Zdjęcia testowe z obiektywu Sony DT 16-80 mm Carl Zeiss Vario Sonnar T*

Prezentujemy plenerowe zdjęcia testowe z najnowszego obiektywu zoom Sony DT 16-80 mm f/3.5-4.5 ZA Carl Zeiss Vario Sonnar T*. Jest to szkło, na które czekają użytkownicy systemu Alpha, czyli lustrzanki Sony A100 i cyfrowych lustrzanek KonicaMinolta, dla których kitowe zoomy są niewystarczające. Firmowany przez Zeissa obiektyw porównaliśmy ze standardowy zoomem z zestawu.
Mimo ponad 3,5-krotnej różnicy w cenie wielu użytkowników systemu Sony z pewnością ostrzy sobie zęby na firmowany przez renomowanego niemieckiego producenta obiektyw, będący zamiennikiem sprzedawanego w zestawie szkła DT 18-70 mm f/3,5-5,6. Dzięki uprzejmości firmy Sony mogliśmy w warunkach plenerowych porównać oba produkty. Jak wypada obiektyw w cenie 2799 zł kontra szkło warte 799 zł, które większość użytkowników otrzymało wraz z aparatem?

Sony DT 16-80 mm f/3.5-4.5 ZA Carl Zeiss Vario Sonnar T*

Zacznijmy od pierwszego wrażenia. W porównaniu z obiektywem kitowym, jakość wykonania i zastosowane materiały są znacznie lepsze w produkcie z logiem Carl Zeiss. Nie jest to jednak przepaść. Vario Sonnar jest też nieco większy, ale również nie jest to duża różnica, która według specyfikacji wynosi niecałe 10 mm długości i tyle samo w średnicy. Zeiss jest za to znacznie cięższy - 440 g kontra 235 g (dane wg specyfikacji producenta).

Użytkując obiektyw Vario Sonnar ma się także wrażenie większej precyzji wykonania jego elementów. Na przykład ustawienie na podziałce ogniskowych wartości 24 mm w obu obiektywach daje w rezultacie nominalną ogniskową 24 mm w Zeissie i 22 mm w kitowym Sony. Dobre wrażenie psuje jedynie głośny i dosyć "brutalnie" działający w zeissie silnik układu autofokusa. Czas, żeby Sony pomyślało o silniku ultradźwiękowym do swoich obiektywów z wyższej półki.

Poniżej prezentujemy zdjęcia testowe wykonane w warunkach zastanych. Żeby zachować maksymalną powtarzalność rezultatów w zdjęciach porównawczych aparat był ustawiony na tryb M (1/3 s, F5.6, ISO100) i zdefiniowany balans bieli. Pozostałe ustawienia aparatu są standardowe. Oczywiście użyto statywu. Po kliknięciu na fragment zdjęcia 1:1 można ściągnąć pełny format. W związku z prośbami czytelników zamieszczamy również link do plików RAW z obiektywu Zeiss do samodzielnej oceny.

Zeiss, nominalna ogniskowa 16 mm, zaznaczony powiększony fragment

kit, nominalna ogniskowa 18 mm, zaznaczony powiększony fragment



Na początek wykonaliśmy zdjęcia na najszerszym dostępnym w każdym z obiektywów kącie. Oceniając najpierw cały kadr widać, że zniekształcenia geometryczne, a konkretnie dystorsja geometryczna jest porównywalna. Biorąc jednak pod uwagę, że Zeiss oferuje szerszy kąt to ten obiektyw wypada nieco lepiej. Jednak oceniając powiększony fragment zdjęcia widać wyraźniej, że w rogu kadru Zeiss oferuje o wiele większą ostrość i mniejszą aberrację chromatyczną. Co ciekawe, obraz w centrum kadru już nie oddaje tak dużych różnic pomiędzy tymi obiektywami.

Zdjęcie w formacie RAW można ściągnąć klikając tutaj.

