Test Fujifilm FinePix S602 Zoom

W przeddzień Targów Photokina prezentujemy obszerny test aparatu FujiFilm FinePix S602 Zoom, który można zaliczyć do grupy mocno zaawansowanych konstrukcji amatorskich. W naszej 10-punktowej skali zdobył aż 9 punktów co postaramy się udowodnić pokazując wszelkie wady i zalety.
0
Tomasz Gutkowski
23 Wrzesień 2002
Artykuł na: 6-9 minut
Spis treści

3. BUDOWA

Zwarta obudowa o wymiarach 110 x 79 x 95mm sprawia na początku wrażenie "bulwiastej" jednak wystarczy chwilę potrzymać aparat w ręku by przekonać się, że wszystko jest na swoim miejscu. Pierwsza uwaga to wygoda trzymania - S602 Z jest doskonale wyważony, powiększona w stosunku do 6900Z rękojeść pozwala na pewne operowanie i mimo wielkości układu optycznego, który znajduje się bliżej lewej strony body, nie czujemy przeciążeń. Niemniej przyda się staranie zaprojektowany pasek (jego nawinięcie trwa dobrą godzinę), a ilość funkcji obsługiwanych z lewej strony body wymaga wspomagania się druga ręką.

W zamyśle konstruktorów FinePix S602 Z miał być czymś pośrednim między rozbudowanym kompaktem a profesjonalną lustrzanką. Uważne nasłuchiwanie uwag użytkowników też przyniosło korzyści i efektem tego jest model, który mimo dość umiarkowanej ceny sprawia przyjemne wrażenie "profesjonalizmu". Nie przeszkadza tu fakt, że prawie wszystkie elementy wykonane są z tworzyw sztucznych (dla przykładu, sam przekonywałem parę osób, że to na pewno nie jest metal).



Frontowa stronę aparatu zajmuje przede wszystkim potężny obiektyw schowany w wystającej na ok.5 cm od lica body, zintegrowanej osłonie. Po uruchomieniu aparatu układ optyczny wysuwa się jeszcze do przodu co odbywa się zaskakująco sprawnie. Perforowany pierścień na końcu osłony służy do manualnego strojenia ostrości. Nad obiektywem widzimy lampę emitującą promienie podczerwone wspomagającą prace systemu AF oraz, nad nią, wbudowana lampę błyskowa typu Pop-up. Jak przemyślana jest to konstrukcja widać po maleńkim mikrofonie (prawy-górny róg). Lewą stronę (prawą od użytkownika) zajmuje mocno wypukły uchwyt, który od wewnętrznej strony wyłożony jest skóro-podobnym tworzywem zapobiegającym ślizganiu się palców.



Plecy aparatu dzielą się na dwie partie zróżnicowane kolorystyką obudowy. Lewa strona (jaśniejsza) to część "podglądowa" - dominujący monitor LCD TFT o przekątnej 1.8" i sumie 110,000 punktów, nad nim imponujący wizjer elektroniczny z podglądem obrazu rzeczywistego TTL (0.44", 180,000 punktów) z wbudowaną korektą optyczną dioptrii oraz potężną muszlą oczną zapobiegającą docieraniu światła, które mogłyby osłabić wyrazistość wyświetlanego obrazu. Na prawo od monitora znajdują się dwa przyciski sterujące wyświetlaniem: górny to przełącznik wizjer/ekran (EVF/LCD), dolny odpowiada za tryb wyświetlania.

Prawa strona pleców (ciemniejsza) skupia główne przyciski operacyjne: na górze wyprofilowany, dwukierunkowy sterownik zoomu (W-T), obok przycisk blokady ekspozycji, na dole 4-kierunkowy nawigator menu wraz z ulokowanym centralnie przyciskiem aktywacji menu pełniącym także funkcje potwierdzenia wyboru (MENU/OK). Powyżej z prawej przycisk wyjścia (BACK) i na lewo od niego przycisk podglądu ostrości. Wgłębienie w prawym dolnym rogu to otwarcie bocznych drzwiczek, zielona diodka informuje o stanie pracy (zapisywanie danych na kartę). Wszystkie przyciski i ich okolice wyprofilowane są tak, że nie musimy się martwic o przypadkowe dociśnięcie.



