Fojo Enfojer - wywołaj zdjęcia ze smartfona w tradycyjnej ciemni

1
Maciej Luśtyk
8 Czerwiec 2016
Artykuł na: 6-9 minut

Pomysł firmy Fojo łączy tradycję z nowoczesnością, pozwalając fotografom mobilnym wywoływać zdjęcia wykonane smartfonem w prawdziwej ciemni.

Smartfony dla większości osób stały się podstawowym narzędziem do wykonywania zdjęć, a sama fotografia mobilna jest jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin fotografii. Jeśli jednak kolejny raz usłyszycie od kogoś o bezduszności współczesnej fotografii cyfrowej i braku możliwości zagłębienia się w nią w taki sposób, jak w czasach analogowych, pokażcie mu Fojo Enfojer.

O projekcie po raz pierwszy usłyszeliśmy 3 lata temu, gdy pięciu chorwackich twórców ukrywających się pod nazwą Fojo, wystartowało z kampanią crowdfundingową w serwisie Indiegogo, jednak dopiero teraz produkt trafia na rynek. Enfojer to stylowy powiększalnik, który pozwoli nam na wykonywanie tradycyjnych odbitek ze zdjęć wykonanych smartfonem, rzutując obraz z ekranu na papier fotograficzny.

 

W poprawnym naświetleniu odbitek pomoże nam dedykowana aplikacja na systemy iOS, Android i Windows Mobile, która odpowiednio dobierze czas naświetlania i poinformuje kiedy przerwać kąpiele w wywoływaczu i utrwalaczu.

Powiększalnik obsługuje urządzenia o maksymalnych rozmiarach 141 x 71 mm i pozwoli na wykonywanie odbitek o maksymalnym rozmiarze 20 x 20 cm. Do zestawu dołączany jest obiektyw Seagull 75 mm f/3.5-16, ale dzięki mocowaniu M39 będziemy mogli skorzystać także z innych szkieł, choć twórcy zaznaczają, że wykorzystanie ostrzejszej optyki może powodować uwidocznienie się pikseli na zdjęciu. W takim wypadku warto więc zaopatrzyć się smartfon o wysokiej rozdzielczości ekranu.

Co ważne, z Enfojer, za pomocą dołączonych adapterów możemy korzystać jak ze zwykłego powiększalnika i naświetlać odbitki z negatywów o rozmiarach do 6 x 7 cm. Za lampę również posłuży nam w tym wypadku ekran smartfona.

Powiększalnik możemy zakupić zarówno osobno, w cenie 197 euro, lub w zestawie z żarówką ciemniową, kuwetami, chemią i papierem fotograficznym Ilforda w cenie 360 euro.

Mimo że Enfojer dla większości osób pozostanie tylko ciekawym gadżetem, to tym, którzy zdecydują się na jego zakup z pewnością dostarczy wielu niezapomnianych chwil i pozwoli odkryć magię tradycyjnej ciemni. Osobną kwestią pozostaje oczywiście jakość wykonanych w ten sposób odbitek, niemniej jednak nie to zdaje się być tutaj sednem sprawy.

Wysoka cena powoduje, że na zakup powiększalnika zdecydują się jedynie nieliczni, niemniej jednak trudno wyobrazić sobie ciekawszy prezent dla kogoś, kto fotografuje smartfonem. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe odbitki wykonane za pomocą Fojo Enfojer.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem fojo.me.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
Firstlight - FiLMiC startuje z „profesjonalną” aplikacją dla fotografów
Firstlight - FiLMiC startuje z „profesjonalną” aplikacją dla fotografów
Firmy FiLMiC nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Aplikacja FiLMiC Pro, znacznie rozszerzająca możliwości kamery w iPhone’ach, to chleb powszedni wszystkich, którzy...
3
0
108 megapikseli, duża matryca i 5 obiektywów - Xiaomi chce zrewolucjonizować fotografię mobilną
108 megapikseli, duża matryca i 5 obiektywów - Xiaomi chce zrewolucjonizować fotografię mobilną
Smartfony chińskiej marki przez długi czas kusiły klientów raczej ceną niż dobrą jakością zdjęć, współpraca z Samsungiem i nowa, przełomowa matryca mają to zmienić. DxO Mark już dał się...
33
15
Google Pixel 4 - tak dobry, że używa go Annie Leibovitz
Google Pixel 4 - tak dobry, że używa go Annie Leibovitz
Wytarty frazes, mówiący o tym że najlepszy jest aparat, który mamy przy sobie, Google stara się przekuć w rzeczywistość, po raz kolejny przenosząc software'ową magię na nowy poziom.
0
3
Powiązane artykuły