Gumy Andrzeja Wiślińskiego

W dobie rozwijającej się techniki cyfrowej co raz więcej artystów sięga po techniki artystyczne z końca XIX wieku. Fotografie ręcznie obrabiane, stosowanie autorskich działań artystycznych staje się unikatowe, ale i bardziej doceniane. 20 stycznia 2006 roku w DKSłużew w Warszawie zostanie otwarta wystawa prac Andrzeja Wiślińskiego wykonanych w technice szlachetnej nazywanej gumą.
Technika szlachetna - guma została wynaleziona w połowie XIX wieku. Jej zastosowanie przyczyniło się do podniesienia fotografii do rangi sztuki. Artyści ingerowali w zdjęcia tak, aby jak najbardziej obraz pełen szczegółów upodobnić do malarstwa oraz innych form plastycznych.W dobie rozwijającej się techniki cyfrowej co raz więcej artystów sięga po techniki artystyczne z końca XIX wieku. Fotografie ręcznie obrabiane, stosowanie autorskich działań artystycznych staje się unikatowe, ale i bardziej doceniane.

fot. Andrzej Wiśliński "Dosia"

Na początku nowego tysiąclecia zarysowały się wśród artystów dwie skrajne postawy: całkowita negacja techniki cyfrowej i posługiwanie się techniką bliską XIX wiecznej manufakturze - jednostkowe, unikalne obrazy na wielkoformatowych płytach, ręczna obróbka naświetlonych materiałów i odbitek stykowych bez dodatkowych upiększeń laboratoryjnych lub pozornie nieograniczonych możliwości komputerowego przetwarzania obrazu. Między tymi skrajnymi postawami istnieje cała gama odcieni pośrednich. Postęp techniki wyprzedził zmiany mentalne.

fot. Andrzej Wiśliński "Studnia"

Wielu twórców, wyrosłych w tradycji fotografii manufakturalnej w swojej twórczości wykorzystuje możliwości tkwiące w szlachetnych technikach fotograficznych. Stosując wielokrotne naświetlanie tego samego motywu na jednym podłożu z naniesionymi kolejno warstwami światłoczułymi, zmieniając skład emulsji i stosowane barwniki budują nowe rzeczywistości obrazowe. Przenikania czasowe, przestrzenne i kolorystyczne, zarejestrowane na jednym negatywie tworzą ponadczasowe wizje. Siła oddziaływania obrazu fotograficznego zależy od twórcy, nie od zastosowanej techniki, a autentyczność zapisu fotograficznego wciąż pozostaje najwyższą wartością fotografii.

Zmienił się nasz sposób poznawania i przeżywania świata. Coraz bardziej bliski jest nam świat obrazów niż otaczająca nas rzeczywistość. Gdziekolwiek wyruszamy, cokolwiek zamierzamy poznać, już przedtem pozwalamy narzucić sobie balast obrazów świata oglądanego cudzymi oczami. Kino, telewizja, fotografia czy przekaz elektroniczny powoduje, że zanim zetkniemy się z widokiem południowego morza czy górskiego szczytu, już w naszym mózgu zakodowany został obraz tego morza i tej góry. Człowiek za postęp płaci coraz wyższą cenę. Poznając świat przez obraz coraz bardziej dajemy się odzierać z autentycznego przeżycia. Coraz częściej łykamy świat w pigułce, coraz rzadziej jesteśmy autentyczni i prawdziwi. Jedną z możliwości własnego przeżywania świata prezentuje dzięki swojej fotograficznej wrażliwości autor.


fot. Andrzej Wiśliński "Ania"

Gumy Andrzeja Wiślińskiego skłaniają do refleksji. Już sam wybór rzadko stosowanej techniki jest gestem znaczącym. Guma ma przyrodzoną właściwość do syntetyzacji obrazu. Eliminacja wielu szczegółów, istotnych w fotografii dokumentalnej nadaje obrazom wykonanych w tej technice charakter pewnej nostalgii. Wybór gamy kolorystycznej, możliwy dzięki wielokrotnemu nakładaniu warstwy światłoczułej z różnymi pigmentami, pozwala autorowi na daleko posuniętą ingerencję w charakter obrazu. Jeden negatyw może być punktem wyjścia do różnych obrazów, budzących w widzu różne emocje.

W tej wystawie dominują dwa tematy - sceny z Kazimierza nad Wisłą oraz portrety. Te pierwsze w gumowej interpretacji nabierają ponadczasowego wymiaru, te drugie budzą inne, cieplejsze uczucia. We wszystkich zaś, nawet jeśli w utrwalonym obrazie nie występuje postać ludzka, są pełne humanitarnych treści. I one powodują, że obok wartości artystycznych obcowanie z gumami Andrzeja Wiślińskiego jest niezapomnianym przeżyciem.
- tekst z katalogu wystawy autorstwa Leonarda Karpiłowskiego

Andrzej Wiśliński urodził się w 1937 roku w Lublinie. Ukończył Wydział Geografii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studium Fotografii i Filmu WOK. Jest członkiem WTF, Grupy Fotograficznej Fantom, Grupy Fotograficznej FAKT, Grupy Fotograficznej Medium oraz Fotoklubu RP. Współpracuje jako dziennikarz I fotoreporter z takimi pismami jak: Człowiek, BIK, dodatek Expressu ? Moto-bank, Herold Praski, Omnibus, Południe.


Wystawa Andrzeja Wiślińskiego Guma - szlachetna technika fotograficzna zostanie otwarta 20 stycznia 2006 roku o godzinie 18.30 w DKSłużew przy ulicy Bacha 15. Ekspozycja prezentowana będzie do 15 lutego 2006 roku.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
2
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
9
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1
Panasonic Lumix S1 - zdjęcia przykładowe
28 Mar 2019
Stabilizowana pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 24-megapikseli, autofokus oparty na technologi DFD z systemem śledzenia wspieranym układem AI, bogaty tryb filmowy z zapisem 4K 60 kl./s, czy uszczelnione body o rewelacyjnej ergonomii - to tylko kilka cech Panasonica Lumix S1. Zobaczcie, jak aparat poradził sobie w boju.
8