Stanisław Horodecki: „Fotografia daje mi absolutną wolność wypowiedzi“

Stanisław Horodecki: „Fotografia daje mi absolutną wolność wypowiedzi“

Stanisław Horodecki, urodzony w 1996 roku, na początku traktował fotografię jako ciekawostkę. Rysunek i malarstwo znacznie bardziej go pochłaniały i w tych dziedzinach planował swoją edukację. Jednak po „odkryciu“ technik analogowych zmienił plany - aktualnie kończy studia w Gdyńskiej Szkole Filmowej, a fotografia stała się, jak sam twierdzi, jego uzależnieniem.

- Najbardziej w fotografii pociąga mnie wolność. To uczucie, którego doznaję gdy wychodzę z aparatem na ulicę czy w plener wtedy kiedy tego chcę. Kiedy sam decyduję co zatrzymać w migawce, co jest dla mnie wartościowe, gdzie jest ciekawa historia, a gdzie warto odpuścić - wyznaje młody fotograf. - Żyjemy w ciągłym pośpiechu, z braku czasu rzadko kiedy się zatrzymujemy. W tym całym biegu fotografia daje mi możliwość zatrzymania się na chwilę i rozejrzenia się, daje mi absolutną wolność wypowiedzi i pozwala na wyrażenie siebie, tego co czuje w środku. Za każdym razem wychodząc z aparatem uczę się czegoś nowego o sobie i o otaczającym mnie świecie, o ludziach - opowiada.

Seria The Other Side rozpoczęła się od pierwszej samotnej wycieczki Horodeckiego w góry, w okolice Międzygórza i Śnieżnika. Tam przeżył pierwszą fascynację mgłą i zarazem przekonał się, jak trudnym jest zjawiskiem do okiełznania. Jako, że nie towarzyszyli mu żadni znajomi, zaczął fotografować sylwetki obcych ludzi. Tak się narodził pomysł na cały cykl.

fot. Stanisław Horodecki, "The Other Side"

- Chciałem stworzyć serię zdjęć w stylistyce długiego, mrocznego snu na pograniczu koszmaru. Snu, w którym czasami zauważymy jakiś kształt, barwę czy kontur, ale wszystko jest rozmazane, przeważnie niewyraźne. Za każdym razem jak wchodzę w mgłę, czuję się jakbym wchodził do innego świata. Budynki, ludzie, którzy mnie otaczają stają się inni, bardziej bajkowi, jakby właśnie na pograniczu jawy i snu. Stąd też ten tytuł serii: The Other Side - wyjaśnia.

Horodecki pracuje na Canonie 600d z adapterem na gwint M42. Używa dwóch starych obiektywów: Zenit 58mm, f/2 i Porst 35mm, f/2.8. Z aparatu cyfrowego korzysta fotografując w kolorze. Natomiast wciąż pozostaje wierny swojej pierwszej fascynacji i sięga również po aparat analogowy: głównie Canon 500n i wspomniane wyżej dwa obiektywy oraz film Ilford PAN 400.

fot. Stanisław Horodecki, "The Other Side"

- Lubię mieć kontrolę nad finalnym obrazkiem w postprodukcji, czego na analogu niestety nie jestem jeszcze w stanie osiągnąć. W technice cyfrowej surowe zdjęcia traktuje jako podkład malarski, wstęp do postprodukcji. Jakoś tak postanowiłem, że analogiem będę robił czarno-białe zdjęcia tylko i wyłącznie na ulicy. Fotografia analogowa bardzo szybko nauczyła mnie cierpliwości i pokory, dała mi ograniczenie w postaci tych 24 czy 36 zdjęć. Jako, że kupuję jedną rolkę na miesiąc, to na jeden dzień przypada jedno zdjęcie - tłumaczy. - To ograniczenie wyzwala pokłady energii i wzmożonej obserwacji, dla mnie jest to jak medytacja, podczas której otwieram szeroko oczy i szukam historii w twarzach innych ludzi. Zdarzają się często zdjęcia nieostre, jednak moim zdaniem lepiej zrobić takie, ale złapać w nim emocję, pewną historię, niż zrobić ich czterdzieści w różnych wariantach w ciągu pięciu sekund, a potem zastanawiać się, które było właściwie tym najważniejszym - dodaje.

Zobacz wszystkie zdjęcia (9)

Najwięcej inspiracji do zdjęć Horodecki odnajduje w malarstwie, w tym Zdzisława Beksińskiego, oraz w literaturze. Bardzo ceni sobie Kafkę, Hłasko oraz wszystkie dzieła Tolkiena i Sapkowskiego.

- W fotografii oczywiście też mam swoje inspirację, pewnie niezbyt oryginalne. Ale nie ukrywam tego, że ogromny wpływ miał na mnie Henri Cartier-Bresson oraz Vivian Maier. Ta dwójka swoimi pracami ukształtowała mi w dużym stopniu spojrzenie na świat. W filmie bezkonkurencyjnie Andriej Tarkowski, z muzyką natomiast bywa różnie. Ostatnio odkryłem soundtrack do Wiedźmina 3, za który odpowiedzialny był Marcin Przybyłowicz. Ponad godzina świetnej muzyki - poleca fotograf.

Do końca kwietnia tego roku Horodecki planuje zakończyć pracę nad cyklem The Other Side i rozpocząć nowy projekt. Wiele zdjęć zrobionych w londyńskim metrze wciąż czeka na wywołanie, a fotograf wiąże z nimi duże nadzieję na nową, świeżą serię.

Zapraszamy do śledzenia prac Horodeckiego na Instagramie.

Studentka fotografii na studiach magisterskich Uniwersytetu Warszawskiego. Ma na koncie różne projekty, zarówno dokumentalne, jak i reklamowe. Uzależniona od podróży i trekkingu w górach.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Alexandra Polina zwyciężczynią Grand Prix Fotofestiwal. Rafał Milach z nagrodą za Fotograficzną Publikację Roku
22 Cze 2018
Podczas inauguracji tegorocznej odsłony łódzkiego Fotofestiwalu poznaliśmy wyniki dwóch głównych konkursów realizowanych w jego ramach. W tym roku triumfują Alexandra Polina i Rafał Milach.
0
Wakacyjna promocja Quadralite. Lampy Stroboss taniej nawet o ponad 100 zł
22 Cze 2018
Letnie miesiące to doskonała okazja do rozpoczęcia przygody ze strobingiem. Zwłaszcza, że w ramach wakacyjnej promocji Quadralite, speedlighty z linii Stroboss kupicie w znacznie niższych cenach.
0
Czym jest sztuka portretowania? Odpowiedź poznasz podczas warszawskiego spotkania z Rafałem Milachem
22 Cze 2018
Już w najbliższy czwartek odbędzie się pierwsze spotkanie organizowane w ramach projektu "Portret osobisty, czyli bliskie spotkanie z… vol. 2“. Jego bohaterami będą: Rafał Milach - fotograf i Marcin Cecko - poeta i dziennikarz. Obaj rozmawiać będą o sztuce portretowania, o emocjach i energii.
0
Hubert Humka „Death Landscapes“ - premiera książki i spotkanie autorskie
22 Cze 2018
„Death Landscapes“ Huberta Humki to przede wszystkim opowieść o człowieku, ujawniająca ciemną stronę jego duszy. Czy możliwe jest zbliżenie się do mrocznej prawdy poprzez krajobrazy? Na to i inne pytania poznacie odpowiedź już w najbliższą niedzielę, 24 czerwca w łódzkiej Galerii Imaginarium.
0