Olympus M.Zuiko DIGITAL ED 300 mm f/4 IS PRO - test obiektywu

Olympus M.Zuiko DIGITAL ED 300 mm f/4 IS PRO - test obiektywu ocena 88%

Nowy Olympus M.Zuiko DIGITAL ED 300 mm f/4 IS PRO to obiektyw, który ma być idealnym dopełnieniem systemu Mikro Cztery Trzecie. Ponadto ma zwrócić na siebie uwagę najbardziej wymagających zawodowców, którzy poszukują konstrukcji supertelefoto. Czy tak się stanie? Zobaczcie to w naszym teście!

Konstrukcja

Pierwsze zetknięcie z obiektywem Olympus M.Zuiko DIGITAL ED 300 mm f/4 IS PRO i już pierwsze zaskoczenie. Jak na konstrukcję typu supertelefoto, jest ona bardzo kompaktowa. Oczywiście w rodzinie M.Zuiko to obecnie największe i najcięższe szkło, jednak w porównaniu z odpowiednikami projektowanymi do pełnoklatkowych lustrzanek jest o wiele mniejsza i lżejsza - o około połowę. Co więcej, rozmiary 92,4 x 227 mm przy wadze 1270 g (1475 g z adapterem statywu) czynią z Olympusa jeden z najmniejszych obiektywów tego typu obecnie dostępnych na rynku. Dla porównania wymiary Nikona AF-S Nikkor 600 mm f/4E FL ED VR to 166 x 432 mm i 3810 g. Z kolei Canon EF 600 mm f/4L IS II USM jest jeszcze większy i cięższy - 168 x 448 mm i 3920 g. Jak podkreśla producent, nowa konstrukcja zapewnia nie tylko wysoką jakość obrazu, lecz także maksymalną mobilność fotografów, którzy chcą podróżować z relatywnie lekkim i niedużym bagażem.

Obiektywy M.Zuiko z serii PRO to bardzo solidne i precyzyjnie wykonane konstrukcje klasy premium - co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Nie inaczej prezentuje się również najnowszy model M.Zuiko 300 mm f/4 IS PRO. Został zaprojektowany, by nie zawieść fotografów nawet w najbardziej wymagających i ekstremalnych warunkach. Do jego produkcji japoński koncern wykorzystał głównie stop metali. Jest z niego wykonany pierścień ustawiania ostrości , podobnie zresztą jak cała zewnętrzna obudowa wraz z bagnetem obiektywu. Co więcej, pierścień jest szeroki i pokryty wyraźnymi rowkowaniami. Poza tym przekręca się go płynnie i cicho, a użytkowanie jest bardzo wygodne.

Na tubusie znalazły się dwa przełączniki - jeden odpowiada za ustawienie zakresu ogniskowania, drugi za aktywację optycznej stabilizacji obrazu. Oba stawiają odpowiedni opór podczas przełączania. Na korpusie znajdziemy również - charakterystyczny dla obiektywów M.Zuiko - przycisk funkcyjny L-Fn, który umożliwia szybki dostęp do zapisanych pod nim opcji (dane ustawienia przypisujemy w menu aparatu).

Ponadto M.Zuiko 300 mm f/4 IS PRO dzięki uszczelnieniom jest chroniony przed deszczem i kurzem. Dlatego też połączenie obiektywu z Olympusem OM-D E-M1 lub OM-D E-M5 II może stworzyć ciekawy duet, którym będziemy w stanie fotografować w nawet najbardziej wymagających sytuacjach. Na szczególne pochwały zasługuje także elegancki wygląd obiektywu, który jest już niejako domeną serii PRO. Dzięki stylowym wykończeniom obiektyw jest spójny z całą linią szkieł i może przypaść do gustu wielu użytkownikom systemu Mikro Cztery Trzecie.

Podczas projektowania nie zapomniano też o detalach i funkcjonalnych rozwiązaniach, które czynią fotografowanie w plenerze nieco łatwiejszym zadaniem. W tej kwestii słowa uznania należą się inżynierom, którzy ciekawie opracowali ramię mocowania statywu. Stopka wprawdzie ma standardowy otwór 1/4 cala, co nie jest zaskoczeniem, jednak współpracuje także z systemem Arca-Swiss, a to może okazać się bardzo funkcjonalne podczas wykorzystywania różnego rodzaju statywów i monopodów. Podobać się może także podejście do osłony przeciwsłonecznej. Jest ona zintegrowana z tubusem, dzięki czemu zawsze będziemy mieć ją ze sobą. Wystarczy wysunąć osłonę do przodu i przekręcić w prawą stronę w celu zablokowania.

 

Serce nowego Olympusa stanowi zaawansowany układ optyczny. Składa się on z 17 elementów rozmieszczonych w 10 grupach. Wśród nich znajdziemy 3 soczewki Super ED, 3 elementy HR i 1 E-HR. Mają znacząco zmniejszać różnego rodzaju przebarwienia i aberrację chromatyczną, która występuje w obiektywach supertelefoto. Ponadto producent wykorzystał nową technologię powłok Z Coating Nano. Dzięki temu bliki i flary będą zminimalizowane, a obraz będzie ostry i wyraźny - nawet w trudniejszych warunkach oświetleniowych.

Wraz z obiektywem otrzymujemy także przedni i tylny dekielek. Przedni dekielek jest dosyć duży, a dzięki podwójnemu uchwytowi bardzo poręczny i wygodny w użyciu. Zakładanie dekielka nie sprawiało żadnego problemu. Jak już wspominaliśmy wcześniej, osłona przeciwsłoneczna została zamocowana na stałe. Jednak takie rozwiązanie w pewnym stopniu może być problematyczne. W przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia nie będziemy w stanie sami wymienić jej na nową (osłona zostanie wymieniona dopiero w serwisie Olympusa). Niemniej jednak wydaje się ona odporna, choć ryzyko usterki zawsze istnieje.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0