Test aparatu Sony Cyber-shot T30

Seria T Cyber-shotów firmy Sony została wzbogacona o nowy model DSC-T30. Rozpieszczeni jakością i elegancją jego poprzedników z ciekawością bierzemy do ręki nowy model, aby uważnie mu się przyjrzeć. Szczegóły w teście, do lektury którego zapraszamy.
0
Paweł Ryczkowski
13 Lipiec 2006
Artykuł na: 4-5 minut
Spis treści
7. Podsumowanie
Ocena testowanego aparatu nie jest prosta. Z jednej strony Sony oferuje nam produkt niezwykle elegancki, doskonale wykonany, z bardzo dobrymi parametrami czułości. Jednak paradoksalnie wysoka czułość staje się słabą stroną T30. Użyty algorytm redukcji szumów niszczy zdjęcie. I to już od czułości 200 ISO! "Walka na piksele" zaczęła przeradzać się w "walkę na czułości". Udowodnienie za wszelką cenę, że my też potrafimy wyprodukować aparat mający ekwiwalent czułości 1000 ISO w tym wypadku był raczej golem do własnej bramki. Jeśli jednak zrezygnujemy z korzystania z wysokich czułości uzyskamy zdjęcia bardo dobrej jakości.

Kupujący popularne kompakty kieszonkowe zwracają uwagę na dodatkowe elementy umożliwiające obróbkę zdjęć. I znowu testowany model Cyber-shota nie ma się czym pochwalić. Edycja jest ograniczona do zmniejszenia lub obrócenia obrazu. A gdzie dodawanie ramek, zmiana kolorystyki czy choćby jasności? Olympus mju 700 proponuje nawet tworzenie kalendarzy z wybranych zdjęć. Jeśli dodamy do tego niewygodny układ menu zaczynamy zastanawiać się, kto może być szczęśliwym użytkownikiem tego aparatu. Na pewno nie ludzie młodzi. Osoby ceniące sobie elegancję i jakość wykonania i nienastawione na efekty specjalne z pewnością będą chwalić rozwiązania T30.

Dodatkowym atutem jest system redukcji drgań Super SteadyShot. Działa on bez zarzutów jednak chwalone przez producenta połączenie go z wysokimi czułościami nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż spada oddanie barw i szczegółów (o czym mowa wcześniej). Dobrze, że Super SteadyShot sam w sobie jest doskonały.

Cena aparatu nie jest przekonująca. W sklepach internetowych trzeba zapłacić za niego około 1500 PLN. To dużo. Na taki wydatek będą mogły pozwolić sobie osoby z dobrą pozycją zawodową. I pasuje to do prezentowanego Sony, gdyż osoby takie często szukają produktów wyróżniających się z tłumu, a T30 na pewno wyróżnia się swoją elegancją. Jeśli ma to być aparat towarzyszący nam w podróżach jego małe gabaryty i dobrze rozwiązane zakrywanie obiektywu z pewnością nie mogą być pominięte przy ocenie.

Sony DSC-T30, pomimo wymienionych wad, z pewnością da wiele radości podczas fotografowania. Szybkość działania, dobra stabilizacja i optyka, wysoka rozdzielczość matrycy to cechy wystarczające, aby zrobić dobre zdjęcie. Jeśli nie potrzebujemy w aparacie bajerów, kupno przetestowanego kompaktu z pewnością należy wziąć pod uwagę.

Aparat Sony DSC-T30 uzyskał wynik 72% i ocenę bardzo dobrą


Oferta sklepu:

Kup ten aparat w sklepie Pstryk.pl kliknij


Komentarze
Powiązane artykuły
Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Sony A7R IV - pierwsze wrażenia
Czy 60 Mp to za dużo, a może jednak w sam raz? Podczas europejskiej premiery mogliśmy na gorąco sprawdzić możliwości nowego bezlusterkowca Sony A7R IV.
0
6
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Dziś Sony pokazało najnowszą bestię ze swojej stajni. Czy 60-milionowy Sony A7R IV rzeczywiście jest w stanie zagrozić pozycji aparatów średniego formatu? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
24
3
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
G5 X Mark II przeszedł kompletną przemianę. Najnowszy model z serii Canon PowerShot w niczym nie przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy usprawnioną matrycę i...
15
1