Olympus OM-D E-M10 Mark III - test aparatu

Wyniki testu:
Jakość obrazu:
8
Ergonomia:
8
Cena / Jakość:
7
Wydajność:
7
Funkcjonalność:
7
Marka:
Olympus
Nasza ocena:

78%

Nowy bezlusterkowiec Olympusa to już trzecia odsłona jednej z najbardziej popularnych amatorskich konstrukcji na rynku. E-M10 III z jednej strony wprowadza istotne usprawnienia, z drugiej wydaje się być kierowany do mniej wymagającego odbiorcy niż poprzednik. Przekonajmy się więc, czy jest jego godnym następcą.

6
Maciej Luśtyk
13 Listopad 2017
Artykuł na: 49-60 minut
Spis treści

Budowa i wykonanie

Na pierwszy rzut oka aparat wydaje się niemal nie różnić od poprzednika - obydwa modele charakteryzują się prawie identycznym, nawiązującym do klasycznych analogowych lustrzanek wzornictwem i wymiarami (121,5 x 83,6 x 49,5 mm wobec 119,5 x 83,1 x 46,7 mm poprzednika). E-M10 Mark III jest jedynie o 20 gramów cięższy od wcześniejszej wersji.

Od lewej: E-M10 Mark II, E-M10 Mark III / źródło: Digitalcamerasize.com

Niestety obudowę wykonano z dobrej jakości, ale jednak tworzyw sztucznych, co przekłada się nie tylko na wrażenie estetyczne, ale także na odporność sprzętu. Redakcyjny E-M10 Mark II w ciągu ostatnich dwóch lat przeszedł z nami naprawdę wiele, jednak mimo licznych otarć konstrukcja w żadnym miejscu nie została uszkodzona, można też powiedzieć, że starzeje się bardzo godnie. Niestety nie wydaje nam się by E-M10 Mark III był równie wytrwały, a przetarcia lakieru raczej nie dodadzą mu charakteru. To uszczuplenie to ewidentny minus – solidne wykonanie było atutem tego modelu i wyróżniało go na tle budżetowo wykonanych konkurentów.

Z drugiej strony, nowe body jest wyraźnie lepiej dopracowane pod względem ergonomii. Dzięki bardziej uwydatnionemu gripowi i nieco przeprojektowanej podkładce pod kciuk na tylnym panelu aparat znacznie lepiej leży w dłoni. Poprawiono też pokrętła funkcyjne, które w poprzednim modelu nieco za bardzo wystawały poza obrys korpusu, co powodowało częste mimowolne ich obracanie. Teraz są one niższe i większe, a także inaczej frezowane, co sprawia, że kontrola nad nimi jest wygodniejsza. Większe jest także pokrętło PASM, co także wpływa pozytywnie na jego obsługę.

Zmianą na plus są także nowe oznaczenia i przeznaczenie (o tym za chwilę) przycisków na górnym panelu, które dodatkowo są teraz lepiej wyczuwalne. Podobnie sprawa ma się z tylnym wybierakiem kierunkowym, który oferuje większy skok i lepiej zaakcentowane krawędzie. Nie jest to zmiana diametralna, ale mimo wszystko pozytywnie wpływa na kulturę pracy z aparatem.

Warto też wspomnieć, że mimo „plastikowej” konstrukcji, aparat nadal sprawia wrażenie solidnego. Korpus nie trzeszczy i jest wzorowo spasowany. Jedynym słabym punktem wydaje się klapka baterii, o której odczepienie równie łatwo, co w przypadku poprzednika. Tam jednak było to uzasadnione tym, że konstrukcja umożliwiała łatwe jej wyjęcie w celu podłączenia adaptera "dummy" do sieciowego zasilania aparatu. Tutaj otrzymujemy już otwór pozwalający na korzystanie z niego bez odczepiania klapki, jej konstrukcję można by więc nieco usprawnić.

Nic nie zmieniło się natomiast pod względem zestawu oferowanych złącz. Nadal otrzymujemy jedynie porty microUSB i miniHDMI, co z pewnością zasmuci amatorów filmowania, którzy mogli liczyć na niedrogi aparat z filmami 4K i złączem mikrofonowym. Dostępne mamy tylko jedno wejście na karty SD (standard UHS-II), ale to w przypadku konstrukcji amatorskiej nie powinno akurat dziwić. Szkoda jednak, że nadal umieszczone jest w tym samym miejscu, co bateria.

Sumarycznie, zmiany konstrukcyjne trzeba zaliczyć na plus – aparat, choć może mniej solidny, sprawia wrażenie znacznie wygodniejszego.

 

Dodaj ocenę i odbierz darmowy numer DCP
Digital Camera Polska
Spis treści

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
W Alpach z Olympusem OM-D E-M5 Mark III - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
W Alpach z Olympusem OM-D E-M5 Mark III - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Najnowszy korpus Olympus OM-D E-M5 Mark III mieliśmy już okazję przetestować w terenie. Czy rzeczywiście zasługuje na miano aparatu najlepiej ucieleśniającego ideę...
0
0
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Szybka i kompaktowa Leica Q to dziś jeden z ulubionych aparatów fotografów ulicznych. W drugiej generacji udoskonalono...
23
2
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Po pełnej klatce przyszła pora na APS-C. Nikon pozbywa się lustra z korpusów średniej półki, a nowy Z50 ma być odpowiednikiem linii D7000 z mniejszym i lżejszym...
11
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)