"Góra" aparatu także dzieli się na część z lampa błyskową i stopka akcesoriów oraz z drugiej strony pokrętła/przyciski odpowiadające za tryby pracy. Najbardziej wysunięty przełącznik (OFF/odtwarzanie/rejestracja) ulokowany jest bardzo wygodnie pod palcem wskazującym i kryje w środku spust migawki. Dwa pozostałe pokrętła to po pierwsze sterowanie trybem ekspozycji (lewy) oraz nastawnik jej parametrów odpowiadający także za dobieranie parametrów funkcji aktywowanych innymi przyciskami (np. korekta ekspozycji). Oba pokrętła delikatnie wystają przed tylną powierzchnię umożliwiając wygodna obsługę kciukiem. Pozostałe przyciski z tej strony to korekta ekspozycji, tryb lampy oraz rodzaj napędu.



Prawy bok kryje pod szerokimi drzwiczkami wejścia kart pamięci Compact Flash I i II typu oraz SmartMedia. Powyżej widzimy metalowe oczko paska.



Za to druga strona zaskakuje ilością zgromadzonych tu funkcji. Na obudowie obiektywu przycisk makro i SHIFT dający szybki dostęp do podstawowych ustawień menu. Dalej, INFO (podgląd parametrów), poniżej przełącznik manualnego/automatycznego strojenia ostrości z centralnym przyciskiem szybkiego dostępu AF. Z tej strony aparatu znalazło się też miejsce na komunikację (USB i wyjście A/V pod klapką) i zasilanie zewnętrzne (pod gumową osłonką). Nad klapką wejść/wyjść znajduje się głośnik, a obok niego drugi uchwyt paska.



Na dolnej powierzchni obudowy nie ma oczywiście żadnych przycisków, ale warto jej się przyjrzeć choćby dla precyzji wykonania. Metalowy gwint obiektywu ulokowany jest na przedłużeniu osi optycznej co nie jest równoznaczne ze środkiem wagowym całego aparatu. Z tego powodu w stopka statywu powinna mieć sporą powierzchnie. Z lewej strony znajduje się wysuwana do przodu, uchylna pokrywa baterii, której wgłębiona powierzchnia wyklucza siłowanie się i ślizganie palców. Maleńkie punkciki (na rogach i pod obiektywem) no miniaturowe nóżki, na których aparat bardzo stabilnie stoi gdy zostanie położony na płaskiej powierzchni.

Pozornie zbędna ilość przycisków, pokręteł i kontrolek na zewnętrznej powierzchni obudowy, w teście okazuje się rozwiązaniem bardzo praktycznym dającym szybki dostęp do wszelkich funkcji. Po dłuższym użytkowaniu przekonujemy się, że nie ma tu właściwie nic zbędnego, a niektóre nowatorskie rozwiązania to efekt precyzyjnego planu konstruktorskiego. Do tego lustrzanko-podobna obsługa jest bardzo instynktowna i przystosowanie się do jej rozkładu nie wymaga wiele czasu.

Ocena budowy aparatu


Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Czy 60 Mp to za dużo, a może jednak w sam raz? Podczas europejskiej premiery mogliśmy na gorąco sprawdzić możliwości nowego bezlusterkowca Sony A7R IV.
0
6
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Dziś Sony pokazało najnowszą bestię ze swojej stajni. Czy 60-milionowy Sony A7R IV rzeczywiście jest w stanie zagrozić pozycji aparatów średniego formatu? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
24
3
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
G5 X Mark II przeszedł kompletną przemianę. Najnowszy model z serii Canon PowerShot w niczym nie przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy usprawnioną matrycę i...
15
1