Sony A7 III - test aparatu

Sony A7 III - test aparatu ocena 87%

Choć wiele elementów zaczerpnięto z flagowego modelu, A7 III kosztuje ponad połowę mniej. Czy to najbardziej uniwersalna pełna klatka na rynku?

Jakość zdjęć (Laboratorium DxO)

Trzecia generacja modelu A7 wyposażona została w 24-milionową matrycę BSI CMOS Exmor R. Nie uświadczymy tu więc wzrostu rozdzielczości zdjęć względem poprzednika. Jak zwykle jednak Sony obiecuje, że poprawiony został zakres dynamiczny i ogólne osiągi matrycy. Zdjęcia w rozmiarze 6000 x 4000 pikseli dadzą nam możliwość wykonania wysokiej jakości wydruków (300 dpi) w rozmiarach nawet 50 x 30 cm.

Matryca modelu A7 III

Wyniki testów studyjnych jasno pokazują, że obietnice producenta nie były słowami rzucanymi na wiatr. Imponuje przede wszystkim szczegółowość zdjęć i oraz fakt, że matryca doskonale radzi sobie z pracą na wysokich czułościach. Czasy, gdy baliśmy się używać czułości wyższych niż ISO 1600 odeszły już w niepamięć. W przypadku modelu A7, wysoka jakość utrzymuje się do czułości ISO 3200, ale nawet w przypadku ISO 6400 czy ISO 12800 zdjęcia nadal będą w pełni używalne. Prawdę mówiąc, w przypadku oglądania zdjęć w rozmiarach ekranowych i publikacji w internecie, akceptowalne będą także wyższe wartości.

Reprodukcja szczegółów (odszumianie standardowe, odszumianie wyłączone, RAW):

Wycinek kadru 600 x 600 px

Jak widzimy na przykładzie powyższego zestawienia, w przypadku plików JPEG mamy do czynienia z dość mocnym systemowym wyostrzaniem. System ten działa jednak bardzo dobrze - nie uświadczymy żadnych "artefaktów", a wyjściowe rezultaty są bardziej niż zadowalające. Zwłaszcza, jeśli porównany je z dość miękkim obrazem uzyskiwanym z nieprzetworzonych plików RAW. Oczywiście ma to także swoje minusy - na wyższych czułościach, cyfrowe ziarno plików JPEG będzie mniej przyjemne dla oka.

Szumy (odszumianie standardowe, odszumianie wyłączone, RAW):

Wycinek kadru 600 x 600 px

Jeśli chodzi o kwestię samych szumów i tu matryca bardzo pozytywnie zaskakuje. Te zaczynają być widoczne dopiero w okolicach czułości ISO 3200-6400 i dopiero powyżej tych wartości widocznie wpływają na degradację obrazu. Warto jednak zauważyć, że zauważymy to jedynie w przypadku oglądania zdjęć w maksymalnym powiększeniu. Cieszy szczególnie fakt, że aż do czułości ISO 12800 nie obserwujemy widocznej utraty kolorów, a systemowe odszumianie doskonale radzi sobie z kolorowym ziarnem, które zaczyna uwidaczniać się w okolicach czułości ISO 6400 i nie powoduje bardzo widocznej utraty szczegółów. W przypadku wyższych czułości warto jednak system ten wyłączyć.

Zakres dynamiczny

Imponuje także zakres dynamiczny nowej matrycy, która oferowanymi wynikami staje w szranki z najlepszymi aparatami na rynku, pokroju Nikona D850 czy Sony A7R III. 14,5-stopniowa dynamika przy bazowej czułości ISO pozwoli na bardzo dużą elastyczność w przypadku obróbki i wyciągnięcie znacznej ilości informacji z cieni i prześwietleń. Warto też dodać, że w całym zakresie czułości aparat oferuje znacznie lepsze wyniki od swojego poprzednika - od 1 do 1,5 EV.

Balans bieli

Pewnym mankamentem jest natomiast automatyczny pomiar balansu bieli, zarówno w trybie standardowym, jak i trybie "priorytetu bieli", gdzie nie powinny występować tak znaczne odchyły temperatury barwowej. Rzeczywiście, jest lepiej w przypadku światła żarowego, ale niestety przy każdym innym rodzaju światła obserwujemy delikatna tendencję do wpadania w zielone tony i odchyły szarości na poziomie 5-10 jednostek w przestrzeni Lab. W praktyce nie będzie to prawdopodobnie zbyt dużym problemem, warto jednak zaznaczyć, że w przypadku większości aparatów na rynku, światło dzienne i jarzeniowe nie stanowi już żadnych problemów dla systemów automatyki.

Stabilizacja

Jak zwykle w przypadku aparatów Sony doskonale sprawdza się system 5-osiowej stabilizacji matrycy. Jeżeli chodzi o skuteczność, nie obserwujemy tu dużej różnicy między pozostałymi modelami z oferty Sony. W przypadku ogniskowej 50 mm, nieporuszone zdjęcia będziemy mogli wykonywać z ręki nawet przy czasie 1/4 sekundy. Nie są to co prawda wyniki porównywalne z aparatami Olympusa, które pozwalają utrzymać czasy kilkusekundowe, ale nie zapominajmy, że tam mamy do czynienia z dwa razy mniejszą matrycą. Pod względem stabilizacji, w świecie aparatów pełnoklatkowych Sony nie ma praktycznie żadnej konkurencji.

 

Dziennikarz, fotograf, wydawca. Od lat związany z mediami foto. Kocha szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie. Miłośnik dobrego jedzenia i mocnej kawy, podróży z małymi aparatami, muzyki świata i technologicznych nowości.

Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm GFX 50R - w podróży po bezdrożach Jordanii
25 Cze 2019
Jordania. Kraj skał i piasku, cały mieniący się w żółciach i czerwieniach. O tym Google Maps powiedziało mi jeszcze przed wyjazdem. Nie wiedziałam natomiast, że jest to kraj głównie górzysty. W tygodniowej podróży towarzyszył mi kompaktowy średni format Fujifilm GFX 50R. Jak sprawdził się w niełatwych warunkach fotografii podróżniczej?
3
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2