Sony A7 III - test aparatu

Sony A7 III - test aparatu ocena 87%

Choć wiele elementów zaczerpnięto z flagowego modelu, A7 III kosztuje ponad połowę mniej. Czy to najbardziej uniwersalna pełna klatka na rynku?

Podsumowanie

Na forach internetowych i grupach facebookowych widać już, że wielu fotografów przesiada się (zazwyczaj z lustrzanek) na Sony A7 III. Ten model doceniają jednak także niektórzy filmowcy nagrywający np. teledyski czy klipy ślubne. I w tym jest jego siła - to pierwszy aparat tego typu, który może pełnić rolę pełnoprawnego, profesjonalnego narzędzia dla wielu fotografów i filmowców. Podsumujmy jego zalety i wady.

Sony A7 III to pierwszy aparat tej serii, który ma naprawdę dobrą ergonomię. Japoński producent potrzebował pięciu lat, aby w trzeciej kolejnej generacji dopracować układ przycisków, wielkość, grip i nareszcie dodać świetny joystick do ustawiania punktów AF. Nowy akumulator pozwoli wykonać nawet więcej, niż deklarowane 710 zdjęć, co stanowi nową jakość w tej klasie aparatów. Mamy też niezły wizjer elektroniczny oraz przyzwoity ekran LCD z funkcją dotyku czy sterowania punktem AF. To wszystko sprawia, że nowym bezlusterkowcem pracuje się po prostu przyjemnie i komfortowo.

Zobacz wszystkie zdjęcia (6)

Na tak pozytywną ocenę wpływa także kapitalny system AF, który nie tylko błyskawicznie ustawia ostrość, ale zachwyca skutecznym systemem śledzenia czy wykrywaniem twarzy. Aparat jest szybki - oferuje prędkość 10 kl./s z pełnym AF i szybki bufor.

Do tego wszystkiego trzeba dodać rozbudowany tryb filmowym, w którym możemy nagrywać obrazy 4K z prędkością 30 kl./s i przepływnością 100 Mb/s w kodeku XAVC S. A7 III ma funkcje, których nie znajdziemy nawet w A9: krzywe gamma S-Log3 i S-Log2, nowy profil obrazu HLG (Hybrid Log-Gamma), przyspieszający przepływ pracy w HDR. Nie zabrakło przydatnej zebry i focus peaking oraz złącz mikrofonowego, słuchawkowego czystego wyjście HDMI.

Najważniejsze jest jednak fantastyczna jakość obrazu. 24-megapikselowa pełnoklatkowa matryca CMOS oferuje bardzo dobry obrazek - pełny szczegółów z niskimi szumami, nawet przy czułości ISO 3200. Pliki RAW dają ogromną możliwość dalszej obróbki i wyciągania szczegółów z cieni.

Jakie wady ma Sony A7 III? Jest ich kilka. W trakcie testów na koncertach dostrzegłem, że migawka elektroniczna nie radzi sobie dobrze z efektem rolling shutter, co objawia się wyraźnie widocznymi pasami na zdjęciach ze sztucznym światłem. Z kolei migawka mechaniczna jest dosyć głośna i ma nieprzyjemny dźwięk. Szkoda też, że ekran LCD jest gorszej jakości, niż u poprzednika, a funkcja dotyku mogłaby być bardziej rozwinięta. Nieporozumieniem jest fakt, że w pudełku nie ma też dedykowanej ładowarki do akumulatora, ale do tego firma Sony niestety zdążyła nas przyzwyczaić. Podobnie z resztą, jak do długiego czasu uruchamiania.

Naszym zdaniem Sony A7 III jest obecnie najbardziej uniwersalnym aparatem na rynku, który może z powodzeniem służyć do profesjonalnego fotografowania i filmowania. Oczywiście nie jest to sprzęt bez wad. Wad, których jest jednak bardzo mało i większości fotografów, nie będą one zbytnio przeszkadzać. Z tym po prostu da się żyć, kiedy spojrzymy na całą listę jego zalet, a podsumujemy to ceną: 9999 zł. W dzisiejszych czasach to cena bardzo uczciwa, jak za tak uniwersalny, zaawansowany i dopracowany aparat. Jeśli rozpatrujcie zakup aparat z wyższej półki to Sony A7 III z pewnością powinien być pierwszy na Waszej liście.

Dziennikarz, fotograf, wydawca. Od lat związany z mediami foto. Kocha szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie. Miłośnik dobrego jedzenia i mocnej kawy, podróży z małymi aparatami, muzyki świata i technologicznych nowości.

Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm GFX 50R - w podróży po bezdrożach Jordanii
25 Cze 2019
Jordania. Kraj skał i piasku, cały mieniący się w żółciach i czerwieniach. O tym Google Maps powiedziało mi jeszcze przed wyjazdem. Nie wiedziałam natomiast, że jest to kraj głównie górzysty. W tygodniowej podróży towarzyszył mi kompaktowy średni format Fujifilm GFX 50R. Jak sprawdził się w niełatwych warunkach fotografii podróżniczej?
3
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2