Następne zdjęcia wykonaliśmy ustawiając obiektywy na nominalną ogniskową 24 mm za pomocą pierścienia na obudowie. Przy okazji okazało się, że tylko w Zeissie oznacza to ogniskową dokładnie 24 mm. Obiektyw kitowy dał ogniskową o 2 mm krótszą - stąd różnica w kadrze na zdjęciach poniżej.

Zeiss, nominalna ogniskowa 24 mm, zaznaczony powiększony fragment

kit, nominalna ogniskowa 22 mm (24 mm na korpusie), zaznaczony powiększony fragment



Na powyższych zdjęciach widać, że po zastosowaniu takiej samej ogniskowej różnice między obiektywami jeszcze się pogłębiają. Zarówno ostrość, jak i poziom aberracji chromatycznej są o wiele lepsze w przypadku z obiektywu zaprojektowanego przez Carl Zeiss. Widać, że prawdziwe różnice między tymi dwoma konstrukcjami ujawniają się szczególnie gdy porównamy je na tych samych długościach ogniskowych.

Zdjęcie w formacie RAW można ściągnąć klikając tutaj.

Wyśróbowana wartość 16 mm powoduje, że Zeiss oferuje przy tej ogniskowej podobną jakość obrazu jak bardziej zachowawcze 18 mm obiektywu kitowego. Jednak już porównanie obu szkieł na tych samych (lub zbliżonych) wartościach ogniskowych wyraźnie pokazuje przewagę konstrukcji Zeissa. Oczywiście powyższe, zrobione w warunkach plenerowych, porównanie nie odpowie ostatecznie na pytanie czy warto zapłacić 3,5 raza więcej za obiektyw zaprojektowany w Oberkochen. Jednak nawet już tak prosty test porównawczy pokazuje przewagę obiektywu Sony DT 16-80 mm f/3.5-4.5 ZA Carl Zeiss Vario Sonnar T*.

Poniżej zamieszczamy jeszcze jedno zdjęcie do ściągnięcia pozwalające ocenić jakość nieostrości w obiektywie Zeissa.


Obiektywy oraz korpus Sony A100 udostępniła firma Sony Polska. Opisy i dokładne specyfikacje techniczne obiektywów można znaleźć w naszych wcześniejszych artykułach, do których linki zamieszczamy poniżej.
Komentarze
Polecane artykuły
Panasonic LX100 II - mały gigant
27 Gru 2018
Duży sensor 4/3, jasny zoom i tryb filmowy 4K. A wszystko zamknięte w wyjątkowo zgrabnym i stylowym body. Nowy Lumix to aparat, który w swojej klasie nie ma dzisiaj konkurencji!
1
Przetestuj monitor BenQ - opinia Michała Ostrowskiego o BenQ SW240
19 Gru 2018
W listopadzie, wspólnie z BenQ wystartowaliśmy z konkursem, w ramach którego wybrani czytelnicy mieli szansę testować monitory z oferty BenQ. Zobaczcie jak model SW240 przypadł do gustu Michałowi Ostrowskiemu.
0
Przetestuj monitor BenQ - opinia Mateusza Brzeźniaka o modelu SW271
16 Gru 2018
W listopadzie, wspólnie z BenQ wystartowaliśmy z konkursem, w ramach którego wybrani czytelnicy mieli szansę testować monitory z oferty BenQ. Zobaczcie jak model SW271 przypadł do gustu Mateuszowi Brzeźniakowi.
1
Przetestuj monitor BenQ - opinia Bartosza Dmowskiego o modelu SW320
15 Gru 2018
W listopadzie, wspólnie z BenQ wystartowaliśmy z konkursem, w ramach którego wybrani czytelnicy mieli szansę testować monitory z oferty BenQ. Zobaczcie jak model SW320 przypadł do gustu pierwszemu testującemu, Bartoszowi Dmowskiemu.
5
zamknij X
Plebiscyt 2018
Zagłosuj
Na najlepsze produkty i wydarzenia roku 2018
Głosuj!