"Wyspy szczęśliwe" we Wrocławiu

Muzeum Miejskie Wrocławia zaprasza na niecodzienną wystawę. Ekspozycja "Wyspy szczęśliwe. Fotografia podróżnicza w drugiej połowie XIX wieku" prezentuje zdjęcia ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu i Zenona Harasyma. Będzie ją można oglądać od 2 do 24 kwietnia.
Muzeum Miejskie Wrocławia zaprasza na niecodzienną wystawę. Ekspozycja "Wyspy szczęśliwe. Fotografia podróżnicza w drugiej połowie XIX wieku" prezentuje zdjęcia ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu i Zenona Harasyma. Będzie ją można oglądać od 2 do 24 kwietnia.


Z pewnością warto wybrać się na wrocławski rynek do ratusza, gdzie mieści się Muzeum Miejskie Wrocławia, i obejrzeć fotografie, które swoją egzotyką fascynowały naszych przodków. Ekspozycja będzie czynna od 2 do 24 kwietnia. Towarzyszy jej 140-stronicowy katalog, w którym zamieszczono 60 reprodukcji i 3 teksty. Gorąco polecamy!

A teraz oddajemy głos organizatorom, którzy przygotowali niezwykle obszerną informację prasową - zamieszczamy ją poniżej.

Fotografia podróżnicza, w obecnym znaczeniu tego słowa, kojarzy się przede wszystkim z pracami fotoreporterów "National Geographic". W kontekście historycznym jest to jednak zjawisko znacznie bardziej złożone, mające wymiar poznawczy, artystyczny i socjologiczny.

W rozumieniu autorów wystawy określeniem tym nazwać można nie tylko fotografie wykonane własnoręcznie przez osoby podróżujące, lecz także pochodzące z zawodowych pracowni fotograficznych, z myślą o przyjezdnych i ich gustach. Stąd tak duża różnorodność tematyczna i formalna prezentowanych przez nas zdjęć, wśród których znajdują się fotografie krajobrazowe, ujęcia dokumentujące wygląd i życie miast, sceny rodzajowe, portrety etnograficzne, wykonane w plenerze i w atelier, zapisy wypraw naukowych oraz inwentaryzacje indywidualnych dzieł sztuki. Wszystkie łączy możliwość nadania im funkcji "pamiątki z podróży" - niezależnie od celów, jakim sama podróż służyła.

Przedstawione na wystawie oryginalne zdjęcia pochodzą z trzeciej tercji XIX stulecia, czyli czasu, kiedy fotografia podróżnicza stała się zjawiskiem masowym. Nowe medium, które pojawiło się w 1839 r. dzięki wynalazkom Louis-Jacques Dauguerre'a i Henry Fox Talbota w dziedzinie dokumentowania podróży zaczęło systematycznie wypierać malarstwo i rysunek, a samo zostało częściowo zastąpione przez pocztówkę już na początku XX wieku. To właśnie trzydziestolecie uznać można za czas największej popularności fotografii zawodowej, przeznaczanej do pamiątkowych albumów turystów. Wynalezienie bowiem lekkiej kamery fotograficznej i aparatu małoobrazkowego spowoduje zapoczątkowanie w XX wieku epoki fotografii amatorskiej.

Prezentowana przez nas wystawa obejmuje swym zasięgiem tradycyjne rejony wypraw Europejczyków - kraje basenu Morza Śródziemnego oraz Daleki Wschód. Taki wybór był również podyktowany zasobami dwóch zbiorów, z których korzystano, przygotowując ekspozycję dwustu siedemdziesięciu siedmiu zdjęć.

Fotograficzną wyprawę do dziesięciu krajów Południa i Wschodu rozpoczynamy w dziewiętnastowiecznych kurortach południowej Francji, takich jak Cannes, Beaulier-sur Mer i Nicea. Były one odwiedzane przez turystów nie tylko dla poratowania zdrowia, lecz również ze względów towarzyskich i prestiżowych. Fotografie wykonane w tamtejszych atelier stawały się modną pamiątką i tematem późniejszych salonowych konwersacji.

