Olympus E-500 - test

Zaprezentowany niedawno Olympus E-500 to trzecia lustrzanka cyfrowa z wymienną optyką tej marki. Adresowany do początkujących użytkowników oferuje zaskakująco wiele opcji, które docenią zaawansowani fotografowie. Zapraszamy do lektury naszego testu.
0
Łukasz Kacperczyk
14 Listopad 2005
Artykuł na: 49-60 minut
8. Podsumowanie

Czas na krótkie podsumowanie. Olympus E-500 to trzecia lustrzanka cyfrowa E-Systemu, naszym zdaniem jednak jest to aparat, od którego firma powinna była zacząć swoją przygodę na rynku DSLR-ów. Z zalecaną przez producenta ceną detaliczną za zestaw z obiektywem Zuiko Digital 17,5-45 F3.5-5.6 na poziomie 2999 zł (aparat dostępny w sprzedaży w Polsce od tego tygodnia) jest bardzo konkurencyjny (w zaprzyjaźnionym z Fotopolis sklepie Pstryk.pl taki zestaw kosztuje zaledwie 2599 zł!). 8-megowa matryca w segmencie amatorskim to wciąż rzadkość, w tej chwili tylko Canon ma jeszcze w swojej ofercie taki aparat). Dużą zaletą jest dostęp do znakomitej, zaprojektowanej specjalnie z myślą o cyfrze optyki Zuiko Digital. Nie da się przecenić automatycznego czyszczenia matrycy z kurzu - użytkownicy E-Systemu nie wiedzą, jak się czyści matryce i pewnie nigdy nie będą musieli się tego uczyć. Brawa należą się też za znakomitą ergonomię i świetny układ menu (oraz sposób nawigacji po menu). Wrażenie robi możliwość zrobienia serii zdjęć do zapełnienia karty (choć szkoda, że w najniższej kompresji JPEG i trybie RAW aparat musi odetchnąć już po 4 klatkach). E-500 pozwala też na precyzyjne dostrojenie wszelkich możliwych parametrów - od ekwiwalentu czułości, przez równoważenie bieli, po odpowiednik filtra przy fotografowaniu w trybie cz-b.

Nie jest to jednak oczywiście aparat bez wad. Należy do nich zaliczyć dość mały wizjer i brak osobnego przycisku podglądu głębi ostrości. Wciąż pozostaje powracająca od początku E-Systemu kwestia szumów przy wysokich czułościach - i bez wątpienia nie polecilibyśmy Olympusa E-500 osobom, które często korzystają z ekwiwalentu ISO 1600 lub potrzebują czystych (bezziarnistych) zdjęć przy ISO 800 prosto z aparatu (przy wykorzystaniu programów do redukcji szumów to co innego) . Czekamy też na chwilę, kiedy firma poradzi sobie z pojawiającymi się od czasu do czasu schodkowanymi liniami skośnymi - wydawać by się mogło, że jest to kwestia do załatwienia za pomocą uaktualnienia firmware'u... Poza tym do jakości obrazu nie można się przyczepić - aparat zapewnia odpowiednią rozdzielczość, świetnie sobie radzi z delikatnymi przejściami tonalnymi i oddaniem mało kontrastowych szczegółów.

Zalet ma E-500 z pewnością znacznie więcej niż wad, a niektóre z nich są prawdziwie unikalne (filtr SSWF, telecentryczna optyka) i, biorąc pod uwagę cenę opisywanego aparatu, możemy jedynie pogratulować producentowi i zaryzykować stwierdzenie, że zapowiada się prawdziwy hit.

Olympus E-500 uzyskał wynik 77%


Oferta sklepu:

Kup ten aparat w sklepie Pstryk.pl kliknij



Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 to odważna kontynuacja "dalmierzowej" serii aparatów systemu X. Oprócz specyficznej konstrukcji odchylanego ekranu aparat otrzymał jednak także zupełnie nowe wnętrze. Zobaczcie...
16
12
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Najnowszy przedstawiciel podstawowej linii bezlusterkowców systemu Fuji X stara się zaakcentować swoje filmowe aspiracje, które dotąd nie były mocną stroną tej serii aparatów japońskiego...
7
0
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Czy druga generacja A9 to na pewno niewielka aktualizacja, czy może jednak znaczący krok do świata zawodowych fotoreporterów? Po sesji w ośrodku sportowym, mamy już...
11
4
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)