamte czasy minęły. Obecnie reakcją na odmienność jest najczęściej obawa, uprzedzenia, niechęć do poznania drugiego człowieka.
Stereotypy zastąpiły wiedzę i wykrzywiły rzeczywistość.
Projekt Warszawiacy jest próbą odnalezienia klimatu dawnej Warszawy. Mam nadzieję, że jest małym krokiem na drodze do powrotu dobrych czasów, kiedy "inny" nie znaczył "obcy".

Bartłomiej Zaranek.



Bartłomiej Zaranek (1971) ur. w Warszawie
Ukończył Wydział Dziennikarstwa na UW
Od 1997 roku zawodowo zajmuje się fotografią.


"Wraszawiacy", Galeria Klubu BARAKA
róg Placu Nowego i ul. Warszauera
wystawa czynna od 16 marca do 26 kwietnia 2006 r.
wernisaż: 16 marca, godz. 20.
słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Nikon Coolpix P1000 - pierwsze wrażenia
10 Lip 2018
Najnowszy Coolpix P1000 chce podbić serca miłośników superzoomów obiektywem o wyjątkowo dużym zakresie ogniskowych i wygodną ergonomią. Czy zdobędzie równie dużą popularność, co poprzednik, model P900?
3
Sony A7 III - test aparatu
6 Lip 2018
Choć wiele elementów zaczerpnięto z flagowego modelu, A7 III kosztuje ponad połowę mniej. Czy to najbardziej uniwersalna pełna klatka na rynku?
1
Sony FE 400 mm f/2.8 GM OSS - zdjęcia przykładowe
29 Cze 2018
Jeśli jesteście ciekawi, jak w boju wypada najnowsza bestia Sony, to mamy dobrą wiadomość. Profesjonalny teleobiektyw FE 400 mm f/2.8 GM OSS sprawdziliśmy na londyńskim torze wyścigowym Brooklands.
1
WD My Passport Wireless SSD - test przenośnego dysku do backupu
27 Cze 2018
Backup zdjęć z karty pamięci w czasie podróży, łączność Wi-Fi, przeglądanie zdjęć na smartfonie i praca na baterii do 10 godzin, a w razie potrzeby - power bank dla aparatu. Brzmi, jak narzędzie marzeń dla wielu fotografów. Sprawdźmy czy dysk wart jest swojej wysokiej ceny.
1