Najczęściej odwiedzanym wówczas krajem były Włochy - swoista "Mekka" europejskich artystów pędzla i pióra, badaczy starożytności, historyków renesansu i baroku, ale też pielgrzymów zmierzających do licznych sanktuariów oraz turystów z Północy, spragnionych śródziemnomorskiego słońca i malowniczych widoków. Najliczniej reprezentowany na naszej wystawie zbiór, liczący sto trzydzieści sześć fotografii z tego regionu, dotyczy m.in. Wenecji, Mediolanu, Florencji, Rzymu i Neapolu. Ciekawostką jest znajdujące się pośród nich jedno z pierwszych zdjęć reportażowych, na którym Alphonse Bernoud udokumentował wybuch Wezuwiusza w 1872 roku.

Jedną z ważniejszych części ekspozycji są fotografie z Grecji, która obok Italii najsilniej przyciągała uczestników dziewiętnastowiecznych europejskich "grand tours". Wybór prezentowanych przez nas prac dokumentuje dwutorowość zainteresowań przyjezdnych, zwiedzających wówczas ten kraj. Z jednej strony atrakcyjne okazywały się zdjęcia inwentaryzujące stanowiska archeologiczne oraz dokumentujące antyczną rzeźbę i architekturę, z drugiej zaś zainteresowaniem cieszyły się fotografie będące zapisem współczesnego życia portowych miast. Jedna i druga rzeczywistość "dzieje się" na tle ponadczasowego greckiego krajobrazu. Odwiedzane miejsca reprezentują fotografie wykonane między innymi w Mykenach, Tyrynsie, Epidauros, Olimpii, Nauplionie i na wyspie Korfu.

Kolejną krainą na naszej trasie jest Turcja, której atrakcje turystyczne, podobnie jak w Grecji, dokumentują fotografie ukazujące oba nurty zainteresowań autorów i nabywców zdjęć: przeszłość i teraźniejszość. Znalazły się wśród nich między innymi malownicze zaułki dziewiętnastowiecznego Stambułu i Izmiru oraz zabytki Efezu i Troi.



Zbiór prezentowanych fotografii z Egiptu zdominowała przeszłość. Podziwiać na nich możemy monumentalne zabytki starożytnego Karnaku, Teb, Edfu i Asuanu, ale nie zabrakło również widoku autentycznej pustynnej oazy.

Z Egiptu blisko już do kolejnych śródziemnomorskich krajów Afryki Północnej: Tunezji i Maroka. Wybrane zdjęcia prezentują między innymi zabudowę Tunisu z jego Medyną i okolicznymi meczetami, a także sceny rodzajowe rozgrywające się w staromiejskich, arabskich zaułkach. Interesującym urozmaiceniem są wykonane w tuniskim atelier J. Garriguesa wystudiowane portrety mieszkańców miasta i regionu, takie jak wizerunek kupca Sidi Salema, młodej Żydówki, beduińskiej dziewczyny, czy murzyńskiego muzyka.

Jeszcze bardziej tajemniczy niż kraje Lewantu i Maghrebu był dla dziewiętnastowiecznych Europejczyków Daleki Wschód. Od zamierzchłych czasów kusił on podróżników opowieściami o niezmierzonych bogactwach, cudach i dziwach. Egzotykę tego regionu prezentują na naszej wystawie fotografie z dawnych Chin i Japonii. Pozwalają one widzowi znaleźć się w kręgu dawnych świątyń konfucjańskich, szintoistycznych i buddyjskich, odwiedzić zaułki Szanghaju i Tokio, poznać dawną chińską i japońską prowincję oraz zachwycić się tamtejszym pejzażem. Niezapomniane wrażenie pozostawią z pewnością fotografie przełomu Żółtej Rzeki, kołyszących się na wodzie dżonek, czy też Zamku Białej Czapli w Nagoi.

Podkreślić należy, iż prezentowane na wystawie zdjęcia pochodzą z czołowych ówczesnych atelier europejskich i światowych, w których pracowali, oprócz wspomnianego Alphonsa Bernouda, między innymi Leopoldo i Romualdo Alinari, Gulio Bosetti, Giorgio Sommer, Carlo Naya, Giacomo i Carlo Brogi (we Włoszech), Jean Pascal Sebah i Guillaume Berggren (w Turcji), Gabriel Lekegian (w Egipcie), J. Garrigues (w Tunezji) oraz Kimbei Kusakabe (w Japonii). Niezmiernie interesująca wydaje się, naszym zdaniem, możliwość porównania ujęć i metod technicznych stosowanych przez ówczesnych mistrzów obiektywu, z osiągnięciami fotografii współczesnej. W wielu przypadkach zdjęć uchwyconych przed stu laty nie dałoby się już powtórzyć, bowiem świat, który przedstawiają dziś już nie istnieje.

