Nowe Ricohy - już wkrótce

Ricoh zapowiada wprowadzenie na rynek kilku nowych cyfrówek. Model Caplio R3 będzie dysponował 5-megową matrycą, zoomem o zakresie 28-200 mm i stabilizacją obrazu. Caplio RR530 to aparat dla mniej zaawansowanych użytkowników. W przyszłym tygodniu powinniśmy też poznać cyfrowego następcę kultowego modelu Ricoh GR1.
Ricoh to firma, która od dość dawna co jakiś czas zaskakuje miłośników fotografii cyfrowej. To ona jako pierwsza skupiła się na przyspieszeniu pracy cyfrówek ze swojej oferty - linia Caplio słynie ze znakomitych osiągów pod względem czasu startowego i opóźnienia wyzwolenia migawki. Już wkrótce na rynek trafi kilka nowych aparatów, między innymi modele Caplio R3 i Caplio RR530.

Ricoh Caplio R3

O Ricohu Caplio R3 wiemy na razie niewiele. Na pewno będzie miał 5-megową matrycę, ale wygląda też na to, że trafi na rynek wraz z mocniejszym bratem, który zostanie wyposażony w sensor 6 Mp. Już poprzednicy modelu R3 mieli zoomy zaczynające się przy ekwiwalencie 28 mm. Jednak najnowsza propozycja firmy idzie znacznie dalej - zwiększono zasięg tele do odpowiednika 200 mm w małym obrazku, a wszystko to w aparacie o wymiarach 95 x 53 x 26 mm, który po wyłączeniu zmieści się w każdej kieszeni. W trybie makro obiektyw (o jasności F3.3 - F4.8) pozwala na fotografowanie od 1 cm od przedniej soczewki, w trybie telemakro - od 14 cm.

Warto też zwrócić uwagę na kolejną ważną cechę Caplio R3. Przy tak dużym zakresie ogniskowych, zwłaszcza na długim końcu, i tak niewielkich wymiarach łatwo o poruszenie zdjęcia. Żeby tego uniknąć, Ricoh zastosował system stabilizacji obrazu oparty na zmianie pozycji matrycy (podobny do Anti-Shake'a w aparatach marki Konica Minolta). Wielkie brawa - tego typu rozwiązania powoli stają się coraz bardziej powszechne, a o ich przydatności nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Ricoh Caplio R3

Zgodnie z panującą na rynku tendencją Ricoh Caplio R3 nie ma wizjera optycznego (zresztą przy takim zakresie ogniskowych próba skonstruowania takowego byłaby co najmniej karkołomna). Ma za to duży 2,5-calowy wyświetlacz LCD.

Producent chwali się szybkością aparatu. Czas startowy Caplio R3 wynosi podobno 1 sekundę, a opóźnienie reakcji migawki na naciśnięcie spustu nie powinno przekroczyć 0,07 sekundy. W trybie seryjnym pozwoli na fotografowanie z prędkością 2,5 kl./s do 7 zdjęć, po czym tempo spada do 1,6 kl./s, ale liczba zdjęć jest już ograniczona wyłącznie pojemnością karty. Najnowszy Ricoh ma być nie tylko szybki, ale też wydajny - akumulator powinien wystarczyć na wykonanie 350 zdjęć (według standardów CIPA).

Ricoh Caplio RR530

Ricoh Caplio RR530 jest znacznie mniej rewolucyjny i, nie bójmy się tego powiedzieć - mniej ciekawy. To po prostu 5-megowy kompakt dla użytkowników ceniących sobie łatwość obsługi i niską cenę. 3-krotny zoom optyczny (odpowiednik zakresu 32-96 mm) o zmiennej jasności F2.8 - F.4.8, wbudowana pamięć (12 MB, rozszerzalna kartami SD) i zasilanie dwoma "paluszkami" to dziś standard w tym segmencie. Użytkownik ma do wyboru trzy ekwiwalenty czułości - ISO 50, 100 i 200, może też skorzystać z funkcji kompensacji ekspozycji (w zakresie +/- 2 EV co 1/3 EV). Zdjęcia komponujemy i oglądamy na 1,8-calowym wyświetlaczu LCD (114 tys. punktów). Ricoh Caplio RR530 waży 130 g (bez baterii i nośnika pamięci), jego wymiary to: 91 x 27 x 61 mm.

Najciekawszą wiadomość zostawiliśmy na koniec. Na oficjalnej stronie producenta (czytaj) poinformowano, że 13 września zostanie zaprezentowany długo oczekiwany cyfrowy następca pokazanego po raz pierwszy w 1996 roku znakomitego Ricoha GR1. W krótkim czasie ten "kompakt" (cudzysłów przez tryb preselekcji przysłony, obudowę ze stopu magnezowego i znakomity obiektyw 28/2.8) zdobył uznanie zawodowców i na stałe trafił do ich toreb jako niezawodny "back-up" zapewniający wysoką jakość zdjęć. Miejmy nadzieję, że GR Digital (nie wiemy, czy jest to ostateczna nazwa) nie zawiedzie oczekiwań miłośników swojego starszego analogowego brata. Zobaczymy już za tydzień.

Co prawda nie mamy jeszcze pełnych danych technicznych, ale znamy już polskie ceny opisywanych aparatów. Ricoh Caplio R3 ma kosztować 1444 zł, a model RR530 - 749 zł. Obie cyfrówki powinny trafić do sprzedaży w październiku tego roku. Na temat zapowiadanego Ricoha GR Digital napiszemy więcej w dniu premiery (13 września). Przypominamy, że dystrybutorem fotograficznych produktów marki Ricoh w Polsce jest warszawska firma Olbrycht Trade.
 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
11
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0