Test aparatu Sony Cyber-shot DSC-R1

mmi
8 Wrz 2005
Prezentujemy test dzisiejszej rewelacji firmy Sony. W DSC-R1 zastosowano 10,3-megapikselowy przetwornik, wyjątkowy obiektyw Carl Zeiss o ekwiwalencie 24-120 mm oraz kilka interesujących rozwiązań technicznych, które dodatkowo podgrzewają olbrzymie już emocje wzbudzane przez tę konstrukcję. Zapraszamy do lektury. To our international readers: there is a summary in English at the end of the test.

7. PODSUMOWANIE

Sony Cyber-shot DSC-R1 to bardzo nietypowa konstrukcja, która ma olbrzymią szansę wprowadzić trochę zamieszania na ugruntowanym i zorientowanym (głównie pod względem wysokiej jakości obrazu) na cyfrowe lustrzanki rynku. Wszystko to za sprawą wielu zalet tego aparatu.



Jego wyjątkowo solidna obudowa, bardzo dobre wykończenie wszystkich przycisków i pokręteł funkcyjnych oraz solidny uchwyt to atuty, którymi model DSC-R1 przebija nawet niektóre z tańszych lustrzanek cyfrowych dostępnych aktualnie na sklepowych półkach. Dodajmy do tego 10 Mp rozdzielczości rejestrowanego obrazu oraz wszystkie potrzebne funkcje zdjęciowe, a otrzymamy naprawdę potężne narzędzie fotograficzne. Ktoś zapyta: "A niewymienny obiektyw?". Zgoda. Jednakże pamiętajmy, iż mamy do czynienia z zaawansowanym kompaktem, który skierowany jest do szerokiej rzeszy konsumentów. A skoro już mowa o obiektywie, to pamiętajmy o znakomitej relacji zastosowanego w DSC-R1 Zeissa ze wspomnianą matrycą, której nie sprosta niejedna tania lustrzanka ze standardowym jeszcze tańszym obiektywem z zestawu handlowego, który na dodatek będzie miał znacznie mniej atrakcyjne parametry (zakres ogniskowej i jasność). Fotografując DSC-R1, z powodzeniem można oczekiwać ostrych, bogatych w detale obrazów o wysokim nasyceniu. Do pozostałych atutów z pewnością należy zaliczyć bardzo dobrą szybkość, skuteczną automatykę ekspozycji oraz precyzyjny (i prosty w obsłudze) balans bieli. Warto także podkreślić bardzo oszczędne gospodarowanie energią czerpaną z akumulatora.

Na listę wad aparatu należy wpisać zbyt krótką serię rejestracji ciągłej, dość wysokie szumy przy czułościach z przedziału ISO 1600-3200, słabsze niż można by oczekiwać makro oraz wciąż jeszcze zbyt niski (nie mogący konkurować z obrazem przepuszczonym przez układ luster i pentapryzmatu) komfort pracy oferowany przez elektroniczny wizjer. Jednakże w zamian wraz z R1 otrzymujemy podgląd ekspozycji i balansu bieli na żywo na monitorze LCD.

Podsumowując, jeśli szukamy aparatu o pierwszorzędnej jakości obrazu, z wygodnym obiektywem (bez ambicji systemowych) i wysoką kulturą pracy, to z całą pewnością musimy wziąć pod uwagę model Cyber-shot DSC-R1. Naszym zdaniem to dziś zdecydowanie najlepszy kompakt w klasie zaawansowanej. Gorąco polecamy!

Sony Cyber-shot DSC-R1 uzyskał 86%



SUMMARY IN ENGLISH

Sony Cyber-shot DSC-R1 is a highly unusual construction that has every chance of success on a seemingly stable and DLSR-oriented (especially if the image quality is a priority) market. The camera is too good not to appeal to a serious user.

Robust body, control dials and buttons finished to a high standard, ergonomic grip - Sony DSC-R1 wins with most budget DSLRs that are currently on the market. Couple that with 10 megapixel resolution and all the necessary shooting modes, and you get a powerful photographic tool. "What about the lack of interchangeable lenses?", some might ask. One has got to bear in mind that we are talking about a prosumer digital camera that is supposed to appeal to as many consumers as possible. Still, the built-in Zeiss zoom is constructed in such a way so that it is a perfect partner for the R1's sensor - this combination easily outperforms many budget DSLRs, especially when they are combined with the not so good kit lenses (slower and with a much less versatile zoom range). Sony DSC-R1 is capable of delivering sharp, detail-rich, highly saturated images. Fast response, impressive auto exposure performance and accurate white balance are among other pros. Very good battery life is also worth stressing.

However, the camera is by no means perfect: the number of consecutive shots taken in a series is not impressive, high noise levels at ISO 1600-3200 disappoint, macro capability is worse than expected, electronic viewfinder can not compete with pentaprism (or even porro-prism) viewfinders found in DSLRs (it is much less comfortable to work with). But you get LCD live view (including white balance) instead.

To sum it up - if you are looking for a first class camera with first class image quality, good lens (when interchangeability is not needed) and even better handling, you should definitely consider Sony DSC-R1. It is the best prosumer digital camera on the market. Highly recommended!

Sample images are available on the next page.

This test was performed according to DIWA standards.


Komentarze
Polecane artykuły
Capture One Pro 12 pod lupą House of Retouching
3 Maj 2019
Capture One Pro 12 pojawił się na rynku już jakiś czas temu. Czy inżynierom udało się stworzyć kolejne narzędzia, które wycisną ostatnie soki z plików RAW i czy wypracowali nowe sposoby na przyśpieszenie pracy? A może pojawiły się bardziej zaawansowane opcje retuszu?
0
Panasonic Lumix G90 - pierwszy wybór, nie tylko dla fotografa
1 Maj 2019
Najnowszy Panasonic Lumix G90 to najlepsze cechy poprzednika i jeszcze bardziej zaawansowany tryb wideo, zbliżający go do topowych filmujących modeli z serii Lumix.
0
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0