Towarzysząca wystawie publikacja jest próbą ukazania różnorodności zjawisk związanych z historią "fotografii podróżniczej", która dotąd w literaturze polskiej nader rzadko bywała przedmiotem badań, pozostając najczęściej malowniczym tłem, na którym przedstawiano dzieje europejskich eksploracji.

Trzy zamieszczone w naszej publikacji teksty różnią się charakterem i nie stanowią zamkniętej całości. Praca Hanny Górskiej zarysowuje szeroką problematykę podróżniczą na tle historii cywilizacji europejskiej. Obejmuje przestrzeń czasową od starożytności po wiek XIX, odwołując się do wydarzeń z przeszłości, które wpłynęły na kierunki i cele dawnych wojaży. Od niepamiętnych czasów łączyły się one z chęcią dotarcia do ukrytych za horyzontem mitycznych Wysp Szczęśliwych, o których wspominali już greccy poeci Hezjod i Pindar w VII i VI w. p.n.e. Na burzliwym Oceanie Zachodnim poszukiwali owych "rajskich wysp" Celtowie, a na Dalekim Wschodzie - nowożytni żeglarze i odkrywcy. Tekst Zenona Harasyma daje możliwość poznania zagadnień związanych z warsztatem fotografa-podróżnika, widzianych oczyma aktywnego twórcy, artysty-fotografa. Zapoznaje nas również z działalnością atelier fotografów zawodowych w poszczególnych krajach. Iwona Bińkowska skupiła się w swej pracy na problemie wykorzystania dokumentacji fotograficznej przez badaczy i miłośników dzieł sztuki, posługując się przykładem konkretnego zespołu fotografii z terenu Grecji, zaprezentowanego w wyborze na naszej wystawie.

Uzupełnieniem całości są przygotowane przez Zenona Harasyma noty biograficzne dziewiętnastowiecznych fotografów i ówczesnych atelier, których prace wybrano do ekspozycji. Publikację zamyka katalog wszystkich zaprezentowanych zdjęć oraz reprodukcje ponad sześćdziesięciu z nich.

Zapraszamy w podróż na nasze "Wyspy Szczęśliwe".


Iwona Bińkowska, Hanna Górska, Zenon Harasym
 
Komentarze
Polecane artykuły
Sony 24 mm f/1.4 GM - zdjęcia przykładowe
20 Wrz 2018
Ciekawi jak w praktyce spisuje się Sony 24 mm f/1.4 GM? Podczas światowej premiery spędziliśmy kilka chwil z najnowszym szerokokątnym reprezentantem serii G Master. Zobaczcie zdjęcia przykładowe, które wykonaliśmy we włoskiej Katanii.
1
Panasonic Lumix G X Vario 35-100 mm f/2.8 II POWER O.I.S. - zdjęcia przykładowe
19 Wrz 2018
Na warsztat wzięliśmy model Panasonic Lumix G X Vario 35-100 mm f/2.8 II POWER O.I.S. Czy zoom o ekwiwalencie 70-200 mm i stałym świetle f/2.8 to konstrukcja godna wymagającego fotografa? Przekonajcie się sami oglądając zdjęcia przykładowe!
0
Kentmere VC Select - test światłoczułego papieru fotograficznego
13 Wrz 2018
Kentmere VC Select to mniej znany na naszym rynku papier fotograficzny. Jednak czy ma szansę przekonać do siebie wymagających fotografów i dostarczy odbitki o wysokiej jakości? Sprawdźmy to!
1
Canon EOS M50 - test aparatu
11 Wrz 2018
Kompaktowy EOS M50 to tylko z pozoru korpus kierowany do początkujących. Bogata funkcjonalność, obecność złącza mikrofonowego i przystępna cena czynią go obecnie jedną z najciekawszych pozycji na rynku dla świadomych amatorów i vlogerów. Sprawdzamy, jak radzi sobie w praktyce.
0