City break z Fujifilm X-T20 [Test praktyczny]

Weekendowy wypad do duńskiego Aarhus, Europejskiej Stolicy Kultury, był idealną okazją by przetestować w praktyce najnowszy stylowy bezlusterkowiec Fujifilm. Zobaczcie, jakie są nasze pierwsze wnioski!

0
Maciej Zieliński
11 Kwiecień 2017
Artykuł na: 23-28 minut
Spis treści

Szybkość i wydajność

Aparat startuje bardzo szybko i niezwykle ciekaw jestem wyników porównania z modelem X-T2 w pełnym teście. Pierwsze zdjęcie możemy wykonać niemal natychmiast po przesunięciu dźwigni ON/OFF, ogranicza nas w zasadzie wyłącznie szybkość autofocusa. Bardzo dobrze, zwłaszcza w porównaniu do poprzednich modeli z rodziny X zachowuje się wybudzanie aparatu z uśpienia. Nadal ustępuje pod tym względem lustrzankom, ale do większości zastosowań w zupełności wystarczą.

Kliknij, aby pobrać oryginalny plik JPEG

Trzeba powiedzieć, że poprzeczka zawieszona była wysoko, bo nie tak dawno miałem okazję pracować zarówno z X-Pro2 jak i wspomnianym już X-T2 - topowymi modelami dla których szybkość jest jednym z kluczowych parametrów. To czego mi brakowało, to równie szybkiego przekazywania obrazu do wizjera. Cóż, jestem po prostu nieco rozpuszczony i momentami zapominam, że recenzuję model o połowę tańszy. Niemniej udało mi się bez problemu uchwycić niejeden ciekawy, dynamiczny moment pędząc jednocześnie rowerem ulicami Aarhus.

Kliknij, aby pobrać oryginalny plik JPEG

Autofocus to aż 91 pól (rozszerzalne do 325 punktów), które, podobnie jak w X-T2 i X-Pro2, będziemy mogli kontrolować w strefach 3x3, 5x5 lub 7x7. Punkty detekcji fazy pokrywają więc znacznie większą niż w przypadku poprzednika część kadru: 75% w pionie i 50% w poziomie. Zdaniem producenta przeostrzanie ma zajmować zaledwie 0,06 sekundy. Czy jest tak faktycznie przekonamy się dopiero w naszym laboratorium, nie ma jednak wątpliwości, że AF zauważalnie przyspieszył. Oczywiście nie jest to jeszcze poziom reporterskich lustrzanek, ale z pewnością może konkurować z modelami z tej samej, średniej półki cenowej. Wiele zależy oczywiście od obiektywu. Z zoomem 18-55 spisuje się rewelacyjnie. Podobnie ze stałką 23 mm f/2. Nieco wolniej ostrzy z obiektywem 50 mm f/2.

Kliknij, aby pobrać oryginalny plik JPEG

Najbardziej ciekaw byłem wydajności trybu ciągłego autofocusa. W większości sytuacji okazuje się niezawodny, większe problemy ma jedynie z obiektami które szybko poruszają się w kierunku aparatu, ale tu zawodne bywają nawet najbardziej zaawansowane modele. Część zdjęć faktycznie okazała się nietrafiona. Dopóki obiekt znajduje się w strefie ostrzenia, śledzony jest skutecznie, ale jeśli ucieknie poza ramkę, najlepszym wyjściem jest ponowne szybkie zogniskowanie. Generalnie X-T20 zaskakuje jednak szybkością i powinien zaspokoić potrzeby również początkujących fotografów sportów akcji.

Kliknij, aby pobrać oryginalny plik JPEG

Niewątpliwie pomoże w tym również szybki tryb seryjny. Do 8 kl./s w trybie migawki mechanicznej i nawet 14 kl./s w trybie migawki elektronicznej. Ta ostatnia jest zresztą moim zdaniem ogromną przewagą nad lustrzankami. Zupełnie bezdźwięczna, świetnie sprawdza się w dyskretnej fotografii (nie tylko na ulicy, ale też w teatrze, czy na wszelkiego rodzaju uroczystościach), a także, dzięki skróceniu czasu ekspozycji do 1/32 000 s, umożliwi pracę z szeroko otwartą przysłoną nawet w mocnym słońcu! Dobrze wygląda również drugi koniec zakresu czasów otwarcia migawki. Maksymalnie wydłużymy go nawet do 60 min!

 

Dodaj ocenę i odbierz darmowy numer DCP
Digital Camera Polska
Spis treści

Redaktor naczelny serwisu fotopolis.pl i miesięcznika Digital Camera Polska – wielki fan fotografii natychmiastowej, dokumentalnej i podróżniczego street-photo. Lubi małe dyskretne aparaty, kolekcjonuje albumy i książki fotograficzne.

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Szybka i kompaktowa Leica Q to dziś jeden z ulubionych aparatów fotografów ulicznych. W drugiej generacji udoskonalono...
22
2
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Po pełnej klatce przyszła pora na APS-C. Nikon pozbywa się lustra z korpusów średniej półki, a nowy Z50 ma być odpowiednikiem linii D7000 z mniejszym i lżejszym...
11
0
Sony A6400 - test aparatu
Sony A6400 - test aparatu
Następca modelu A6300 ma być doskonałym aparatem dla wymagającego amatora i pierwszym wyborem vlogera. Ciągle jednak pod pewnymi względami ustępuje obecnemu od dwóch...
6
2
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (3)